Dzień otwarty w Urban Labie. Czego młodzi oczekują w swoim mieście? Raport o stanie i potrzebach młodych Bydgoszczan

Uczestnicy dnia otwartego w Urban Labie / Fot. R. Sawicki/UMB

Podczas dnia otwartego w Urban Labie omówiono projekty realizowane w tym centrum aktywizacji młodych. Dr Wojciech Trempała z UKW zaprezentował raport o potrzebach młodych mieszkańców Bydgoszczy. – Nie jest źle, jest po prostu średnio – przedstawił opinię młodych na podstawie własnych badań. Miasto wypracuje politykę dla młodych.

Pierwszy, dzień otwarty, podsumowujący dotychczasowe funkcjonowanie tego miejsca odbył się we wtorek (9 czerwca) w Młynach Rothera. Bydgoszcz jest jednym z ośmiu polskich miast, które posiada takie „laboratorium” skupiające i aktywizującje najmłodszych mieszkańców. Urban Lab jest skierowany do osób między 13. a 35. rokiem życia. Został otwarty w styczniu 2025 roku. – Na początku zastanawialiśmy się, w jakim kierunku iść, jakie tworzyć projekty – mówiła Dorota Glaza, dyrektorka Biura Aktywności Społecznej w Urzędzie Miasta. – Z czasem wszystko zaczęło się krystalizować. Co najważniejsze, te projekty są pomysłami naszych młodych osób, które z nami współpracują. To nie są jakieś wizje urzędnicze – dodała.

Urban Lab. Uczą jak zacząć działać

Tego dnia młodzi zaprezentowali realizowane aktualnie tam projekty. To między innymi grupa Ambasadorów Partycypacji. – Zrzeszamy młodych ludzi, którzy chcą zacząć stawiać pierwsze kroki w partycypacji, mówiąc prościej w działaniu dla ludzi na rzecz lokalnego społeczeństwa. To dla tych, co chcą mieć swój mały wpływ na to, co się dzieje w swoim mieście. Do grupy należą różne osoby – uczniowie techników, szkół zawodowych czy liceów. Spotkania mają formę warsztatową. Przyjeżdżają do nas mentorzy z warszawskiej fundacji Pole Dialogu – powiedział Jan Hulaj, koordynator ds. partycypacji społecznej w Urban Labie.

Oprócz tego przybliżono projekt projektowania miejskich mebli przystępnych dla młodych, programu animacji kultury oraz funkcjonowanie podcastowni, czyli miejsca do nagrywania materiałów audio. W Urban Labie można spotkać młodych spędzających czas na graniu w planszówki, przygotowywaniu projektów czy piciu darmowej kawy. – Chcemy podkreślić, że Urban Lab nie jest świetlicą czy otwartym domem kultury. Pracujemy nad projektami i prowadzimy warsztaty. Jesteśmy projektem rozwijającym się. Wszystko po to, by tworzyć jak najlepszy klimat dla młodych w mieście – podkreślała Agnieszka Turalska, koordynatorka bydgoskiego Urban Labu.

Uczestnicy dnia otwartego wzięli udział w debacie oksfordzkiej, warsztatach z projektowania mebli miejskich, grze miejskiej po Wyspie Młyńskiej i rejsie po Brdzie.

Młodzi oceniają miasto i opowiadają o potrzebach

Jednym z punktów dnia otwartego była także prezentacja „Diagnozy potrzeb i potencjału młodych mieszkanek i mieszkańców Miasta Bydgoszczy (w wieku 13-35 lat)” przygotowanej przez zespół badawczy z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego pod kierownictwem dr. Wojciecha Trempały. Badanie przeprowadzono na próbie 2289 mieszkańców Bydgoszczy i osób uczących się w Bydgoszczy oraz na podstawie 13 wywiadów w grupach 6-12 osobowych.

Kluczowym wnioskiem diagnozy jest to, że młodzi badani z Bydgoszczy uważają, że ich miasto jest w rozmiarze „M”. Co to oznacza? Posłużmy się cytatem z badania: „Bydgoszcz stać na coś spektakularnego. Nic takiego nie widać na horyzoncie. Wszystko ma rozmiar M. Solidnie, nawet oryginalnie, ale średnio…

A czego w takim razie oczekują młodzi, aby Bydgoszcz nie była już w rozmiarze M? Wśród spektakularnych rzeczy, które młodzi uznali za najważniejsze, są koncerty gwiazd i to światowego formatu.

– Żyją aktualnie w różnych skrajnościach emocjonalnych. Z jednej strony mają coraz mniej limitów, mogą zwiedzać świat, realizować się itd., a z innej jest wokół nich sporo napięć związanych z klimatem czy konfliktami – zauważa dr Trempała. Naukowiec dodał także, że społeczność młodych jest bardzo krucha emocjonalnie. Dlatego wśród refleksji w diagnozie znalazły się rekomendacje dbałości o dobrostan emocjonalny młodych oraz sugestia, że osoby dorosłe nie powinny organizować młodym świata na siłę, lecz bardziej „wpraszać” się do ich świata, aby lepiej go poznać.

Na razie całość raportu nie jest dostępny publicznie. Służy pracownikom Urban Labu i miastu. – Dzięki tej diagnozie jesteśmy w stanie przystąpić do stworzenia polityki miasta dla młodych. Myślę, że stanie się to już po najbliższych wakacjach. Spróbujemy opracować takie działania, które wyjdą naprzeciw młodym osobom. Naszym celem jest sprawić, by młodzi ludzie czuli się związani z naszym miastem. Jeśli już wyjeżdżają to nie dlatego, że w Bydgoszczy czegoś brakuje, tylko dlatego, że chcą po prostu poczuć atmosferę studencką w innym miejscu. W moim przypadku tak było – przekazała Iwona Waszkiewicz, zastępczyni prezydenta Bydgoszczy. – Trzeba też pamiętać, że jako miasto nie mamy bezpośrednio na wszystko wpływ, np. wynagrodzenie jakie proponują pracodawcy albo funkcjonujące kierunki studiów. Ale myślę, że można te pewne rzeczy w jakiś sposób wypracować. Zauważyłam, że problemem jest komunikacja miasta z młodymi. Musimy to przepracować, aby młodzi ludzie widzieli lepiej, co się dzieje w Bydgoszczy – podkreśliła.

Urban Lab jest czynny od poniedziałku do piątku w godz. 10-18 na II piętrze Młynów Rothera, wejście do kawiarni „Nowe miejsce”. Od marca 2025 roku w Urbanie Labie pojawiło się ponad 3200 osób, które uczestniczyło w 191 inicjatywach. Pod koniec roku odbędzie się gala podsumowująca wszystkie dotychczasowe projekty. – Jest to miejsce pełnie inspiracji. Nawet jeśli ktoś nie wie, jak działać społecznie, to warto przyjść zobaczyć, co my tutaj robimy. Chociażby przez tę rozmowę przy kawie możemy przekazać pomysł, który stanie się impulsem do pierwszego kroku – zaprasza Jan Hulaj.

Zapisz się do newslettera „Bydgoszcz Informuje”!

Udostępnij: Facebook Twitter