Dwa dni, które mogą zdecydować o wszystkim. Bydgoski sport o krok od awansów. Trzymamy kciuki za piłkarzy Zawiszy i koszykarzy Enei Abramczyk Astorii

W sobotę piłkarze Zawiszy mogą się już cieszyć z awansu do II ligi – na zdjęciu mecz w półfinale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze

W czwartek żużlowcy Abramczyk Polonii pokazali, że są kandydatem numer jeden do ekstraligi. Jutro (23 maja) piłkarze Zawiszy mogą postawić pieczęć na swoim awansie do drugiej ligi. Dzień później szanse na świętowanie awansu do koszykarskiej ekstraklasy mają koszykarze Enei Abramczyk Astorii.

To ważne dni dla bydgoskich drużyn i tysięcy ich kibiców. W czwartek pozycję wielkiego faworyta Metalkas 2. Ekstraligi potwierdzili żużlowcy Abramczyk Polonii. Na torze przy ul. Sportowej spotkały się dwie niepokonane do tej pory ekipy. Zderzenie z bydgoskim zespołem okazało się bardzo bolesne dla Orła Łódź. Wicelider został zdeklasowany. Przegrał aż 28:62. Abramczyk Polonia pokazała, jak mocną i wyrównaną jest drużyną. W każdym z biegów duet z Łodzi zderzał się z bydgoskim murem. Goście zdołali wygrać drużynowo tylko jeden wyścig (4:2 w VI biegu), ale i tak Bydgoszczanie prowadzili po nim już 22:14. Zawodnicy trenera Dariusza Śledzia ośmiokrotnie wygrywali podwójnie. Najlepszym żużlowcem Abramczyk Polonii był Szymon Woźniak (13 pkt i bonus). Krzysztof Buczkowski zdobył również 13 pkt. Cała ekipa z Bydgoszczy zaliczyła aż 12 punktów bonusowych. Abramczyk Polonia wygrała więc już szósty mecz w sezonie. 31 maja drużyna kończy pierwszą rundę meczem wyjazdowym ze Stalą Rzeszów.

Abramczyk Polonia – H. Skrzydlewska/Orzeł Łódź 62:28

Abramczyk Polonia: Woźniak – 13+1 (3,3,2,3,2*), Nowak – ns, Huckenbeck – 11+1 (1,2*,3,3,2), Łoktajew – 9+4 (1*,3,2*,2*,1*), Buczkowski – 13 (2,2,3,3,3), Pawełczak – 4+2 (2*,1*,1), Andrzejewski – 5+1 (3,0,2*), Przyjemski – 7+3 (2,2*,1*,2*)

H. Skrzydlewska/Orzeł: Nowak – 4 (0,1,3,0,0), Cook – 7 (0,3,0,1,3), Nagel – 3 (2,1,0,0), Szlauderbach – 6 (3,0,2,1,0), Berntzon – 7 (3,1,1,1,1), Lewandowski – 0 (0,0,-), Halkiewicz – 1 (1,0,0), Orgacki – 0 (0)

Zawisza – jedno zwycięstwo od II ligi

Żużlowcy popisali się w czwartkowy wieczór. Kibice Zawiszy czekają, że w sobotę (23 maja) ok. godz. 21 będą mogli wspólnie z piłkarzami cieszyć się z awansu do II ligi. Zadanie na sobotni wieczór jest następujące – trzeba pokonać wicelidera Wikęd Luzino. Na trybunach na pewno padnie rekord, jeśli chodzi o frekwencję w Bydgoszczy na meczu III ligi. Nie da się wprawdzie powtórzyć 20 tysięcy na półfinale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze. Klub jednak podał w czwartek (21 maja), że sprzedano już 6300 biletów. Można się więc spodziewać świetnej atmosfery.

To już przedostatnia, 33. kolejka w grupie drugiej III ligi. Zawisza jest liderem i ma jeden punkt przewagi nad Wikędem z Luzina, 8-tysięcznej, kaszubskiej miejscowości położonej niedaleko Wejherowa. Wikęd to bogaty beniaminek sponsorowany przez wytwórnię drzwi i okien. Piłkarze z Luzina wiosną są niepokonani. Wygrali12 meczów i tylko jeden zremisowali 1:1 z Tłuchowią Tłuchowo na wyjeździe. Ostatni mecz przegrali 22 listopada 2025 roku na wyjeździe z Wdą Świecie. To miara trudności, jaka czeka Zawiszan w sobotę. Do II ligi awansuje bezpośrednio triumfator grupy w III lidze. Zespół, który na koniec rozgrywek zajmie drugą lokatę będzie grał w dwustopniowych barażach. Najpierw zagra na wyjeździe z wicemistrzem grupy 4. III ligi, a zwycięzca tego spotkania zmierzy się w dwumeczu z 13. zespołem II ligi.

Enea Abramczyk Astoria – play off w Łodzi

W sobotę i niedzielę o awans do koszykarskiej ekstraklasy będą w Łodzi walczyć zawodnicy Enei Abramczyk Astorii. W finale play off grają z ŁKS. Po dwóch meczach w Bydgoszczy jest remis 1:1. Awansuje drużyna, która wygra trzy spotkania, więc stawka wyjazdowych pojedynków jest oczywista. – Będziemy szukali lepszych rozwiązań i mądrzejszej gry. Lepsza selekcja rzutowa i szybszy powrót do obrony, żeby zabrać atuty drużyny z Łodzi – powiedział trener Enei Abramczyk Astorii Grzegorz Skiba po drugim meczu finałowym w Bydgoszczy – Wierzę w ten zespół i że ta wiara i zaufanie jeden do drugiego jest najważniejsze. Jak wyjdziemy i będziemy grali zespołowo to jest wszystko ok, ale przede wszystkim determinacja, wola, zwycięstwo – dodał.

Ważnym zadaniem w Łodzi będzie powrót do rzutowej skuteczności najlepszego strzelca bydgoskiej drużyny Martyce’a Kimbrough. W pierwszych siedmiu meczach play off z Kotwicą Kołobrzeg oraz SKS Fulimpeksem Starogard Gd. rzucał śr. 22,3 pkt. W trzech ostatnich (jednym z SKS i dwóch z ŁKS) jego średnia spadła do 8,3 pkt. Pojedynki w Łodzi w sobotę i niedzielę (godz. 19). Gdyby do rozstrzygnięcia play off niezbędny był piąty mecz odbędzie się w środę (27 maja) w Bydgoszczy.

Zapisz się do newslettera Bydgoszcz Informuje!

Udostępnij: Facebook Twitter