Dzisiejszy świat zwariował. Jak żyć, żeby nie zwariować – rozmowa z prof. Romanem Ossowskim o życiu ludzi w trzecim wieku

Prof. Roman Ossowski podczas uroczystości uhonorowania na sesji Rady Miasta / Fot. B. Witkowski/UMB

– Trzeci wiek nie musi być wiekiem schyłkowym – mówi prof. Roman Ossowski, psycholog, specjalista z zakresu psychologii zdrowia, psychologii lekarskiej i rehabilitacyjnej.

Roman Laudański: – Podobno pan profesor posiadł wiedzę, jak żyć, żeby nie zwariować i dzieli się nią np. z seniorami.

Prof. Roman Ossowski: – Nie zaprzeczam i jest to dla mnie miłe. Nie ma nic przyjemniejszego jak obdarowywanie bliskich wiedzą, jak mądrze żyć aby nie zwariować?

Proszę potraktować termin „zwariować” jako metaforę, której używamy w języku potocznym dla określenia osoby doświadczającej następstw w codziennym życiu z tytułu nieustannych przykrych niespodzianek, zaskoczeń, niepewności, oszustw, poniżeń, bezradności, kłamstw, wrogości z powodu patologicznych relacji społecznych i konieczności życia w warunkach klimatu braku zaufania. Zaufanie jest fundamentem zdrowego życia społecznego i zdrowia psychicznego.

Tymczasem dzisiejszy świat zwariował – świat się zbroi, walczymy z aferami, w naszych domach zakładamy drzwi antywłamaniowe, a relacje rodzinne są odległe od przyjaźni. Podane przykłady i wiele innych są przykładami braku wzajemnego zaufania między ludźmi  żyjącymi w małych grupach w państwie i między narodami.

Od lat 80. ubiegłego wieku przedmiotem moich zainteresowań jest okres późnej dorosłości, inaczej wiek senioralny. Osoby w tej fazie życia są bardziej wrażliwe społecznie i przez to mniej odporne na patologie współczesnego świata. Dodatkowo, rewolucja informatyczna i jej powszechne zastosowanie w naszym codziennym życiu powoduje osobiste zagubienie seniorów oraz niepokój z tytułu społecznego wykluczenia. Wspomnę także o wydarzeniach krytycznych w tej fazie życia: wdowieństwo, przejście na emeryturę, komplikacje w stanie zdrowia, często samotność oraz utrata znaczenia. To trudne wyzwania. Stąd pytanie –jak żyć, aby nie „zwariować”?

– Temat jest chyba nośny, wydaje mi się, że najczęściej pojawia się przed świętami, kiedy rodzinne relacje przeżywają szczególne nasilenie.

– Niestety – to nasza codzienność. Seniorzy trudniej nadążają za szybką i gwałtowną w skutkach zmiennością tego świata. Włączam telewizor podczas obrad naszego sejmu i słyszę wycie, a nawet szczekanie. Chciwość i bezwzględność w relacjach międzyludzkich zastępuje solidarność. Jest mnie smutno, ale trzeba sobie radzić.

– Do jaki zasad powinniśmy się stosować, która jest najważniejsza?

Ośmielam się powołać na autorytety.

Filozof Leszek Kołakowski (1927-2009) radzi: „Nie chciej za wiele”. Skomentuję – zachowaj równowagę i umiar.

Św. Augustyn (354-430) powiedział:„Bacz byś w pędzie życia nie wyprzedził sam siebie”. Wieczny pośpiech niewiele ma wspólnego z istnieniem. Pośpiech jest źródłem wielu nieszczęść.

Filozof i psycholog Erich Fromm (1900-1980) radzi osobie opanowanie „sztuki wyciszania się i relaksowania”. Jego zdaniem to  sposób na zapobieganie obsesjom.

Znakomita aktorka Maja Komorowska uważa: „Dobre życie zapewnia pielęgnowanie przyjaźni, okazywanie innym wdzięczności i nietracenie nadziei nawet w sytuacjach trudnych”. Tak – przyjaźń, okazywanie wdzięczność i nadzieja stanowią o dobrostanie psychofizycznym osoby.

Głuchoniewidoma wybitna intelektualistka, pisarka i pedagog   Helen Keller (1880 – 1968) radzi: „Gdy zamykają się dla nas jedne drzwi do szczęścia, drugie się otwierają; ale często tak długo wpatrujemy się w te zamknięte, że nie dostrzegamy tych, które przed nami otwarto. Skomentuję – nie trać nadziei – zawsze jest kilka optymistycznych wyjść. Dokonaj wysiłku, aby to zauważyć.

Przy każdej decyzjio charakterze ekonomicznym radzę rozważyć możliwe ryzyka, tzn.opisz zyski i stratyw następstwie podjętej decyzji. Bez tej operacji nie podejmuj decyzji. Przykładów trafnych i chybionych decyzji można mnożyć. Warto pamiętać, że następstwa chybionych decyzji musi ponieść osoba która tę decyzję podjęła. Znamy sentencję – człowiek kowalem własnego losu, a nie skazany na fatum.

– Czy to są proste rady, czy też wymagają od nas zmiany stylu życia?

– Są to rady proste. Ich materializacja zależy od nas samych. Jako specjalista z rehabilitacji psychicznej mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że „Człowiek musi być silniejszy od warunków”. Musi jednak w tę prawdę uwierzyć.  Odwołam się do mądrości ludowej: „Do portu nie musisz dopłynąć, ale żeglować musisz”. Jest to wielka pochwała własnej aktywności i jej roli w umacnianiu dobrostanu. Potwierdzają to współczesne badania dotyczące znaczenia własnego wysiłku i osobistej mądrości w kreacji wydolności psychofizycznej.

– Pan profesor nieustająco przypomina o potrzebie ruchu, rehabilitacji. Dlaczego są one tak ważne?

– Oczywiście i odwołam się do Wojciecha Oczki (1537-1599), doktora medycyny i filozofa, nadwornego lekarza trzech polskich królów – Zygmunta Augusta, Stefana Batorego i Zygmunta III Wazy. Jego sentencja brzmi: „Ruch jest w stanie zastąpić prawie każdy lek, ale wszystkie leki razem wzięte nie zastąpią ruchu”. Do dzisiaj nie sfalsyfikowano tej prawdy. Ruch jest życiem. Życie jest ruchem.

– Gdzie znaleźć spokój w tak rozdygotanym świecie? Zaryzykuje tezę, że to nie są dla nas łatwe czasy. Dzieje się za dużo spraw, na które nie mamy wpływu, a jednak one nas dotykają.

– Mogę dać trzy rady: „Jeśli ci się nie uda za pierwszym razem…. należysz do większości”. Anonim.

Druga rada Prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta (1882-1945). „Rób co możesz, tam gdzie jesteś i z tego, co masz. O resztę się nie martw!” Od siebie dodam – jeśli posiadasz gen zrzędzenia, to wypal go gorącym żelazkiem. Nie lamentuj, a działaj.

I trzecia rada. Stwórz własną arkadię, krainę szczęśliwości, niezmąconego spokoju i miłości. Niechaj to będzie dzieło twojego Ja. Na twoją arkadię składają się twoi bliscy, stworzone przez ciebie twoje najbliższe środowisko rodzinne – jego piękno przyrodnicze, przytulność i bliskość, pamiątki po bliskich. Postaw sobie pytanie, czy celebrujesz tradycje rodzinne? Jeszcze dzisiaj rozpocznij dzieło tworzenia arkadii. Będziesz szczęśliwy i odporny na niegodziwości świata.

– W dzisiejszych czasach prawdziwe relacje i przyjaźnie zastępują nam lajki, polubieni z mediów społecznościowych.

– Naucz się odróżniać osoby godne zaufania, przyzwoite od  kuglarzy. Samuel Linde, autor Słownika języka polskiego (redagowany w latach 1807-1814, 6 tomów) podał definicję znaczenia kuglarz. „Kuglarz – obłudnik, oszust, który ludziom tuman w oczy puszcza, oczy ich zamydla i ich okpiwa, mysie łajno za pieprz sprzedaje, kota za zająca”.  Bardzo trafna definicja i aktualna do dzisiaj. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy tego pojęcia ekshumować wszak trafnie opisuje wiele zjawisk współczesności. Seniorzy łatwo stają się ofiarami kuglarzy. Uniwersytety trzeciego wieku pełną ważną rolę w neutralizacji kuglarzy.

– Jedną z rad pana profesora jest motto: „Aby dobrze przeżyć życie, warto być zawsze w drodze”. Skąd takie przeświadczenie?

– Twórcy religii, jak i ich wyznawcy, świat medyczny przywiązywali  i dzisiaj przywiązują wielkie znaczenie do aktywności ruchowej. Przykłady – wyprowadzenie Izraelitów z Egiptu, końcówka życia Buddy (przed śmiercią przebył 200 km i osiągnąwszy stan nirwany zmarł), polskie pielgrzymki o charakterze religijnym, mania wędrowania filozofa Jeana Roussea (1712-1778), stanowisko WHO polecające dla zdrowia 8 km ruchu dziennie.

– W mieście powstaje coraz więcej ścieżek rowerowych.

– Uwielbiam ten bydgoski wysiłek w tworzeniu leczniczych ścieżek rowerowych.

Gdy osoba jest w drodze, to zawsze posiada jakiś cel, dokonuje wysiłku fizycznego, przeżywa emocje dodatnie, doświadcza piękna uroczego otoczenia i co ważne: patrzy do przodu i nie ogląda się za siebie, ponieważ tam jest tylko jej cień. Po prostu chce się żyć. Warunek jest jeden, wyłączona komórka.

Jeszcze jedno życzenie dla seniorów i to za Williamem Szekspirem:„Bądź bogaty w przyjaciół”. 

Dodam, trzeci wiek nie musi być wiekiem schyłkowym a sensownej aktywności. Trafnie to wyraził niemiecki pisarz, dramaturg, poeta Bertold Brecht. „Trudy gór mamy za sobą, przed nami trudy równin”.

Zapisz się na newsletter „Bydgoszcz Informuje”!

Udostępnij: Facebook Twitter