Na Placu Wolności stanie rzeźba upamiętniająca lajkarzy – ulicznych fotografów, którzy robili zdjęcia Bydgoszczanom. Uroczyste odsłonięcie – we wtorek 23 czerwca o godz. 17.
Kim byli bydgoscy lajkarze? W dwudziestoleciu międzywojennym spontanicznie uwieczniali przechodniów na ulicach Bydgoszczy, także na Placu Wolności. We wtorek (23 czerwca) o godz. 17 nastąpi uroczyste odsłonięcie rzeźby autorstwa dr. Michała Kubiaka, stanowiącej symboliczny powrót lajkarza do miasta.

Bolesław Langner – jeden z bydgoskich lajkarzy / Fundacja Fotografistka
Odsłonięciu rzeźby towarzyszyć będzie wystawa pt. „Lajkarze. Miasto w kadrze”. Kuratorką wystawy jest Katarzyna Gębarowska, prezes Fundacji Fotografistka. Projekt obejmuje realizację ogólnodostępnej wystawy plenerowej prezentującej archiwalne fotografie fotografów ulicznych (tzw. lajkarzy), działających w Bydgoszczy w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Wystawa inspirowana jest książką „Lajkarze. Opowieść o fotografach ulicznych” autorstwa Małgorzaty Czyńskiej i Katarzyny Gębarowskiej i stanowi rozwinięcie badań nad historią fotografii oraz dziedzictwem wizualnym miasta. Wystawa została zaprojektowana jako interwencja w przestrzeni publicznej – będzie dostępna bezpłatnie,
W „Bydgoszcz Informuje” publikowaliśmy wiele zdjęć i wspomnień Bydgoszczan poświęconych fotografom i fotografiom z lat 50. i 60. robionym na Placu Wolności. Jeden z listów napisała wnuczka jednego z fotografów. – Czytając tę historię chcę się podzielić osobistymi wspomnieniami o moim dziadku Leonie Gestwińskim. W latach pięćdziesiątych i na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku był fotografem ulicznym na Placu Wolności. Chcę nadmienić, że dbał i zmieniał rekwizyty żeby fotografie były różnorodne. Zdjęcia wykonywane przez mojego dziadka były robione aparatem „Leica” i opatrzone pieczątką: „Członek Cechu Fotograficznego. Foto „Leica”, Gestwiński Leon, Pomorska 78, Bydgoszcz” – napisała Ewa Bogusz, wnuczka lajkarza z Placu Wolności – Załączam do listu kserokopię jedynego zdjęcia dziadka z Placu Wolności – dodaje. Leon Gestwiński jest uwieczniony, jak siedzi na żaglówce, jednym z rekwizytów, które służyły jako miejsce, w którym fotografowano małych Bydgoszczan. W ręku trzyma swój aparat marki Leica.


