Zawisza Bydgoszcz – Górnik Zabrze. Piłkarskie widowisko godne półfinału Pucharu Polski [ZDJĘCIA]

Zawisza – Górnik Zabrze w półfinale Pucharu Polski. Mecz zgromadził komplet widzów / Fot. R. Sawicki/UMB

Półfinałowy mecz Pucharu Polski był świetną reklamą Zawiszy, jej piłkarzy i kibiców oraz Bydgoszczy. Na finał do Warszawy pojedzie jednak faworyt – Górnik Zabrze.

20 tys. ludzi – w tym 2 tysiące z Zabrza – wypełniło po brzegi stadion przy ul. Gdańskiej. Po raz pierwszy w dziejach tego obiektu po przebudowie w 2008 roku praktycznie w 100 procentach. To była pierwsza świetna reklama Zawiszy i bydgoskich kibiców. Imponująco wyglądały obrazy wypełnionych trybun z drona pokazywane w TVP Sport podczas transmisji.

Jeszcze zanim zabrzmiał pierwszy gwizdek, telewidzowie zobaczyli ciekawy materiał poświęcony obchodzącemu w tym roku 80-lecie Zawiszy, losom piłkarskiej drużyny i zdobyciu Pucharu Polski w 2014 roku. Wspominał tamten zwycięski finał Igor Lewczuk, który wykonał decydującą jedenastkę w pojedynku z Zagłębiem Lubin.

Przez pół godziny trwała wyrównana gra i naprawdę niespecjalnie było widać różnicę między trzecim zespołem ekstraklasy a III-ligowcem. Zabrzanie zaczęli mecz w najlepszym możliwym składzie. Nie było żadnego lekceważenia bydgoskiej drużyny. W 32 minucie Górnik zdobył jednak dość przypadkowo bramkę. Piłka odbiła się w polu karnym od dwóch piłkarzy. Ostatnim, od którego zrykoszetowała, był Francuz Yvan Ikia Dimi i wpadła do siatki tuż obok ramienia Michała Oczkowskiego. Bydgoszczanie próbowali głównie zaskoczyć faworyta po dośrodkowaniach z rzutów rożnych i wolnych, ale piłka po zagraniach Michała Cywińskiego nie docierała do kolegów, bo zabrzanie grali z wielką koncentracją i taktyczną dyscypliną. Po przerwie piłkarze Zawiszy próbowali ambitnie atakować, ale ciągle brakowało kropki nad „i” – ostatniego podania i przede wszystkim strzałów na bramkę. Okazje do zdobycia drugiego gola mieli kontrolujący grę goście. W 71 min Oczkowski był lepszy od Kamila Lukoszka w sytuacji sam na sam.

W 89 min Zawisza wreszcie strzelił na bramkę Górnika. Wojciech Szumilas przymierzył z rzutu wolnego bitego blisko narożnika pola karnego, ale piłka odbiła się tylko od bocznej siatki bramki.

Zawisza Bydgoszcz – Górnik Zabrze 0:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Ikia Dimi (32 min)

Zawisza: Oczkowski – Sławek, Staniak, Golak, Wszołek – Kona (68. – Bogusiewicz), Szramowski (46. Szumilas) – Rak (82. – Prałat), Cywiński, Strzyżewski (68. – Bojas) – Kozłowski

Górnik: Łubik – Olkowski, Janicki, Josema, Janża – Hellebrand (90. Bochniewicz), Kubicki, Sadilek (64. – Lukoszek)- Ikia Dimi, Liseth (64. – Massimo), Ambros (88. – Donio)

Żółta kartka: Rak

Udostępnij: Facebook Twitter