Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Bydgoszczy / Fot. B.Witkowski / UMB
Choć 34. Finał Wielkiej orkiestry Świątecznej Pomocy już za nami, to na orkiestrowe konto wciąż wpływają pieniądze. Spory zastrzyk gotówki wpłynie między innymi z zakończonych bydgoskich aukcji charytatywnych.
– Czekamy na wpłaty od zwycięzców poszczególnych aukcji. To osoby z całej Polski, więc może to trochę potrwać. Może też okazać się, mieliśmy już takie wypadki, że osoba licytująca najwyżej nie zapłaci za aukcje, wtedy kontaktujemy się z kolejnym licytującym – mówi Michał Moczadło z bydgoskiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Spośród bydgoskich aukcji najwyżej licytowano partię szachów z wicepremierem Krzysztofem Gawkowskim. Za możliwość zmierzenia się na szachownicy z politykiem Lewicy (i wizytę w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów) licytujący zapłacił 7,5 tysiąca złotych. 5,1 tysiąca złotych zapłacono za możliwość posadzenia własnego drzewa z Michałem Sztyblem, wojewodą kujawsko-pomorskim. Za zwiedzanie myślęcińskiego zoo z prezydentem Bydgoszczy Rafałem Bruskim zapłacono 4,6 tysiąca złotych. Za autograf Zbigniewa Bońska na reprezentacyjnej koszulce ktoś chce zapłacić 2,1 tysiąca złotych, a kolekcję naszywek policyjnych z całego świata, przekazanych przez insp. Jakuba Gorczyńskiego, komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy, wylicytowano za 2035 złotych.
Z samych tylko bydgoskich aukcji na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy trafi kilkadziesiąt tysięcy złotych. Przypomnijmy, do orkiestrowych skarbonek i e-skarbonek trafiło ponad 800 tysięcy złotych zebranych przez wolontariuszy z Regionalnego Sztabu WOŚP w Bydgoszczy, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego i działających przy VIII Liceum Ogólnokształcącym w Bydgoszczy.
Zapisz się do newslettera Bydgoszcz Informuje!


