W tym miejscu buty sprzedają od stu lat. „Gośka” z ul. Gdańskiej kontynuuje bydgoską tradycję

– Tata opowiadał, że w tych ciężkich czasach komuny klienci wchodzili do sklepu razem z szybą. Ludzie wiedzieli, kiedy przyjedzie towar. Były to dwie, może trzy ciężarówki. Następnego dnia na stanie zostały dwa buty – w dodatku nie z jednej pary – wspomina Małgorzata Goślińska.