Podpisanie kontraktu na dostawę pojazdów ELF 3.0 przez PESĘ dla POLREGIO / Fot. UMB
– Wiem, że PESA będzie jedną z najważniejszych sił napędowych dla polskiej gospodarki w ciągu najbliższych lat i dekad – powiedział Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych. Bydgoskie przedsiębiorstwo podpisało umowę na dostarczenie pojazdów szynowych dla największego polskiego przewoźnika kolejowego w Polsce. Na razie sześć, ale może ich być znacznie więcej.
W siedzie PESY w środę, 5 sierpnia, bydgoska spółka podpisała bardzo ważny kontrakt z POLREGIO. Umowa na dostarczenie sześciu pojazdów szynowych z serii 68 WEa, znanych szerzej jako ELF-y 3, pomoże w rozwoju firmy, ale i jest krokiem w unowocześnianiu floty lokalnych przewozów kolejowych w naszym kraju.
Krzysztof Zdziarski, prezes bydgoskiej spółki podkreślił, że dla przedsiębiorstwa z Bydgoszczy to podwójna radość. – To przewoźnik, który jest bardzo mocno obecny w województwie kujawsko-pomorskim. Wielu z nas dowozi do pracy. Po drugie – to sukces dla POLREGIO, a jak się dobrze im powodzi, to i nam także. Zrobimy wszystko, żeby te pojazdy były doskonałe, bo POLREGIO wraca do gry i chce być gotowe do konkurencji.
Pojazdy PESY wesprą polskie przewozy regionalne
Trzyczłonowe jednostki będą oznaczać sporą zmianę jakościową dla podróżnych. Składy będą klimatyzowane, wyposażone w nowoczesny system informacji pasażerskiej oraz gniazdka elektryczne i porty USB. Na pokładzie podróżni skorzystają z bezprzewodowego internetu. W każdym z pojazdów znajdzie się miejsce na co najmniej 5 rowerów. Dostępny będzie też defibrylator. Każda jednostka pomieści co najmniej 310 pasażerów, w tym 190 na miejscach siedzących. Dzięki tzw. trakcji wielokrotnej, w razie prognozowanej zwiększonej frekwencji, pojazdy będzie można złączyć. Wszystkie zespoły będą dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Wejście i wyjście z pociągu ułatwią pochylnie lub windy, a na pokładzie dostępne będą miejsca dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Specjalnie dostosowane będą także toalety. Jednostki będą mogły rozwijać prędkość do 160 km/h. Takie pojazdy od kilku dni jeżdżą już w Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, a podobne, dwuczłonowe, trafią niedługo do Kolei Mazowieckich i województwa świętokrzyskiego, gdzie przewozy lokalne realizuje właśnie POLREGIO.
– To duży krok w odnowę naszego taboru. Docieramy wszędzie, także do małych miast i miejscowości, gdzie inni nie docierają. W wakacje na tory wyjeżdżamy 2200 pociągami i kursujemy praktycznie w każdym miejscu w Polsce. Ponad 280 tys. pasażerów każdego dnia wsiada na pokłady naszych pociągów. Jesteśmy idealną spółką do walki z wykluczeniem komunikacyjnym – przypomniał Andrzej Pawłowski, prezes POLREGIO podczas konferencji w nowoczesnej hali budowy konstrukcji PESA . – Nowy tabor da nam możliwość konkurencji na wolnym rynku, której absolutnie się nie boję – podkreślił.

Łączna wartość sześciu pojazdów to 214,8 mln zł netto. Poza zamówieniem podstawowym, POLREGIO ma możliwość domówienia kolejnych 16 jednostek w ramach prawa opcji. Finalne decyzje w tym zakresie przewoźnik uzależnia od otrzymania dofinansowania w ramach unijnego programu FEnIKS. Rozstrzygnięcia w tej sprawie powinny zapaść jeszcze w tym roku. Jeśli POLREGIO zdecyduje się na zamówienie kolejnych składów, producent będzie miał niecałe trzy lata na ich dostawę. Wtedy umowa będzie warta ponad miliard złotych.
PESA i POLREGIO wracają na dobre tory
Podpisanie umowy POLREGIO z PESĄ to bardzo ważny moment dla obu podmiotów, bo spółki w przeszłości mierzyły się z problemami finansowymi. POLREGIO, czyli kontynuator dawnych Przewozów Regionalnych, w 2008 roku wydzielony został jako spółka akcyjna od PKP. Jej większościowym udziałowcem jest Agencja Rozwoju Przemysłu (50 proc. i jeden udział), która jest w zasobie Ministerstwa Aktywów Państwowych. Reszta należy do samorządów wszystkich 16 województw. Obecnie udział spółki w rynku kolejowych przewozów pasażerskich utrzymuje się na poziomie ponad 23 proc.
Dla wielu pasażerów przez lata Przewozy Regionalne kojarzyły się z przestarzałym taborem. Dzięki takim kontraktom, jak ten z PESĄ, obraz powoli się zmienia, choć według kolejowych ekspertów POLREGIO w dalszym ciągu będzie potrzebował intensywnego unowocześnienia taboru.
Jeśli chodzi o bydgoskie przedsiębiorstwo, to po stratach finansowych i utraty płynności, z jakimi PESA mierzyła się szczególnie w latach 2015–2017 z powodu opóźnień kontraktowych i kar umownych, śladu już nie ma. Spółka wsparta przez Polski Fundusz Rozwoju stała się największym polskim producentem pojazdów szynowych.
– Jako PESA chcemy dzisiaj również pokazać, że jesteśmy gotowi do pewniej konkurencji z pierwszoplanowymi graczami europejskimi w tej branży. Wchodzimy mocno na rynek niemiecki, jesteśmy aktywni też na innych. Nasze tramwaje jeżdżą w pięciu europejskich stolicach. Specjalizujemy się w budowaniu bardzo trudnych i długich pojazdów, takich powyżej 40 metrów. Ale wracając do kolei, przygotowujemy najnowocześniejsze pojazdy na różne napędy. Wkrótce będziemy przygotowywać na zamówienie pojazdy wodorowe – poinformował Krzysztof Zdziarski.
– To powód do dumy, że potrafimy tworzyć wielkie przedsięwzięcia biznesowe przez firmy, które po pewnych problemach, świetnie sobie radzą na rynku. Byłem tutaj, chyba piętnaście lat temu jako prezes PKP Cargo i to miejsce zmieniło się nie do poznania. Pojawiły się nowoczesne hale i taśmy produkcyjne. PESA jest w dobrym miejscu swojego rozwoju i jest w stanie wygrywać przetargi nie tylko w Polsce, ale też szerzej, w Europie i na świecie. Dzisiejsza umowa z Polregio to kolejny dowód – powiedział podczas podpisywania kontraktu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. – Wiem, że PESA będzie jednym z głównych driverów polskiej gospodarki w ciągu najbliższych lat i dekad – dodał.
Zapisz się do newslettera „Bydgoszcz Informuje”!


