Rzeźby Stanisława Horno-Popławskiego zniknęły z Ogrodu Botanicznego. Bydgoska zagadka wciąż nierozwiązana

Zaginione rzeźby „Oczekiwanie” i „Partyzant” Stanisława Horno-Popławskiego / Fot. UKW ze zbiorów Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy

Rzeźby znanego artysty, warte nawet kilkaset tysięcy złotych, „rozpłynęły się” trzy dekady temu w bydgoskim parku. Została jedna. Bydgoskie Centrum Sztuki i Ogród Botaniczny UKW próbują je odnaleźć.

Ogród Botaniczny UKW ma dostęp jedynie do zdjęć trzech z trzynastu zaginionych kamiennych rzeźb. Przez wiele lat jedynym śladem po nich były puste cokoły, które straszyły w Ogrodzie Botanicznym. To jedna z nierozwiązanych współczesnych, bydgoskich zagadek. A chodzi o dzieła z cyklu „Potok Kamienny” cenionego rzeźbiarza Stanisława Horno-Popławskiego. W jej skład wchodziły prace o nazwach: „Partyzant”, „Wspomnienie z Bagrati”, „Morena”, „Kopernik”, „Tadeusz Breyer”, „Tehura”, „Gruzinka”, „Oczekiwanie”, „Szota Rustaweli”, „Kolchida”, „Żal”, „Pogodna”, „Beethoven” i „Hair”, które artysta podarował naszemu miastu. Oficjalnie zaprezentowano je podczas otwarcia plenerowej wystawy 22 lipca 1979 roku. Były wkomponowane w bogatą roślinność. Teren przy ul. Niemcewicza był już wówczas otwartym parkiem miejskim po przeniesieniu dwa lata wcześniej działającego w tym miejscu ogrodu botanicznego do Myślęcinka.

W parku miejskim na Śródmieściu, wówczas już sławny na całym świecie profesor Stanisław Horno-Popławski, odnalazł swoją artystyczną przystań na kilka lat. Specjalizował się w rzeźbie z granitu, którego nie brakowało. Na zaproszenie władz miejskich zamieszkał w domku na terenie parku. Żył tutaj i tworzył w latach 1978-1982.

Puste cokoły w Ogrodzie Botanicznym UKW / Fot. Krystyna Kałużna

Mieszkańcy wtedy chętnie odwiedzali park. Niestety, z roku na rok był coraz bardziej zapominany i zaniedbywany. Zatracał dawny blask z czasów, gdy pełnił funkcje naukowo-badawcze – jako Miejski Ogród Botaniczny od 1930 roku oraz ośrodek badawczy Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin od 1951 roku.

W nagraniu Polskiej Kroniki Filmowej dowiadujemy się, że rzeźby Horno-Popławskiego były już niszczone przez wandali jeszcze w czasie, gdy ten przebywał w Bydgoszczy. Niszczono i kradziono rośliny. Być może taki sam los spotkał „zagubione” rośliny.

Gdzie są rzeźby?

Według przekazów medialnych kamienne prace miały zniknąć z parku na początku lat 90-tych. – Plotek, domysłów i legend dotyczących dalszych losów „Potoku Kamiennego” jest mnóstwo. Niedostarczona „przesyłka” do Myślęcinka, ozdoba czyjegoś prywatnego ogrodu czy nawet wywiezienie ich z miasta… Rzeźby są wyceniane na kilkaset tysięcy złotych, dlatego nikt nie bierze pod uwagę ich zniszczenia, ale pojawiają się też wzmianki o dewastacji – czytamy na stronie uczelni.

Dodajmy, że w podobnym czasie zginęły także przedwojenne prace Bronisława Kłobuckiego z cyklu „Cztery Pory Roku”. Obecnie w Ogrodzie znajdują się ich reprodukcje. Kiedy miasto przekazało Uniwersytetowi Kazimierza Wielkiego park na cele badawcze w 1999 roku, rzeźb już nie było, więc uczelnia nie zgłaszała kradzieży na policję. Żadnej sprawy nie rozpoczęto również krótko po kradzieży. W Ogrodzie Botanicznym można obecnie oglądać tylko jedną ocalałą rzeźbę autorstwa Horno-Popławskiego, ale jej tytuł jest nieznany.

Jedyna pozostała rzeźba Horno-Popławskiego / Fot. Botanik UKW

Sprawa zaginionych dzieł wraca co jakiś czas przez publikację artykułów w mediach i rozmowach Bydgoszczan. Tym razem rozpoczęto akcję, która ma być nagłośniona na cały kraj. Pod koniec stycznia tego roku Bydgoskie Centrum Sztuki, któremu patronuje Horno-Popławski i Ogród Botaniczny UKW ogłosiły poszukiwanie zaginionych rzeźb. A to w związku z tym, że miejska instytucja artystyczna przygotowuje monografię poświęconą artyście. Botanik UKW zaś myśli o zbliżającym się stuleciu działalności. To byłoby coś, gdyby udało się odzyskać rzeźby na jubileusz.

Żadnych wieści o ich odnalezieniu na razie nie ma. – Pojawiają się nowe informacje w sprawie kolekcji zaginionych dzieł uznanego rzeźbiarza, ale nie przybliża nas to odkrycia rozwiązania tej zagadki – informuje uczelnia. Nie pozostaje nic innego jak udostępniać informacje o poszukiwaniach i trzymać kciuki, aby dzieła znalazły się w rękach ludzi dobrej woli.

Bydgoskie Centrum Sztuki prowadzi poszukiwania śladów twórczości – nie tylko rzeźb z Botanika, ale też obrazów, rysunków, listów.

Wykonał dla nas również Sienkiewicza

Profesor Stanisław Horno-Popławski urodził się na Kaukazie w 1902 roku jako syn zesłanego w głąb Rosji powstańca styczniowego. Większość życia spędził w Sopocie, gdzie zmarł w 1997 roku. W mieście tym znajduje się wiele rzeźb artysty. Jego autorstwa są również m.in. rzeźba Adama Mickiewicza przy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie czy prace przy Długim Targu, na Bramie Zielonej i Bramie Złotej w Gdańsku.

Horno-Popławski dla wielu Bydgoszczan jest również znany z wykonania drugiej wersji, podziwianej do dzisiaj, pomnika Henryka Sienkiewicza w naszym mieście. Odsłonięto ją w 1968 roku w Parku Jana Kochanowskiego, w miejscu poprzedniego monumentu, zniszczonego przez Niemców we wrześniu 1939 roku. Rzeźbiarz otrzymał mnóstwo wyróżnień za pracę artystyczną. Miał ogromny wkład w „rzeźbiarskie” upiększanie Polski po II wojnie światowej.

Zapisz się do newslettera „Bydgoszcz Informuje”!

Udostępnij: Facebook Twitter