Maksymilian Pawełczak schodzi z toru po ostatnim biegu / Źródło: TVP Sport
Dopiero dwudziesty, ostatni bieg zdecydował, który z juniorskich asów Polonii: Wiktor Przyjemski czy Maksymilian Pawełczak zostanie młodzieżowym mistrzem Polski. Skończyło się dramatycznie.
Tego się kibice na stadionie bydgoskiej Polonii spodziewali. Układ numerów startowych był właśnie taki, że Przyjemski i Pawełczak, złoty i srebrny medalista Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski sprzed roku, zmierzyli się ponownie w bezpośrednim starciu w XX starcie o zwycięstwo. Wcześniej wygrywali swoje wyścigi i to praktycznie bez wielkich problemów. W XIII biegu Pawełczak musiał się trochę pościgać z Kacprem Manią, który wygrał start, ale już na pierwszym łuku drugiego okrążenia najmłodszy uczestnik turnieju wyprzedził go pięknie atakując przy krawężniku. Obaj Bydgoszczanie, wychowankowie Jacka Woźniaka, mieli bardzo szybkie motocykle. Przyjemski świetnie wykorzystywał ścieżkę na pierwszym łuku pod bandą.
Żużlowcy Abramczyk Polonii wygrywali, a inni z potencjalnie najgroźniejszych rywali (Kacper Mania, Antoni Mencel, Oskar Paluch, Kevin Małkiewicz) tracili punkty. Pawełczak z Przyjemskim mieli więc przed decydującym biegiem po 12 punktów. Stanęli pod taśmą obok siebie – na drugim i trzecim polu startowym. Starli się już wejściu w łuk – miejsca nie było. Przyjemski upadł. Sędzia zarządził powtórkę w czteroosobowym składzie.
Tym razem Przyjemski zdecydowanie wygrał start, ale Pawełczak ścigał go zawzięcie i systematycznie budował prędkość. Wykorzystał błąd klubowego kolegi i na przedostatniej prostej go wyprzedził. Szybkość była wielka – na wejściu w ostatni łuk Przyjemski wpadł w prowadzącego już Pawełczaka. Obaj upadli. Skutki wypadku okazały się fatalne dla Przyjemskiego, który został wykluczony. Z toru zabrała go karetka. Przez 20 minut trwały badania. Potem niestety polonista został odwieziony do szpitala. Nieoficjalne wieści mówią o złamaniu obojczyka. Jak by tego było mało – po upadku z Grand Prix Challenge wycofał się Kai Huckenbeck.
Wśród kibiców i ekipy Abramczyk Polonii nie było żadnej radości ze złota i srebra, tylko lęk, co się stało bydgoskiemu żużlowcowi. Nie był w stanie się także cieszyć nowy mistrz Polski juniorów. – Byliśmy w złym miejscu i złym czasie. Mam nadzieję, że nic mu się nie stało – mówił przed kamerą TVP Sport Pawełczak. Kiedy stał na najwyższym stopniu podium, obok niego było puste miejsce.

To dziesiąte złoto Polonii w finałach MIMP. Bydgoski klub wyprzedził dzięki temu w historycznej klasyfikacji MIMP wychowanków Unii Leszno.
Klasyfikacja MIMP:
1. Pawełczak (3, 3, 3, 3, 3). 2. Przyjemski 12 (3, 3, 3, 3, w), 3. Mencel 10+3 (0, 2, 3, 3, 2), 4. Mania 10+2 (3, 2, 0, 2, 3), 5. Paluch 10+1 (2, 3, w, 3, 3), 6. Kawczyński 9 (2, 1, 2, 1, 3), 7. Małkiewicz 9 (1, 0, 3, 2, 3), 8. Sitek 7 (3, 2, 1, 0, 1), 9. Majewski 7 (0, 1, 2, 2, 2), 10. Sobkowiak 6 (1, 3, 0, 1, 1), 11. Kowolik 6 (1, 1, 1, 1, 2), 12. Żurek 5 (0, 2, 2, 0, 1), 13. Kordun 5 (1, 1, 1, 2, 0), 14. Maroszek 4 (2, 0, 1, d, 1), 15. Kostera 2 (2, 0, 0, 0, 0), 16. Lewandowski2 (2, 0), 17. Kubica 0 (0, 0, t, w), 18. Karczewski 0 (0)


