Budowa S10 – zdjęcie lotnicze zaawansowania budowy na trzecim odcinku z Solca Kuj. do węzła Toruń Zachód / Fot. GDDKiA
Perspektywa oddania całości odcinka ekspresowej „dziesiątki” między Bydgoszczą a Toruniem jest niemal na wyciągnięcie ręki. To ważne, bo na „drodze śmierci” znowu dziś (31 marca) zdarzył się dramatyczny wypadek.
W wtorek (31 marca) wojewoda Michał Sztybel ogłosił w Toruniu, że wydał ZRID (Zezwolenie Realizacji Inwestycji Drogowej) na czwarty i ostatni z odcinków drogi S10 między Bydgoszczą a Toruniem. Chodzi o tzw. „toruński” fragment tej ekspresówki – od węzła Toruń Zachód do Toruń Południe. Ma 11,9 kilometra.
Przypomnijmy, że prace na trzech innych odcinkach – od węzła Bydgoszcz Stryszek z obwodnicą Brzozy do Toruń Zachód już trwają. – Po wielu latach dyskusji i w efekcie pewnych kompromisów toczy się budowa. Jesteśmy w punkcie, w którym udało się znaleźć kompromis między dbałością o ekologię a rozwojem regiony i kwestią bezpieczeństwa – powiedział wojewoda Michał Sztybel – Ta droga nazywana jest drogą śmierci, dlatego kwestia zapewnienia bezpieczeństwa jest bardzo ważna – dodał.
Akurat we wtorek rano na „dziesiątce” w Przyłubiu miał miejsce kolejny, poważny wypadek. Kilka dni wcześniej, niemal w tym samym miejscu doszło to tragedii – śmierć poniósł wybitny artysta, wieloletni śpiewak Opery Nova Janusz Ratajczak.
– ZRID wydany przez pana wojewodę na czwarty odcinek S10 między Bydgoszczą a Toruniem kończy cały proces przygotowania budowy. Teraz w ciągu kilku dni przekażemy wykonawcy placu budowy – mówi Sebastian Borowiak, dyrektor Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) w Bydgoszczy. Dla Torunia oznacza to wygodne połączenie miasta z autostradą A1.
Niemal 40 km pozostałej części S10 między Bydgoszczą a Toruniem jest już budowanych. Zaawansowanie inwestycji na pierwszym odcinku Bydgoszcz Południe (Stryszek) – Emilianowo (wjazd do Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego) wynosi 18 procent. Trwają roboty na drugim odcinku z Emilianowa do Solca Kuj. Najbardziej zaawansowane są roboty na trzecim fragmencie (Solec Kuj. – Toruń Zachód, 21,2 km). – Tu zrealizowanych jest 46 procent – wyjaśnia dyrektor Borowiak, który podał także terminy ukończenia prac – Pierwszy i drugi odcinek to czerwiec 2027 roku, a trzeci wcześniej, w kwietniu przyszłego roku. Całą trasą S10 z Bydgoszczy do Torunia przejedziemy za dwa lata. Trzeba się spodziewać, że w okolicy maja 2028 będzie gotowy i czwarty odcinek.
Bydgosko-toruńska ekspresowa S10 to tylko fragment całej trasy, która połączy Bydgoszcz ze Szczecinem na północnym zachodzie i Warszawą w centrum kraju. W sumie S10 to około 400 km. GDDKiA oczekuje obecnie na decyzje realizacyjne trasy od Włocławka do granicy woj. kujawsko-pomorskiego i mazowieckiego i dalej do stolicy. – Wtedy już nie będziemy musieli nadrabiać drogi do Warszawy jadąc A1 i A2 – dodał Sebastian Borowiak. To jednak perspektywa 10 lat.

To oczywiście nie wszystkie drogowe inwestycje na Kujawach i Pomorzu. Zapadła już decyzja o rozbudowie A1 do trzech pasów. Niebawem spodziewana jest decyzja środowiskowa. W planach budowa kolejnego odcinka S5 od Nowych Marz do granicy woj. kujawsko-pomorskiego z woj. warmińsko-mazurskim.


