– W czasie moich 13 lat w branży widzę pewne zmiany. Zaczynałam pracę jako inżynierka budowy w dużej firmie realizującej budowy na terenie całego kraju. Dyrektor, który mnie zatrudniał powiedział, że boją się mnie jako kobietę wysłać na budowę, bo w kadrach nadzorujących mają tylko mężczyzn – wspomina swoje początki Anna Żmuda, inżynierka budownictwa, kierowniczka robót budowlanych, inicjatorka ogólnopolskiej konferencji dla kobiet i mama.
Z Anną Żmudą spotykamy się na placu budowy. Drobna sylwetka i szeroki uśmiech zdecydowanie odejmują jej lat, Gdyby nie biały kask, kamizelka i specjalne buty, nikt by się nie domyślił, że przez dekadę pracowała w zespołach nadzorujących budowy w całej Polsce. Anna udowadnia, że zawody techniczne nie mają przypisanej płci. To motto przekazuje kobietom na konferencjach „Nowa Ja”, a najmłodszym w serii opowiadań.
Inżynierka z duszą humanistki
– Budownictwo nie było dla mnie oczywistym wyborem. Chodziłam do liceum dwujęzycznego ale przez całą edukację miałam dobre matematyczki. Moja matematyczka z IX LO Anna Bąkowska trochę mi te studia inżynierskie zasugerowała.
Dopytuję, czy młoda kobieta, która dopiero co ukończyła studia, nie miała oporów przed pracą w każdych, nierzadko trudnych warunkach. W śniegu, w deszczu, w upale. W ciężkich butach i z kaskiem na głowie.
– Nie od razu czułam się na tyle pewna żeby nadzorować dużą ekipę. Nie miałam oporów, żeby założyć ciężkie buty i się ubłocić. Na pierwszej budowie zimą musiałam wybierać ze zbrojenia lód, bo tylko moja ręka się tam mieściła między prętami. Być może wpływa na to fakt, że pochodzę ze wsi. Moi rodzice mają gospodarstwo. Co prawda nie pracowałam nigdy przy zwierzętach ale zdarzało mi się pracować na polu.
Pokazuję dziewczynom, że mogą budować świat
W tym roku Anna Żmuda po raz trzeci organizuje z zespołem konferencję Nowa Ja w Budownictwie. Wszystko zaczęło się trzy lata wcześniej. Wtedy zrealizowała pomysł, który chodził jej po głowie od bardzo dawna. Marzyła, aby stworzyć coś dla kobiet. Wydarzenie inne niż te, w których dotychczas brała udział udział i gdzie nie mogła wyrazić wszystkich swoich idei. Kobiety związane z budownictwem prezentuje również w postach na swoich social mediach.
– Ostatnio myślałam o moich początkach działań w sieci i nazwałam się dinozaurem social mediów, jeśli chodzi o branżę budowlaną. Dziś takich osób jest całkiem sporo, jednak ja zaczynałam wcześnie. Zaraz po studiach założyłam pierwszego bloga. Nazywał się po prostu Anna Żmuda. Zawiesiłam go, kiedy dotarło do mnie, że ludzie wolą oglądać niż czytać. Potem był kanał na YouTube Concretnie na Budowie, który teraz nazywa się Nowa Ja w Budownictwie.

Można tam poznawać kolejne przygody Liwii, dziewczynki w kasku. Dorośli widzowie znajdą tam odcinki Akademii Budowy Domu, wywiady z przedstawicielami zawodów związanych z budownictwem oraz filmy omawiające rozmaite problemy z jakimi można się spotkać na budowie.
– Na początku miałam taką wizję, żeby przeprowadzać wywiady z ludźmi związanymi z branżą, które będą docierały do szerszego grona odbiorców.
Przecieram szlaki, łamię schematy
– W czasie moich 13 lat w branży widzę pewne zmiany. Zaczynałam pracę jako inżynierka budowy w dużej firmie realizującej budowy na terenie całego kraju. Dyrektor zatrudniający mnie powiedział, że boją się mnie jako kobietę wysłać gdzieś, bo w kadrach nadzorujących mają tylko mężczyzn. Zapowiedział, że przez pierwsze dwa miesiące będę pracowała w dziale usterek i gwarancji. Będą mnie obserwowali. Jeśli ich zdaniem będę gotowa, wyślą mnie na budowę, gdzie będę pracowała jako inżynier. I taka się pojawiła we Wrocławiu. Po kilkunastu latach wiem, że w firmie jest coraz więcej kobiet nadzorujących budowy. Budownictwo musi się bardziej otwierać na kobiety bo one są gotowe do pracy.
– Na studiach wcale nie studiowało więcej panów, było nas w grupie mniej więcej równo. Są potem dwie główne ścieżki kariery – biuro projektowe lub budowa. Dużo moich koleżanek zdecydowało się na pierwszą. To jest spowodowane m.in. podjęciem decyzji o założeniu rodziny.
Liwia – dziewczynka w kasku
Anna Żmuda promuje równość płci w zawodach technicznych nie tylko wśród dorosłych. To właśnie dziewczynka została bohaterką serii opowiadań dla dzieci, którą stworzyła wspólnie z koleżanką i sąsiadką, Malwiną Żyrek-Schmidt.
– Liwia to wymyślona postać, chociaż nie ukrywam że była pewna inspiracja z naszego życia. Obie z Malwiną mamy córeczki. Nadałyśmy jej imię nawiązujące do Oliwii, to imię mojej córki. Myślę, że każda mama inżynierka, która ma córeczkę może się identyfikować z postaciami z naszych opowiadań. Inspiracją była dalsza budowa osiedlu, na którym obie mieszkamy. Ja sama obserwuję prace zza ogrodzenia – tłumaczy Anna.
Opowieści w których narratorką jest pięciolatka wcale nie poruszają dziecinnie prostych tematów. Z kolejnych odcinków sporo nauczyć mogą się też dorośli.
– Po pierwszym sezonie przygód Liwii pojawiło się sporo komentarzy i recenzji w odpowiedzi na nasze pytanie. Część rodziców odpowiedziała, że również jako dorośli uzupełnili swoją wiedzę na temat budownictwa, słuchając z dziećmi naszych audiobooków – dodaje inżynierka budownictwa.
W 2026 roku ukaże się 3. sezon słuchowiska „Liwia. Dziewczynka w Kasku” pod patronatem firmy Budimex. – To dla nas coś więcej niż kolejny sezon. Nadal zamierzamy przypominać, że budownictwo – tak jak wiele innych branż uznawanych za „męskie” – jest miejscem dla kobiet. Chcemy działać i opowiadać historie, które otwierają głowy i serca, bo wierzymy, że lepsza przyszłość dla naszych dzieci zaczyna się od tego, co im dziś pokazuje. Idziemy dalej tą drogą. Z przekonaniem. Razem – zapowiadają autorki serii, Anna Żmuda i Malwina Żyrek-Schmidt.
Zapisz się do naszego newslettera!


