Trener Wiesław Gałkowski (pierwszy z lewej) i piłkarze Zawiszy przed sezonem 1985/1986
Odszedł Wiesław Gałkowski. Legendarny szkoleniowiec piłkarzy Zawiszy zmarł w wieku 79 lat.
Wiesław Gałkowski zaczął pracę jako pierwszy trener bydgoskiego Zawiszy we wrześniu 1975 roku. Zastąpił wówczas Bronisława Waligórę. W 1977 roku zespół pod wodzą trenera Gałkowskiego awansował do I ligi (dzisiejszej ekstraklasy). To była drużyna, która zawładnęła wyobraźnią Bydgoszczan. Nigdy wcześnie i nigdy później tak wielkie tłumy kibiców nie przychodziły na stadion. Do legendy przeszedł mecz z Górnikiem Zabrze i owe rekordowe 40 tys. ludzi, którzy zasiedli na trybunach, schodach i leżeli na lekkoatletycznej bieżni. Tłum na trybunach był pokłosiem tego, że cztery dni wcześniej Zawisza pokonał 1:0 Legię Warszawa. Starsi kibice pamiętają także wielotysięczne pochody ze stadionu po meczach. Ekipę stworzoną przez trenera Wiesława Gałkowskiego pamięta się do dziś. Zmarły szkoleniowiec prowadził jeszcze Zawiszę w połowie lat 80. Stworzył wtedy fundament drużyny, która w sezonie 1989/90 zdobyła 4. miejsce w I lidze.
Trener Gałkowski pracował także m.in. w Chemiku Bydgoszcz. W 1992 roku dzielnie walczył z Chemikiem o awans do I ligi. Drużyna zajęła wówczas trzecie miejsce w II lidze (obecnej pierwszej).
Pogrzeb odbędzie się we wtorek, 3 lutego o godz. 12.30 na cmentarzu przy ul. Wiślanej.


