Kacper Kłaczek zakończył niestety sezon / Fot. UMB
Kacper Kłaczek musiał zejść z boiska w trakcie meczu swej drużyny ze Śląskiem Wrocław. We wtorek (27 października) klub ogłosił, że koszykarz zerwał ścięgno Achillesa. Skrzydłowy Enei Łaciate Astorii nie zagra do końca sezonu. Klub będzie poszukiwał nowego zawodnika.
To fatalna wiadomość dla drużyny i koszykarza, który po grze w amerykańskiej lidze uniwersyteckiej NCAA wrócił do Polski. Podpisał kontrakt z Astorią Bydgoszcz. Był zawodnikiem wyjściowej piątki. Niestety w czwartym meczu sezonu, we Wrocławiu, doznał kontuzji. Musiał zejść z boiska opierając się na ramionach fizjoterapeutów. Od początku wiadomo było, że kontuzja jest poważna.
We wtorek (27 października) klub ogłosił: „Szczegółowe badania diagnostyczne potwierdziły zerwanie ścięgna Achillesa u Kacpra Kłaczka. Uraz, którego nasz zawodnik doznał podczas ostatniego meczu z WKS Śląskiem Wrocław, wyklucza go z gry do końca obecnego sezonu.”
To najgorsze z możliwych informacji. Kacper Kłaczek, dynamiczny i świetnie skaczący zawodnik, dobrze walczył na tablicach (śr. z tego sezonu: 10,8 pkt i 4.5 zbiórki). Przypomnijmy, że kilkanaście dni temu staw skokowy skręcił Piotr Wińkowski, rezerwowy środkowy. Sytuacja kadrowa wśród wysokich graczy podkoszowych jest fatalna, bo praktycznie pozostał tylko Jalen Thomas (7,8 pkt i 8,5 zb.). Bydgoska Astoria będzie musiała oczywiście poszukać nowego zawodnika w miejsce Kłaczka.
Trzeba to zrobić szybko, bo początek sezonu nie jest udany. Po zwycięstwie w pierwszym meczu z Zastalem Zielona Góra przyszła seria trzech przegranych. Co gorsza – styl gry w ataku i obronie jest fatalny. Już 31 października Enea Łaciate Astoria zagra bardzo ważne spotkanie wyjazdowe z Energą Treflem Sopot, który przegrał do tej pory wszystkie cztery mecze. Porażka zepchnie bydgoską drużyną na ostatnie miejsce w tabeli.
Zapisz się na nasz newsletter!


