Krzysztof Buczkowski w meczu w Łodzi / Fot. M.Młodzikowski/Abramczyk Polonia
Bydgoski klub szybko przekazał wiadomości dotyczące stanu zdrowia Krzysztofa Buczkowskiego. Żużlowiec Abramczyk Polonii mógł już w niedzielę opuścić szpital w Łodzi i wrócić do domu.
Do dramatycznie wyglądającego zdarzenia doszło w siódmym biegu półfinałowego meczu Abramczyk Polonii z Orłem Łódź. Krzysztof Buczkowski bronił swej drugiej pozycji przed atakującym go Duńczykiem Villadsem Nagelem. Do zderzenia doszło praktycznie na samej linii mety. Nagel wyjechał tuż pod bandą, chcąc wyprzedzić zawodnika Abramczyk Polonii. Buczkowski upadł i toczył się po torze. Stracił przytomność. Upadł także Nagel, ale bez tak groźnych następstw. Sędzia uznał, że winę ponosi żużlowiec z Bydgoszczy. Wykluczył go i ukarał żółtą kartką.
Karetka zabrała Buczkowskiego do szpitala. Już po zakończeniu meczu (był remis 45:45) klub przekazał dobre wiadomości. Badania nie wykazały żadnych złamań. – „Buczek” jest mocno poobijany, ale opuszcza szpital i wraca do domu! Dużo zdrowia! Trzymaj się! – napisał w komunikacie.
Rewanżowe spotkanie z Orłem odbędzie się w Bydgoszczy 6 września. Buczkowski ma więc prawie 2 tygodnie na wyleczenie. Abramczyk Polonia ma jednak w zanadrzu Toma Brennana jako ewentualnego zastępcy. Brytyjczyk został ukarany przez E cofnięciem pozwolenia na starty i wykluczony z meczu 8 sierpnia 2026 roku z Orłem Łódź. Powodem kary był niedozwolony, krótkoterminowy kontrakt w lidze duńskiej podpisany wbrew zakazowi klubu, co naruszyło przepisy o limitach startów. Brennan podpisał w Danii kontrakt, który obowiązywał od 26 do 30 lipca. Wynik tamtego spotkania zweryfikowano z odjęciem jego 6 punktów zdobytych w spotkaniu – zamiast 50:40, było więc 44:40 dla Abramczyk Polonii.
Obecnie sprawa została rozwiązana. Brennan może startować w barwach Abramczyk Polonii. Dodajmy także, że do składu ma wrócić po kontuzji Wiktor Przyjemski.
Zapisz się na nasz newsletter!


