Kto zginie w Filharmonii Pomorskiej? W Bydgoszczy kręcą czarną komedię z gwiazdorską obsadą

Aleksandra Hamkało – zagra wiolonczelistkę w filmie kręconym m.in. w bydgoskiej filharmonii / Fot. B. Witkowski/ UMB

– Po przyjeździe do Bydgoszczy doszliśmy do wniosku, że nakręcimy cały film. W tym mieście można stworzyć doskonałą produkcję osadzoną w różnych gatunkach – powiedział Maciej Hydr, reżyser „Morderstwa w filharmonii”. W jego najnowszej produkcji wystąpią gwiazdy polskiego kina. 90 proc. akcji dziać się będzie w naszym mieście.

Zdjęcia do filmu ruszyły w Bydgoszczy 24 marca. Fabuła jest autorskim pomysłem reżysera, a film będzie czarną komedią. – Akcja dzieje się na przestrzeni lat 1978-1979. Nie jest powiązana z żadnym faktem historycznym, choć luźną inspiracją do pisania scenariusza była historia norweskiego kontrabasisty, który zastrzelił swoją żonę skrzypaczkę, przez to, że była od niego bardziej popularna – tłumaczy Maciej Hydr.

Czekający w kolejce na casting do filmu „Morderstwo w Filharmonii”, 19.03.2025 r. / Fot. Dariusz Gackowski / Archiwum MCK
Kolejka na casting do filmu „Morderstwo w Filharmonii” przed wejściem do Miejskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy, 19.03.2025 r. / Fot. Dariusz Gackowski / Archiwum MCK

Fotele przyciągnęły do Bydgoszczy

Dlaczego wybrano Bydgoszcz do tej realizacji? Okazało się, że to właśnie bydgoska filharmonia, czekająca na remont, przyciągnęła filmowców, jako doskonałe miejsce do nakręcenia filmu z czasów PRL. – Najpierw napisałem scenariusz. Później do Bydgoszczy trafiliśmy w taki sposób, że szukaliśmy krzeseł pasujących do tej epoki. Bo nasz „filmowy denat” znaleziony zostanie na takim siedzisku. I tak przyciągnęły mnie właśnie te fotele, które tutaj widzimy – powiedział reżyser w sali kameralnej Filharmonii Pomorskiej. – Przyjechałem do tego miasta, żeby je zobaczyć na żywo i się po prostu zakochałem w tym miejscu. Początkowo w Bydgoszczy miały być tylko ujęcia w filharmonii, ale znaleźliśmy w mieście prawie wszystkie lokacje dla filmu. Tutaj można nagrać naprawdę wiele filmów z różnych gatunków. Jest piękne Stare Miasto, klimatyczne Śródmieście i rzeka – mówi twórca filmu.

Oprócz filharmonii ekipę filmową będzie można spotkać na ul. Cieszkowskiego, w hotelu pod Orłem, siedzibie Polskiego Radia PIK przy ul. Gdańskiej, na nabrzeżu Brdy czy w okolicach spichrzy. Tylko trzy ujęcia wykonano w Gdyni, a jedno w Warszawie. Do filmu będzie nakręcona również specjalna piosenka i teledysk. Muzykę Fryderyka Chopina w klimacie jazzowym zaaranżował bydgoszczanin Józef Eliasz. Ekipa stara się zaangażować do filmu jak najwięcej osób z naszego miasta. Kostiumy przygotowuje bydgoska pracownia krawiecka Derred.

We wtorek (1 kwietnia) ekipa zaprosiła na plan filmowy w Filharmonii Pomorskiej. W sali koncertowej stało pełno dodatkowego oświetlenia i sprzętu operatorskiego. Krzątały się tam osoby z ekipy filmowej, nanoszące poprawki w scenografii. Realizatorzy zadbali, żeby wykorzystać obiektyw z lat, w których osadzona jest akcja, aby obraz był jeszcze bardziej rzeczywisty, oddający klimat tamtego czasu.

Morderstwo w Filharmonii
Praca na planie filmowym „Morderstwa w Filharmonii” / Fot. B.Witkowski / UMB

Bydgoszcz mnie ciekawiła, bo poznałem ją podczas festiwalu Camerimage. I filharmonia bardzo mi przypasowała. Ta przestrzeń z boazerią na ścianach jest wyjątkowa. – opowiada Aleksander Krzystyniak, autor zdjęć.

Nasze miasto uwiodło aktorów

Na razie filmowcy nie zdradzają szczegółów z scenariusza. Podczas kręcenia zdjęć obecne byli odtwórcy głównych ról: Aleksandra Hamkało, Jarosław Boberek, Piotr Głowacki i Maciej Kosiacki. Zdradzili część sekretów dotyczących granych przez nich postaci/

Będę trochę taką femme fatale, łamaczką serc, wiolonczelistką, która ma na imię Julia i ma męża – na razie tyle zdradza Aleksandra Hamkało.

A ja wcielam się w kapitana milicji, detektywa, Mirosława Wróbla, który prowadzi dochodzenie po zabójstwie – powiedział swoim charakterystycznym głosem, Jarosław Boberek, aktor i lektor.

Zapytaliśmy aktorów o wrażenia z Bydgoszczy.

Bardzo cieszę się, że nagrywamy akurat tutaj. Miałem przyjemność poznać wspaniałych bydgoskich muzyków. To było niezwykle doświadczenie, kiedy podczas nagrywania podniosłem batutę i orkiestra zaczęła grać w tej sali – powiedział Piotr Głowacki, w filmie wcielający się w rolę dyrygenta i kompozytora.

Już sam pobyt w filharmonii mnie nastraja. Nie mogę napatrzeć się na te gobeliny. Dowiedziałam się, że w latach 70-tych zatrudniono specjalnie pewną panią, żeby je tkała. – mówi Aleksandra Hamkało, która zyskała dużą popularność po występie w filmie „Big Love” w 2012 roku. – Miasto jest szalenie pięknie. Z wielkim zauroczeniem podziwiałam kamienice przy ul. Gdańskiej. Jakie tam są piękne płaskorzeźby. Kocham secesję. W wolnym czasie planuję się wybrać na wystawę do Galerii Sztuki Współczesnej. Jestem ciekawa, co jeszcze można zobaczyć tutaj w mieście – mówi Aleksandra Hamkało.

Nie jestem w Bydgoszczy pierwszy raz, ale jest jeszcze wiele miejsc, które mnie zaskakują. Odkrywam je podczas nagrywania zdjęć. Staram się wchodzić do różnych zakamarków. Bardzo lubię tutaj wracać – odpowiedział nam Jarosław Boberek.

Pierwszy pokaz odbędzie się w Bydgoszczy

O powstaniu nowej produkcji w Bydgoszczy dowiedzieliśmy się, kiedy ogłoszono casting na statystów. W środę (19 marca) setki chętnych mieszkańców przybyło do Miejskiego Centrum Kultury. Realizatorzy potrzebowali około stu statystów. Przede wszystkim do scen z koncertu w filharmonii.

Zdjęcia w Bydgoszczy potrwają do maja. Premiera filmu w kinach planowana jest na styczeń 2026 roku. Wcześnie w naszym mieście ma odbyć się prapremiera. Produkcja jest współfinansowana przez samorząd województwa, który przeznaczył na nią pół miliona złotych.

To kolejny film, w którym nasze miasto i jego mieszkańcy pojawią się na dużym ekranie. W ostatnich latach sceny z nad Brdy były m. in. w obrazach: „Doppelganger. Sobowtór”, „Miasto” czy „Wesele 2”. Patronat nad realizacją „Morderstwa w filharmonii” przyjął także prezydent miasta Rafał Bruski.

Zapisz się do newslettera „Bydgoszcz Informuje”!

Udostępnij: Facebook Twitter