Zdjęcie z planu filmowego „Morderstwo w Filharmonii”/fot. nadesłane
Kultowy Fiat 125p, milicyjny radiowóz i znani aktorzy na ulicach miasta. Bydgoszcz znów gra główną rolę – tym razem w filmie „Morderstwo w Filharmonii”. Aż 90 procent akcji nowej produkcji Macieja Hydra rozgrywać się będzie właśnie tutaj.
W poniedziałek, 2 marca 2026 roku, uwagę wielu Bydgoszczan przykuły kultowe auta z czasów PRL, w tym milicyjny radiowóz. Wokół znani aktorzy, kamery i filmowa ekipa. Zdjęcia z bydgoskich ulic za sprawą internautów obiegły sieć. Relację z panu filmowego udostępnił m.in. warsztat samochodowy AST Motors z Pawłówka pod Bydgoszczą. – Na planie „Morderstwa w Filharmonii” wykorzystywane są dwa nasze samochody. To m.in. Fiat 125p przy którym pozuje pan Jarosław Boberek. Nasze kultowe samochody będzie można zobaczyć już wkrótce w telewizji TVN Turbo – przekazuje nam przedstawiciel AST Motors.
Zdjęcia do filmu oficjalnie ruszyły 24 marca 2025 roku. Reżyserem i autorem scenariusza jest Maciej Hydr, który tym razem sięga po czarną komedię osadzoną w latach 1978–1979. – To autorska historia, niezwiązana z konkretnym wydarzeniem historycznym, choć luźną inspiracją była opowieść o norweskim kontrabasiście, który zastrzelił żonę skrzypaczkę, bo była od niego bardziej popularna – tłumaczy twórca.
Bydgoszcz jak z epoki PRL
Sercem filmu jest Filharmonia Pomorska im. Ignacego Jana Paderewskiego. To właśnie jej wnętrza – czekające na remont – przyciągnęły filmowców.
Oprócz filharmonii ekipa pracuje m.in. na ul. Cieszkowskiego, w Hotelu Pod Orłem, w siedzibie Polskiego Radia PiK przy ul. Gdańskiej, nad Brdą oraz w okolicach spichrzy. Tylko trzy ujęcia powstaną w Gdyni, a jedno w Warszawie.
To kolejna produkcja po „Doppelganger. Sobowtór” czy „Wesele 2”, w której Bydgoszcz zagra na dużym ekranie – i znów ma szansę skraść show.
Zapisz się do naszego newslettera!


