Jacek Pałubicki płynie Wisłą do Gdańska. Zatrzymał się w Fordonie / Fot. nadesłane
Podróżnik z Pomorza przemierza wpław Wisłę. Celem jego wyzwanie jest nie tylko zostanie pierwszym człowiekiem, który uczyni to podczas jednego podejścia, ale także wsparcie dzieci i rodzin dotkniętych Alkoholowym Zespołem Płodowym. Za nim już trzy czwarte podróży. Dopłynął do Fordonu.
Jacek Pałubicki, podróżnik z Rumi, na co dzień aplikant prokuratorski podjął się niezwykłego wzywania. Jako pierwszy chce podczas jednej wyprawy pokonać wpław odcinek żeglowny Wisły (942 km) od ujścia Przemszy w pobliżu Oświecimia do ujścia do morza w Gdańsku.
Zgodnie z planem zatrzymał się na nocleg w Bydgoszczy. Do naszego miasta, a konkretnie nabrzeża w Fordonie dopłynął w poniedziałek wieczorem (10 sierpnia). Pływanie tego dnia rozpoczął w Toruniu. – Przez 10 godzin i 15 minut wpadło 40 kilometrów – opisał wodną podróż między dwoma największymi miastami województwa kujawsko-pomorskiego.
We wtorek (11 sierpnia) około godz. 9.00 ruszył w dalszą drogę w kierunku Grudziądza. Wiślane wojaże planuje zakończyć w sobotę (15 sierpnia), by jak najwięcej osób miało możliwość przywitać go w Trójmieście.
Wisłą wpław po wsparcie
Tę ekstremalną wyprawę rozpoczął 18 lipca, więc za nim już 25 dni wyzwania. Podróżnik mierzy się z różnymi problemami. Podczas jednego odcinku wymiotował i miał wysoką gorączkę. Wspomina również, że każdego dnia narasta przewlekłe przemęczenie, głównie psychicznie. Ale z każdym pokonanym kilometrem jest coraz bardziej zdeterminowany, żeby ukończyć wyzwanie.
Choć wyprawa nie ma określonych sztywno ram czasowych, Pałubicki nie ukrywa, że we wstępnym planie chciał zakończyć wyzwanie po 23 dniach. Opóźnienie wpływa na logistykę. Towarzyszy mu sztafeta kajakowa, w której zmieniają się kolejne osoby towarzyszące. Czasami przez dotarcie do jakiegoś miejsca w terminie innym niż planowany, niektóre osoby nie są już w stanie pomóc przez brak urlopu. Ale radzi sobie z tym podróżnik i jego ekipa. Przez opóźnienie w wyprawie sam musiał przedłużyć swój urlop w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury.
Aktualną lokalizację Jacka można śledzić na żywo dzięki nadajnikowi GPS. Relacje z każdego dnia wyprawy udostępnia w swoim profilu „Na otwartym nurcie”.
Wyzwanie ma charakter charytatywny, ponieważ ma na celu nagłośnienie zbiórki utworzonej przez Fundację Mały Książę z siedzibą w Łodzi, z której zebrane pieniądze w pierwszej kolejności posłużą na pokrycie kosztów wsparcia psychiatrycznego i psychologicznego dla rodzin zastępczych wychowujących dzieci dotknięte Alkoholowym Zespołem Płodowym (FAS) oraz Spektrum Alkoholowych Zaburzeń Płodowych (FASD). Zbiórka jest połączona też z kampanią informacyjną pod hasłem #NiePijZaMnie, która ma zwiększyć świadomość społeczną w zakresie szkodliwości spożywania alkoholu w czasie ciąży. Link do zbiórki.
To nie pierwsza podróż Pałubickiego po tym odcinku Wisły. W 2023 roku pobił rekord Polski w przepłynięciu go kajakiem. Uczynił to w 154 godziny i 45 minut. Jeśli dopłynie do Gdańska, będzie pierwszą osobą, która tego dokonała. Wcześniej uczyniły to dwie, ale dzieliły przepłynięcie na dwa lata. W 2020 roku uzyskał tytułu Podróżnik Roku 2020 National Geographic. Był też wyróżniony w kategorii „Podróże” Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów, tzw. „Kolosów”.

Zapisz się do newslettera „Bydgoszcz Informuje”!


