Tarcza Wschód / Fot. MON
Od 20 lutego Polska może produkować miny przeciwpiechotne, bo minął termin wypowiedzenia Konwencji Ottawskiej. Zapotrzebowanie szacuje się na minimum 1,2 miliona sztuk – wiele wskazuje, że wiele z nich zostanie wyprodukowane w Bydgoszczy.
W piątek (20 lutego) minie termin wypowiedzenia Konwencji Ottawskiej, która wprowadzała zakaz produkcji i używania min przeciwpiechotnych. Nasz kraj, podobnie jak kraje bałtyckie i Finlandia, wypowiedział jej zapisy ze względu na zagrożenie ze strony Rosji (która konwencji nigdy nie podpisała). Miny mają stać się ważnym elementem Tarczy Wschód. Część produkcji, po zaspokojeniu popytu krajowego, który szacowany jest na około 1,2 miliona sztuk, trafiałby na eksport.
W materiale poświęconym temu zagadnieniu Dziennik Gazeta Prawna wskazuje jako dostawcę Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma. O zaangażowaniu bydgoskiej firmy w produkcję min świadczyć mają inwestycje w zakładzie, które rozbudują potencjał produkcyjny przedsiębiorstwa. Informowaliśmy już o tym naszych czytelników.
Używanie min piechotnych to kontrowersyjny temat. Według szacunków bowiem 80 procent ich ofiar to cywile, a miny są zagrożeniem nawet wiele lat po zakończeniu konfliktów. Z drugiej strony obecna technika pozwala na rozstawienie pól minowych w ciągu bardzo krótkiego czasu, a ich rozstawianiu towarzyszy mapowanie, które ułatwia identyfikację i późniejsze rozminowanie. Część min można też dezaktywować zdalnie.
Tymczasem w Belmie produkcja trwa. Jej efektów nie widać, ale często słychać. Tak będzie chociażby w poniedziałek 23 lutego – Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne „Belma” S.A. informują w specjalnym komunikacie, iż w tym dniu od godziny 9.00 na terenie zakładu przeprowadzone zostaną badania odbiorcze wyrobów i próby technologiczne z użyciem materiałów wysokoenergetycznych (będą więc wybuchy), co może wywołać uciążliwości słyszane przez mieszkańców miasta Bydgoszczy i gminy Białe Błota.
Zapisz się do newslettera Bydgoszcz Informuje!


