Lekkoatleci Zawiszy ze złotem i… diamentem. Życiowy sukces skoczka wzwyż. „Królowa sportu” dla wszystkich

Mateusz Kołodziejski i Mateusz Biskup osiągnęli sukcesy w swoich dyscyplinach / Fot. Zawisza Bydgoszcz SL

Mateusz Kołodziejski z Zawiszy triumfował w prestiżowym cyklu lekkoatletycznym Diamentowej Ligi. Był drugim Polakiem, który dokonał takiego wyczynu. Kolejny złoty medal „na ulicy” zdobył długodystansowiec Marcin Biskup. Obaj dzięki konsekwentnym treningom są w krajowej czołówce w swoich konkurencjach.

Za nami bardzo udany weekend w wykonaniu lekkoatletów Zawiszy. W piątek (4 września) Mateusz Kołodziejski nie tylko osiągnął życiowy sukces, ale i złotymi zgłoskami zapisał się w historii polskiej i światowej lekkoatletyki. Skoczek wzwyż zwyciężył w finale Diamentowej Ligi, najbardziej prestiżowym cyklu mityngów lekkoatletycznych. W Brukseli poprawił rekord życiowy na 2,28 m (na otwartym stadionie. w hali skoczył 2,30), już w pierwszej próbie na tej wysokości, choć chwilę wcześniej, 2,25 m pokonał dopiero w trzeciej próbie, a jego dalszy udział w konkursie wisiał na włosku. Bardziej utytułowani rywale tego dnia nie byli w stanie w pierwszej próbie pokonać 2,28 m. Tym samym Kołodziejski został drugim w historii Polakiem, który triumfował w cyklu Diamentowej Ligi. A był to jego pierwszy finał w tych zawodach.

„Ślizgam się po świadomości”

Tegoroczny cykl Diamentowej Ligi składał się z 14 mityngów kwalifikacyjnych oraz dwudniowego wielkiego finału w Brukseli. Triumfatorem cyklu w danej konkurencji zostaje ten sportowiec, który wygra w belgijskim finale. Przed Kołodziejskim dokonywał tego, i to aż czterokrotnie Piotr Małachowski w rzucie dyskiem. Następnego dnia (5 września) do tego grona dołączyła fenomenalna Klaudia Kazimierska z Włocławka, trenująca na co dzień w Stanach Zjednoczonych Polka, która ponownie poprawiła swój rekord Polski na 1500 m (teraz jest to 3,54,05). Warto dodać, że w 2020 roku w Diamentowej Lidze w Brukseli na 400 m triumfowała Iga Baumgart-Witan. Jednak kiedy zawodniczka BKS-u Bydgoszcz to uczyniła, z powodu pandemii klasyfikacja w cyklu nie była prowadzona.

Wróćmy jednak do lekkoatlety Zawiszy. Tak opowiedział dla TVP Sport o swoim życiowym sukcesie: – Ja ten cykl śledziłem, odkąd byłem dzieckiem. Marzyłem, żeby na stałe do niego wejść i sam fakt, że byłem już na tym poziomie, był dla mnie bardzo ważny. Scenariusza, w którym wygrywam finał, mając tak szybko taki staż, bym nie wymyślił. Teraz nadal czuję się, jakbym ślizgał po świadomości. Jakbym siedział przed zawodami, wizualizował idealny start. Tylko, że to już się stało i to jest prawda. Zapamiętam to na całe życie: moje skoki, atmosferę czy jak Gianmarco Tamberi przychodzi i gratuluje mi taka postać, która tyle powygrywała – podkreślił z emocjami.

Warto podkreślić, że Mateusz aż osiem razy w tym sezonie poprawiał swój najlepszy wynik w karierze, jednak początek sezonu letniego nie wskazywał na tak spektakularny triumf. Po mistrzostwach Polski na stadionie Białymstoku w lipcu 24-latek odczuwał zawód, bo zdobył „ledwie” srebrny medal z wynikiem… 2,12 m, a kilka miesięcy wcześniej w hali ustanowił rekord życiowy – 2,30 m.

Zwycięstwo w Brukseli zapewniło mu również bardzo cenne punkty rankingowe, które w praktyce powinny zagwarantować mu kwalifikację na przyszłoroczne mistrzostwa świata w Pekinie. Oprócz wielkiej statuetki Diamentowej Ligi za triumf w Brukseli, lekkoatleta Zawiszy otrzymał nagrodę 30 tys. dolarów! A zarobić może jeszcze więcej, bo już w niedzielę (13 września) Mateusz wystartuje w Ultimate Championships w Budapeszcie. To nowy format zawodów organizowany przez Międzynarodową Federację Lekkoatletyczną na zakończenie sezonu w latach parzystach. Do rozgrywanych konkurencji zapraszanych jest 16 najlepszych sportowców według światowego rankingu w sezonie. Zawody będą „opakowane” lekkoatletycznymi gwiazdami. Pula nagród to aż 10 000 000 dolarów. Podopieczny Włodzimierza Michalskiego zapowiada, że powalczy o poprawę rekordu życiowego.

Drugim sukcesem zawodnika z bydgoskiego klubu był złoty krążek mistrzostw Polski na 5 km w biegu ulicznym Marcina Biskupa. Rywalizację o tytuł przeprowadzono podczas biegu Praska 5k Run, będącym imprezą towarzyszącą Półmaratonowi Praskiemu w Warszawie. Biskup miał walczył o medale z Kamilem Herzykiem ,aktualnym mistrzem Polski na 5000 m na stadionie oraz utytułowanymi Adamem Bajorskim i Adamem Nowickim. Początkowo Bydgoszczanin trzymał się w grupie z tymi dwoma ostatnimi, której uciekł Herzyk. W drugiej części wyścigu Biskup postanowił urwać się od towarzyszy i dogonił Herzyka na ostatniej prostej. Wyprzedził lidera dosłownie na samej linie mety. Wygrał z czasem 14:04, który jest nowym rekordem tej trasy. – Musiałem zacząć uciekać Bajorskiemu i Nowickiemu, bo bałem się, że stracę medal. Nagle w tej ucieczce dogoniłem Kamila Herzyka – komentował na mecie Marcin Biskup.

Na początku sierpnia Biskup triumfował również w Mistrzostwach Polski na 10 km w biegu ulicznym rozgrywanych podczas Biegu św. Dominika w Gdańsku. Zaś w kwietniu zawodnik Bartosza Sobowca zgarnął srebrny medal na 10000 m na stadionie w Augustowie.

Lekkoatleci od najmłodszych lat

Mateusza Kołodziejskiego i Marcina Biskupa łączy to, że lekkoatletykę zaczęli trenować już jako dzieci. Marcin zaczynał w Zawiszy, a Mateusz w Czapli Białe Błota, po czym gdy poszedł do szkoły w Bydgoszczy, trafił do Zawiszy.

Trening lekkoatletyczny dzieci i młodzieży przynosi wszechstronne korzyści, które wykraczają daleko poza samą sprawność fizyczną. Ponieważ lekkoatletyka jest nazywana „królową sportu”, rozwija ona fundamentalne cechy motoryczne, które stanowią bazę do uprawiania każdej innej dyscypliny w przyszłości. Na początku lekkoatletycznej przygody dzieci biorą udział w zajęciach ogólnorozwojowych z elementami znanymi z lekkiej atletyki jak; biegi, skoki i rzuty.

Dla dzieci od 4 do 10 roku życia zajęcia prowadzone są w Zawiszy w grupach zwanych Młodzi Lekkoatleci. Zapisy na wrzesień już się zakończyły, ale nabory i uzupełnienia trwają cały rok. Jest możliwość zapisania się na listę rezerwową. – Można do nas dołączyć przez cały czas. Rekrutacja, nawet do grup starszych trwa. Musieliśmy zamknąć zapisy do najmłodszych grup, by dzieci mogły pomieścić się w starej hali. Na naszej stronie znajdują się kontakty do trenerów z danych grup wiekowych – wyjaśnia Malwina Stefańska, kierownik CWZS Zawiszy Stowarzyszenia Lekkoatletycznego.

Szkolenia lekkoatletyczne dla dzieci i młodzieży prowadzą również BKS Bydgoszcz i prywatne akademie. Na treningi do kompleksu Zawiszy przychodzi codziennie nawet kilkadziesiąt dzieci. W przyszłości to one mogą zdobywać medale dla Polski i bydgoskich klubów. Ma im w tym pomóc nowa hala lekkoatletyczno-strzelecka powstająca przy ul. Gdańskiej.

Zapisz się do newslettera „Bydgoszcz Informuje”!

Udostępnij: Facebook Twitter