Jednym z beneficjentów programu SAFE ma być także Nitro-Chem / Fot. R. Sawicki/UMB
– Chciałbym podziękować radnym miasta Bydgoszczy za przyjęcie apelu do prezydenta Karola Nawrockiego o podpis pod ustawą przyjmującą program SAFE – mówił na konferencji prasowej wojewoda Michał Sztybel. Spółki z Polskiej Grupy Zbrojeniowej m.in. Nitro-Chem, Belma, WZL nr 2 oraz Teldat także zaapelowały o przyjęcie ustawy ws. SAFE.
Przedstawiciele firm z branży zbrojeniowej, w tym spółka TELDAT i PGZ, której częścią jest również Nitro-Chem, zaapelowały w czwartek (26 lutego) do prezydenta Karola Nawrockiego o podpis pod ustawą o przyjęciu unijnego programu SAFE. Przypomnijmy, że w skład PGZ, czyli grupy zatrudniające około 23 tys. pracowników, wchodzi między innymi bydgoska spółka Nitro-Chem, główny dostawca trotylu do państw NATO, Belma i Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2.
W środę apel do prezydenta RP w tej sprawie przyjęła także Rada Miasta Bydgoszczy. Przeciwko apelowi zagłosowali radni Bydgoskiej Prawicy. Mówił o tym na czwartkowej konferencji wojewoda Michał Sztybel. – Chciałbym podziękować radnym miasta Bydgoszczy za przyjęcie apelu do prezydenta Karola Nawrockiego o podpis pod ustawą przyjmującą program SAFE. Obrady są transmitowane i to sprowokowało mnie do zabrania głosu i jasnego wskazania. SAFE to jest program, który służy m.in. Bydgoszczy i całemu województwu. Padały ze strony części radnych określenia, że to nie jest sprawa Bydgoszczy i nie powinni się nią zajmować. Domagający się listy inwestycji i dowodów, że spółki bydgoskie z innych części województwa skorzystają – powiedział wojewoda.
Wojewoda stwierdził, że ujawnienie szczegółowej listy inwestycji szkodziłoby państwu. Przypomniał podstawowe założenia programu SAFE:
- to pożyczka z bardzo niskim oprocentowaniem możliwa do spłaty przez 45 lat
- przez pierwsze 10 lat spłaca się tylko oprocentowanie, które jest dwukrotnie niższe niż w przypadku kredytów zaciągniętych przez poprzedni rząd na zakupy w USA i Korei
- znaczna część zakupów, ok. 80 proc., ma trafić do polskiego przemysłu
Dodał, że nawet w przypadku jeśli prezydent ustawy nie podpisze, dużą część zakupów broni i amunicji rząd i tak będzie musiał poczynić. Bo to niezbędne dla bezpieczeństwa państwa.
– Komu zależy na tym, żebyśmy się dozbrajali wolniej lub drożej. Pytanie jest retoryczne, ale podpowiem. Po pierwsze ci, którzy chcieliby nas zaatakować. Po drugie ci, którzy nam do tej pory sprzedają lub chcą sprzedać – stwierdził wojewoda.
Na przyjęciu programu i zakupach w Bydgoszczy mają skorzystać spółki należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej: Nitro-Chem, Belma i Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2. – Trotyl produkuje tylko Nitro-Chem. Nawet przy realizacji innych projektów środki trafią do Nitro-Chemu. Jeśli rozmawiamy o Tarczy Wschód, mówimy o kwestii zabezpieczenia minowego wschodniej granicy. Potentatem jest firma bydgoska – mówi wojewoda, wskazując na Belmę. Podobne bezpośrednie lub pośrednie korzyści płynące z programu SAFE dotyczą także WZL nr 2.
– Pojawił się także zarzut dotyczący warunkowości, że Unia będzie mogła nas szantażować. Mechanizmy warunkowości są dokładnie takie same, jak w innych unijnych programach. Jeśli ktoś mówi, że nie chcemy SAFE, bo Unia czegoś wymaga, mówi: Nie chcemy Unii Europejskiej – mówił wojewoda Michał Sztybel, przypominając także wypowiedzi premiera Donalda Tuska. – To są pieniądze, które wpłyną na gospodarkę Bydgoszczy i miejsca pracy w Bydgoszczy – podkreśla wojewoda.
Zapisz się na nasz newsletter!


