Zawisza gotowy na ćwierćfinał STS Pucharu Polski. W grze są prestiż i pieniądze. Więcej autobusów dla kibiców

Po raz pierwszy w tym roku piłkarze zagrają na głównym obiekcie. Mecz ligowy z Notecią Czarnków rozegrali na boisku ze sztuczną nawierzchnią / Fot. UMB

Zawisza podejmuje w ćwierćfinale STS Pucharu Polski Chojniczankę. To historyczne starcie dla obu drużyn. Bydgoszczanie marzą o powtórzeniu sukcesu z 2014 roku, kiedy na Stadionie Narodowym sięgnęli po puchar. Byłby to doskonały prezent na 80-lecie klubu.

Hitowe starcie dla fanów bydgoskiego Zawiszy rozpocznie się w środę (4 marca) o godz. 17.30 na stadionie przy ul. Gdańskiej. Na trybunach może zasiąść ponad 11 tys. kibiców. Tyle wejściówek klub już sprzedał na dzień przez rozpoczęciem meczu. Bilety można kupić jedynie online. Jednocześnie przekazano informację, że decyzją organizatora spotkanie może obejrzeć 12 tys. osób.

Specjalnie dla kibiców opuszczających stadion zostanie wzmocniona komunikacja publiczna. Po zakończeniu spotkania, około godz. 19:30 lub później (z uwagi na ewentualną dogrywkę oraz rzuty karne), uruchomione będą dodatkowe kursy autobusowe linii ZaT w relacji Las Gdański P+R – Rondo Jagiellonów. Linia ta zatrzymuje się obok stadionu Zawisza. Bydgoskie Centrum Sportu prosi fanów o korzystanie z komunikacji miejskiej, ze względu na ograniczoną liczbę miejsc na parkingu obok stadionu.

Szansa dla Zawiszy po dużej niespodziance

Bydgoszczanie są na wznoszącej fali po sensacyjnym zwycięstwie w Pucharze nad Wisłą Kraków (4:1). 10 tys. kibiców, którzy przybyli na stadion Zawiszy 4 grudnia, było w euforii po fenomenalnym występie „niebiesko-czarnych”.

Podopieczni Adriana Stawskiego doskonale rozpoczęli rundę wiosenną w Betclic 3. lidze. W piątek (27 lutego) pokonali w Bydgoszczy Noteć Czarnków (5:0). Bydgoski zespół zajmuje obecnie drugie miejsce w lidze, tracąc dwa punkty do Polonii Środa Wielkopolska. – Wiadomo, o co gramy. Nigdy nie mówię wprost, że coś na pewno się wydarzy – przekazał nam Krzysztof Bess, prezes Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza. Oczywiście ma na myśli awans do Betclic 2. Ligi.

Zawisza to jeden z dwóch trzecioligowców, który dotarł w tej edycji do ćwierćfinału STS Pucharu Polski. Ekipa z Bydgoszczy zmagania pucharowe rozpoczęła od zwycięstwa nad GKS Tychy 2:0, potem pokonała GKS Wikielec 3:0, a w 1/8 finału wygrała 4:1 z liderem Betclic 1 Ligi – Wisłą Kraków. To była wielka sensacja. Bydgoscy piłkarze pokazali wielką klasę.

Goście z województwa pomorskiego występują obecnie w Betclic II lidze, czyli poziom wyżej niż zespół z Bydgoszczy. W 1/8 PP po serii rzutów Chojniczanka pokonała ekstraklasową Koronę Kielce 1:1 (pd. k. 4:3).

Grają o spory sukces i pieniądze

Dla Zawiszy, jak i gości to historyczne spotkanie. Awans do półfinału dla każdej z drużyn byłby sporym sukcesem od czasu, kiedy grają w niższych ligach (Chojniczanka najwyżej grała na drugim poziomie rozgrywkowym, dzisiejsza Betclic 1. Liga). Bydgoszczanie wznosili już do góry puchar w edycji 2013/2014. Na Stadionie Narodowym pokonali po rzutach karnych Zagłębie Lubin. Od tego czasu Zawisza wiele przeszedł, wspinając się od poziomu B-klasy. Chojniczanka zaś cztery razy dochodziła do ćwierćfinałów, ale zawsze odpadała na tym etapie, więc sam ewentualny awans będzie sporym sukcesem w historii klubu.

Oprócz prestiżu, klub z Gdańskiej, który w tym roku świętuje 80-lecie, gra też o poważne pieniądze, bo licznik wynagrodzenia za rozgrywki bije, póki zespół jest w pucharowej grze. Za dotarcie do ćwierćfinału Zawiszanie już są pewni aż 190 tys. złotych. Odpadnięcie na etapie półfinału to zarobek w wysokości 380 tys. zł. Finalista, w przypadku porażki, zarobi 1 mln zł, natomiast triumfator zgarnia 5 mln.

Dla tych, którzy nie zdołają być na stadionie, mecz będzie transmitowany w TVP Sport.

Pozostałe pary 1/4 finału:

Lech Poznań – Górnik Zabrze
Avia Świdnik – Raków Częstochowa
GKS Katowice – Widzew Łódź

Następna runda – 1/2 finału – zaplanowana jest na 8 kwietnia. Finał odbędzie się 2 maja.

Zapisz się do newslettera „Bydgoszcz Informuje”!

Udostępnij: Facebook Twitter