Projekt Shoebox/fot. Facebook
Czasem wystarczy karton po butach, aby uruchomić lawinę dobra. Tak zaczęła się inicjatywa wspierająca dziś kobiety na całym świecie. Bydgoszczanie ponownie mogą włączyć się w akcję, pakując dobro w pudełko po butach.
Historia Project Shoebox zaczęła się od prostego pomysłu Kate Kenyon – kilku pudełek wypełnionych kosmetykami. Dziś ta idea przekształciła się w globalną inicjatywę wsparcia kobiet w kryzysie bezdomności, przemocy czy trudnej sytuacji życiowej.
W Polsce zbiórkę organizuje Komitet Społeczny Project Shoebox, którego siedzibą jest VML Enterprise Solutions. W wielu miastach powstają lokalne punkty, w których można przekazać środki higieniczne i kosmetyki – rzeczy codzienne, a jednak dla wielu niedostępne.
Bydgoska zbiórka Shoebox
Do 3 marca darczyńcy mogą odwiedzać bydgoski punkt zbiórki. Kosmetyki i środki higieny osobistej zbierane są w Muzeum Mydła i Historii Brudu przy ul. Długiej 13. To miejsce nieprzypadkowe – muzeum od lat angażuje się społecznie, a od 2019 roku regularnie dołącza do akcji Project Shoebox. Zbiórka wspomoże Centrum Pomocy dla Bezdomnych Kobiet w Bydgoszczy. Punkt jest czynny codziennie w godzinach 10:00–18:00.
Co przynieść? Do artykułów pilnej potrzeby organizatorzy zaliczają żele pod prysznic i mydła, artykuły higieny menstruacyjnej, szczoteczki i pasty do zębów, szampony do włosów, kremy do twarzy i rąk, dezodoranty, szczotki do włosów i grzebienie. Zbierane będą także artykuły do makijażu, farby do włosów, gumki do włosów, drobna biżuteria, rajstopy, skarpetki i artykuły higieniczne dla dzieci.
Dlaczego to takie ważne?
Dla osób w kryzysie bezdomności kosmetyki nie są luksusem – są narzędziem odzyskiwania poczucia godności i sprawczości. Czystość, możliwość zadbania o siebie, zapach ulubionego balsamu czy świeżość szamponu to drobne elementy, które potrafią przywrócić wiarę w siebie i ułatwić powrót do aktywności zawodowej czy społecznej.
Projekt „Shoebox” przypomina, że pomoc nie zawsze musi być spektakularna. Czasem zaczyna się od rzeczy, których sami nie planujemy używać. Ta inicjatywa pokazuje, że prawdziwa solidarność mieści się w pudełku po butach.
Zapisz się do naszego newslettera!


