Kotwica z Brdy, na którą natrafiono podczas przeszukiwania rzeki magnesem neodymowym / Fot. Fundacja Zielone Jutro
Waży do 200 kg i prawdopodobnie spędziła wiele lat na dnie Brdy, w samym centrum miasta, przy Rybim Rynku. Jeśli nie znajdzie się jej właściciel, będzie przypominać o bydgoskich szyprach przy Barce Lemara.
Na nietuzinkowe znalezisko natrafili uczestnicy akcji „Czysta Wisła” realizowanej przez bydgoską fundację Zielone Jutro. W ramach tej imprezy, w niedzielę (13 września), wolontariusze oczyszczali nabrzeże Brdy z odpadów, a także za pomocą magnesów neodymowych przeszukiwali koryto rzeki. To wtedy magnes pierwszy raz „pochwycił” kotwicę. Okazała się jednak ona zbyt ciężka. Osoby z fundacji próbowały kilka razy własnymi siłami wyłowić obiekt. Z pomocą przypłynął podnośnik Wód Polskich.
Czterołapową kotwicę wyłowiono we wtorek (15 września). Przekazano ją muzeum tradycji wodniackich i szyperskich przy Barce Lemara. – Czekamy czy nikt się po nią nie zgłosi. Jest zabrudzona, ale po pierwszym czyszczeniu jest widoczna jakaś sygnaturka. Na razie trudno ją zidentyfikować. W najbliższych dniach dokładnie ją oczyścimy. To pozwoli poznać jej historię, bo Polski Rejestr Statków prowadzi ewidencję kotwic – informuje nas Adam Gajewski, kierownik Sekcji Dziedzictwa Lokalnego Muzeum Legend Szyperskich „Barka Lemara”.
Dopytujemy, kto mógł ją zgubić i ile lat przeleżała w Brdzie?
– Jest z czasów robót maszynowych. Nie jest wykuwana ręcznie. Jest spawana według współczesnych standardów, więc nie ma więcej niż 100 lat. Mogła zatonąć w latach 60 czy 70-tych. Może była nawet wykonana w zakładach Bydgoskiej Żeglugi. Ale jeśli nikt się nie zgłosi, to trudno będzie nam to dokładnie ocenić. Jakbym miał podać jakiś trop, skłaniałbym się ku barkom koszarowym, które stały jeszcze kilkanaście lat temu na miejscu, gdzie jest dzisiaj Barka Lemara. Tutaj w porcie krążą plotki, że jakiś czas temu złodzieje odcięli komuś kotwicę, by zarobić na złomowisku, ale nie docenili jej wagi i ta wylądowała w rzece – mówi kostosz.
Znalezisko można obejrzeć przy Barce Lemara. Stoi przy nabrzeżu. Kotwica jest sukcesywnie oczyszczana. W przyszłym tygodniu ma też być pomalowana. Jak nikt się po nią nie zgłosi, to jest szansa, że stanie się eksponatem i pomnikiem historii wodniackiej w naszym mieście.
– W 2017 roku z inicjatywy wnuka pierwszych właścicieli Barki Lemara, Sławomira Schmidta otrzymaliśmy od plastyka miasta zgodę na ustawienie przy Barce Lemara „kotwicy pamięci” dla bydgoskich szyprów. Teraz mamy i zgodę i kotwicę, więc zobaczymy jak się to wszystko potoczy – przekazuje Adam Gajewski.
A jeśli ktoś chciałby poszukać jakiś innych „skarbów”, które skrywa Brda, to może wziąć w kolejne Akcji Czysta Wisła w sobotę (19 września). Tym razem zbiórka będzie przy mostach ceglanych przy ul. Nadrzecznej. Więcej informacji na Facebooku.
Zapisz się do newslettera „Bydgoszcz Informuje”!


