Leon Gestwiński, lajkarz z Placu Wolności / Fot. Archiwum rodzinne
– Mój dziadek Leon Gestwiński był lajkarzem. Załączam jedyne zdjęcie dziadka z Placu Wolności – napisała Ewa Bogusz. Leon Gestwiński pozuje na żaglówce, na której robił zdjęcia małym Bydgoszczanom – z nieodłączną Leicą w ręku.
To kolejny list do redakcji „Bydgoszcz Informuje”, w którym nasi czytelnicy dzielą się wspomnieniami i zdjęciami z dzieciństwa. W latach 50. i 60. ub. wieku wykonywali na Placu Wolności takie rodzinne pamiątki „lajkarze” – bydgoscy fotografowie. Ten list jest wyjątkowy. Napisała go wnuczka jednego z fotografów. – Czytając tę historię chcę się podzielić osobistymi wspomnieniami o moim dziadku Leonie Gestwińskim. W latach pięćdziesiątych i na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku był fotografem ulicznym na Placu Wolności. Chcę nadmienić, że dbał i zmieniał rekwizyty żeby fotografie były różnorodne. Zdjęcia wykonywane przez mojego dziadka były robione aparatem „Leica” i opatrzone pieczątką: „Członek Cechu Fotograficznego. Foto „Leica”, Gestwiński Leon, Pomorska 78, Bydgoszcz” – napisała Ewa Bogusz, wnuczka lajkarza z Placu Wolności – Załączam do listu kserokopię jedynego zdjęcia dziadka z Placu Wolności – dodaje.
Leon Gestwiński siedzi na żaglówce, jednym z rekwizytów, które służyły jako miejsce, w którym fotografowano małych Bydgoszczan. W ręku trzyma swój aparat marki Leica.
– Mój dziadek znał się z p. Józefem Wiedelińskim, który również był lajkarzem. Często zmieniał rekwizyty, bo chciał, żeby zdjęcia były inne i różnorodne – pisze Ewa Bogusz. O Józefie Wiedelińskim wspominał już wcześniej inny z czytelników, Ryszard Kubasiewicz. Przesłał do redakcji list i zdjęcia z rodzinnego albumu wykonane na Placu Wolności 70 lat temu właśnie przez Józefa Wiedelińskiego. Jego zakład znajdował się przy Pl. Wolności 5.
Mamy też kolejne zdjęcie z żaglówką – nadesłała je Małgorzata Zulczyk. – Czytam wspomnienia zamieszczone na stronie. Bardzo podoba mi się pomysł… – napisała do redakcji „Bydgoszcz Informuje” Małgorzata Zulczyk. – Chcę dodać zdjęcie, gdzie jest brat – Tomek, kuzynka – Iza i ja – Małgorzata. Po latach Tomek zamieszkał w Gdańsku, kuzynka Iza w Szwecji, a ja pozostałam w rodzinnym domu – dodaje.

Cała trójka została sfotografowana w żaglówce 2 września 1955 roku. Warto także spojrzeć na drugi plan tej rodzinnej fotografii. W tle widać pomnik na Placu Wolności. Wtedy, w 1955 roku, upamiętniał poległych żołnierzy radzieckich w czasie walk o wyzwolenie miasta w styczniu 1945 r. W 1991 roku stał się Pomnikiem Wolności ku czci najważniejszych wydarzeń w dziejach miasta. Obecnie trwa dyskusja nad postawieniem w tym miejscu innego monumentu.
Małgorzata Zulczyk pisze także o swoich rodzicach. – Rodzice: Tadeusz i Maria rodzili się w Bydgoszczy. Mieszkali na Zygmunta Augusta. Tatuś pracował w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego początkowo jako pomocnik ślusarza, a po zdobyciu wykształcenia był pracownikiem umysłowym. Maria – potrafiła stenografować. Ta umiejętność była wykorzystywana w pracy zawodowej. Była urzędnikiem. Rodzice nauczyli nas wędrowania po Polsce i Europie. Zwiedzałam świat i wszystkie swoje wyprawy opisałam na zula.geoblog.pl. Na YouTube stworzyłam ponad 140 prezentacji. To zajęcie daje mi wiele satysfakcji gdy już siły nie pozwalają na podróże i wędrówki. Wspomnienia są cenne.
Dziękujemy za to piękne wspomnienia rodziny i dawnej Bydgoszczy. Ciągle o nie prosimy. Piszcie na kontakt@bydgoszczinformuje.pl
Zapisz się na nasz newsletter!


