Policjanci byli również obecni na Brdzie w rejonie bydgoskiego Starego Rynku, gdzie Bydgoszczanie witali Nowy Rok. Funkcjonariusze ogniwa wodnego patrolowali akwen oraz nabrzeże czuwając nad bezpieczeństwem osób bawiących się w jego okolicy.
Obecność policyjnych wodniaków oraz innych służb w tym rejonie okazała się nieoceniona w momencie, gdy pomocy potrzebował mężczyzna, który niefortunnie poślizgnął się na śniegu i wpadł do Brdy. Do zdarzenia tego doszło wczoraj (1.01.2026) kilka minut po godzinie 1:00. Wówczas dyżurny bydgoskiej komendy skierował patrol z ogniwa wodnego w rejon Rybiego Rynku, gdzie do rzeki wpadł 63-latek. Na miejsce przyjechali również strażacy. Służby wspólnymi siłami wyciągnęły mężczyznę z wody. Udzielanie pomocy utrudniał fakt, iż nurt rzeki spychał poszkodowanego pod barkę. Cała sytuacja skończyła się szczęśliwie dla Bydgoszczanina, który z objawami wychłodzenia trafił do szpitala.
Na podkreślenie zasługuje również postawa świadków tej sytuacji, którzy, bezpośrednio po tym jak 63-latek znalazł się w wodzie, rzucili mu kamizelkę ratunkową znajdującą się na zacumowanej w tym miejscu barce
Bobry żerujące nad Kanałem Bydgoskim mają się świetnie. Gorzej z drzewami przy śluzie Okole, którymi się troskliwie zajęły.
1 lutego 2026 roku poznamy nową miss dojrzałych seniorek. 15 kandydatek do tytułu rozpoczęło już przygotowania. Mierzą kreacje, ćwiczą choreografie i planują sceniczny wizaż.
Uczestnikami Film Song Festival Bydgoszcz będą m.in. Adam Woronowicz i Tomasz Kot / Fot. _AnnaOhirko_KnockKnockActors&YoungActorsProject […]
Pierwszy Salon Poezji i Muzyki w 2026 roku. Teatr Polski zaprasza na trzecie spotkanie, tym razem noworoczne, w niedzielę 4 stycznia.
Styczeń w Teatrze Kameralnym upłynie pod znakiem różnorodnych propozycji - od spektakli improwizowanych, przez musicale, po przedstawienia poruszające ważne tematy społeczne. W programie znalazły się spektakle dla dzieci, młodzieży i dorosłych.
Co i jak zmieniło się w Bydgoszczy w roku 2025. Oto dziesięć rzeczy i spraw, które według nas były najbardziej istotne. A jak sądzicie wy, nasi czytelnicy?
Ze starych fotografii spoglądają na nas Herta i Gabrysia. Obie spędziły pierwsze i najszczęśliwsze lata życia w Fordonie, obie przez koleje historii zostały z niego wypędzone. Do śmierci pielęgnowały pamięć o swojej małej ojczyźnie i przekazały potomkom. Dziś w te same miejsca udają się ich dzieci i wnuki.