77-letnia Bydgoszczanka zadzwoniła do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy, bo potrzebowała pomocy. Kilka dni pozostawała bez opieki i jedzenia. Pomogli jej policjanci i MOPS. Apelujemy o zwracanie uwagi na samotnych mało- czy niesamodzielnych całkowicie sąsiadów. Mogą także potrzebować pomocy. Trzeba także zawsze pamiętać o telefonie alarmowym 112.
O sprawie poinformowali policjanci. Wszystko wydarzyło się 2 lutego. Gdy dyżurny odebrał telefon, posłał patrol do mieszkania przy ulicy Szubińskiej. Tam okazało się, że 77-letnia kobieta ma bardzo duże trudności z poruszaniem się, nie była w stanie przygotować sobie posiłków ani picia, nie ma możliwości wyjścia do sklepu, by kupić artykuły spożywcze niezbędne do codziennego funkcjonowania. Sierżant Klaudia Cesarz oraz starszy sierżant Mariusz Staszyński kupili jej szybko potrzebne artykuły i powiadomili MOPS.
Pracownicy socjalni niezwłocznie udali się do miejsca zamieszkania kobiety. Zakupili żywność, podkłady higieniczne i umyli panią. Wstawili i rozwiesili pranie. Jak się okazało 77-latka korzystała wcześniej z opieki prywatnej osoby, ale jak informuje policja dotychczasowa, zatrudniona prywatnie, opiekunka zmieniła pracę i się nie pojawiła u starszej bydgoszczanki.
Jak przekazał bydgoski MOPS, niezwłocznie objęto seniorkę bezpłatnymi usługami opiekuńczymi przez 4 godziny dziennie (2 rano, 1 w południe i 1 wieczorem).


