Janek Frątczak i jego nauczycielka historii Emilia Chrebor-Paciorek / Fot. B. Witkowski/UMB
Pięć wieków historii swej rodziny zamknął w jednym domu. Praca Jana Frątczaka ze Szkoły Podstawowej nr 37 w Bydgoszczy zdobyła wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie „Bez korzeni nie zakwitniesz. Moja Wielka i Mała Ojczyzna”.
Kiedy razem z Jankiem i jego nauczycielką historii Emilią Chrebor-Paciorek wchodzę do szkolnej sali, nie spodziewam się rozmiarów konkursowej pracy. Wyobrażam sobie niewielką makietę albo symboliczne drzewo genealogiczne. Tymczasem kilka połączonych szkolnych ławek zajmuje ogromny, wielopiętrowy dom.
Gdyby mieszkała w nim lalka Barbie, byłby spełnieniem marzeń niejednego dziecka. Jednak ten dom nie został zbudowany dla lalek. Każdy jego pokój opowiada historię kolejnego pokolenia rodziny Janka.
Pięć wieków pod jednym dachem

Na samym dole widnieje najstarsza data: 1536 rok. I miejsce: Poręba Radlna koło Tarnowa.
– Jak dobrze rozumiem, ten jeden dom pokazuje całą historię twojej rodziny i jej kolejne domy przez następne stulecia? – pytam.
– Tak. Każdy pokój to inna historia mojej rodziny – odpowiada chłopiec.
W pierwszej izbie uwagę przyciągają koń i rycerskie atrybuty. Nie znalazły się tam przypadkiem.
– Dużo informacji pochodzi z archiwów kościelnych i państwowych. Mamy potwierdzenie szlacheckiego rodowodu rodziny. Przodkowie wywodzili się z rycerstwa, stąd w pierwszej izbie koń jako symbol – wyjaśnia nauczycielka historii Emilia Chrebor-Paciorek.
Do makiety dołączona jest obszerna publikacja. Znajdują się w niej drzewa genealogiczne, fotografie, akty ślubów, dokumenty oraz skany dawnych królewskich nadań ziemskich. Wiele materiałów wykorzystanych w konkursowej pracy pochodzi z badań genealogicznych prowadzonych przez nieżyjącego już dziadka. Przez lata dokumentował dzieje rodziny. Dziś jego wnuk nadał tym odkryciom nową formę, zamieniając rodzinne archiwum w konkursową opowieść o pięciu wiekach historii.
– Nie pamiętam wszystkich miejsc, z których pochodzą te informacje. Mój dziadek przez wiele lat badał historię naszej rodziny i odnalazł wiele dokumentów – mówi chłopiec.
Z rodzinnej kroniki wyłania się opowieść niczym z kart podręcznika historii Polski. Ród Hando przybył do Polski z Węgier. Jeden z przodków, Urban Hando, służył jako rycerz w czasach króla Zygmunta Starego. Za zasługi otrzymał sześć włók ziemi w Porębie Radlnej koło Tarnowa. Dokument potwierdzający nadanie zachował się do dziś.
Choć od czasów pierwszego rycerza minęły setki lat, wojskowe tradycje nie zanikły. Kolejni potomkowie wybierali służbę wojskową, a rodzinna opowieść wielokrotnie splatała się z historią Polski.
Przez wojny, przesiedlenia i codzienność
W kolejnych pokojach historia przesuwa się o następne dekady i stulecia. Rodzina osiada między innymi w Śliwicach Mniejszych, gdzie w 1705 roku otrzymała ziemię nadaną przez króla Augusta II.
Są tu opowieści o wojskowej służbie kolejnych pokoleń, ale także o wydarzeniach znacznie bardziej osobistych. Obok chwil powodów do dumy pojawiają się wojenne tragedie i przymusowe przesiedlenia dokonywane przez władze ZSRR. Są rodzinne fotografie, pamiątki i historie miłosne.
To właśnie te zwyczajne fragmenty codzienności sprawiają, że historia przestaje być zbiorem dat. Staje się opowieścią o konkretnych ludziach.
Ostatni pokój znajduje się w Bydgoszczy
Wokół domu można dostrzec zwierzęta towarzyszące rodzinie przez lata. Na najwyższej kondygnacji znajduje się miejsce szczególne – współczesny ogród dziadków, który Janek pamięta z własnego dzieciństwa. Jest sad, warzywnik, huśtawka zawieszona na drzewie i rodzina siedząca przy wspólnym stole. Wszystko wykonane jest z niezwykłą precyzją.
W końcu historia dociera do współczesności. Ostatnim pomieszczeniem jest pokój samego Janka. Wśród elementów wyposażenia znalazł się nawet akcent związany z grą Minecraft, którą lubi.
Po pięciuset latach rodzinnej historii opowieść kończy się właśnie tutaj – w pokoju Janka, bydgoskiego ucznia.
Wśród najlepszych w Polsce
Praca przygotowana przez Janka pod opieką nauczycielki historii Emilii Chrebor-Paciorek została doceniona przez jury ogólnopolskiego konkursu „Bez korzeni nie zakwitniesz. Moja Wielka i Mała Ojczyzna”.
Do tegorocznej, piątej edycji wpłynęło 616 zgłoszeń z całego kraju. Do etapu ogólnopolskiego zakwalifikowano 93 prace. Kapituła przyznała osiem nagród i dwa wyróżnienia w kategorii klas IV-VI. Wśród wyróżnionych znalazł się właśnie Jan Frątczak ze Szkoły Podstawowej nr 37 w Bydgoszczy.
Zapisz się do naszego newslettera!


