Wieża bez ciśnień, ale z planem. Tak zmienia się zabytek przy ulicy Inwalidów [ZDJĘCIA]

Trwa remont wieży ciśnień przy ul. Inwalidów

Wokół kolejowej wieży ciśnień widać rusztowanie. To znak, ze właściciele zabytku kontynuują prace przy jego ratowaniu. Od kilku lat Kamil Wiśniewski  i jego żona, krok po kroku, przywracają obiekt do życia. Remontowane są kolejne boki wieży. Największe wyzwanie jednak wciąż przed nimi. To remont dachu, szacowany na około milion złotych.

O kolejowej wieży ciśnień pisaliśmy po raz pierwszy w marcu. Wtedy właściciel opowiedział naszej redakcji historię obiektu i związane z nim wspomnienia. Mówił też, jak wraz z żoną od kilku lat próbują uratować niszczejący zabytek. Od tamtej pory przy ul. Inwalidów wciąż coś się dzieje.

Rusztowanie pozwala prowadzić kolejne prace przy elewacji. – Wieża jest 10-boczna, a z tego dekagonu udało nam się ze środków własnych i z dofinansowania, które zostanie wypłacone wykonawcy przez Urząd Marszałkowski, wyremontować już 2 z 4 planowanych na ten rok boków. Zabezpieczamy przy tym gzymsy – mówi Kamil Wiśniewski. To jednak tylko część prac, które czekają właścicieli. Największym problemem pozostaje dach.

-Dach jest największą i najtrudniejszą częścią prac związanych z ratowaniem obiektu. Teraz skupiamy się na ratowaniu wieży i przywróceniu jej dawnej świetności – a to bardzo skomplikowany proces. Jednym z najdroższych elementów prac, bo mówimy tu o kwocie około miliona złotych, jest właśnie remont dachu – mówi Kamil Wiśniewski.

Remont będzie wymagał praktycznie rozebrania dachu i odtworzenia go zgodnie z zaleceniami konserwatorskimi. – On tak naprawdę musi zostać całkowicie rozebrany z odeskowania, które jest podwójne. Jego stalowa konstrukcja musi zostać wypiaskowana, wyczyszczona i pomalowana farbą antyogniową. Dopiero później, zgodnie z planem konserwatorskim, musimy przywrócić całe opierzenie dachu tak, aby nadać właściwy, pierwotny wygląd. W tym celu użyte zostaną nowoczesne materiały – tłumaczy właściciel.

Problemem była również latarenka znajdująca się na samej górze wieży. Jej stan był na tyle zły, że nie można było bezpiecznie pozostawić jej na miejscu. -– Była bardzo zniszczona i przegnita. Nie można jej było w sposób bezpieczny dla obiektu zabezpieczyć. Wspólnie z firmą przeprowadzającą renowacje zabytkowych obiektów podjęliśmy decyzję o zdjęciu latarenki. Do tej operacji ściągnęliśmy z Wielkopolski 31-tonowy podnośnik. Latarenka po remoncie oczywiście wróci na dach – mówi Kamil Wiśniewski.

Na razie właściciele starają się przede wszystkim ograniczyć wpływ wody na konstrukcję zabytku. -– W tym roku zabezpieczamy go w miarę naszych możliwości tak, aby woda nie lała się do środka i nie rozsadzała murów. W dalszym ciągu potrzebujemy pieniędzy na jego kompleksowy remont. Elewację możemy remontować etapami, natomiast remont dachu musi zostać przeprowadzony kompleksowo – podkreśla.

Potrzebne są kolejne pieniądze

Remont wieży finansowany jest ze środków własnych małżeństwa, a część prac wspierana jest także zewnętrznym dofinansowaniem. Właściciele rok temu uruchomili również internetową zbiórkę. -Za namową przyjaciół i rodziny założyliśmy rok temu wirtualną zbiórkę. Opublikowaliśmy tę informację w naszych mediach społecznościowych. Na chwilę obecną nie mogę powiedzieć, że to wsparcie jest bardzo duże. My jednak też o nie bardzo nie zabiegamy. Uważamy, że jeśli ktoś będzie miał chęci, to znajdzie informacje. Mamy nową stronę internetową www.wiezabezcisnien.pl. Tam też mamy baner o zrzutce – mówi właściciel.

Kamil Wiśniewski nie ukrywa, że wraz z żoną podjęli się zadania, które wymaga czasu i dużych nakładów finansowych. – Zdajemy sobie sprawę, że rzuciliśmy się na dość ambitne zadanie, szczególnie jako osoby względnie młode i pracujące na etacie. Wierzymy jednak, że warto. Bez względu na to, jak długo będzie trwał remont, Bydgoszcz zasługuje na ten piękny obiekt. Chcemy, żeby w przyszłości wieża nie tylko cieszyła oko, ale pełniła też społeczną funkcję – mówi.

Graffiti Jam i pierwsze wydarzenia

Choć wieża wciąż nie jest obiektem, który można po prostu odwiedzić, jej właściciele już teraz próbują sprawić, by coś działo się w jej otoczeniu. W maju po raz drugi zorganizowali Graffiti Jam. – W maju ubiegłego roku udało nam się zorganizować imprezę Graffiti Jam. Powtórzyliśmy ją po roku. Przyjechali artyści z całej Polski. Odwiedzili nas mistrzowie świata w DJ-ingu i malarze z całej Polski. Był to swego rodzaju darmowy piknik, w którym uczestniczyły zarówno osoby z kręgu kultury hip-hopowej, jak i rodziny z dziećmi. Dołączali rowerzyści i spacerowicze z psami – opowiada Kamil Wiśniewski.

To na razie pojedyncze wydarzenia, ale dobrze pokazują kierunek, w którym właściciele chcieliby rozwijać obiekt po zakończeniu remontu. Nie wiedzą jeszcze, kiedy dokładnie to nastąpi. – Nie wiem, czy remont potrwa kolejne 3 lata czy może dekadę. Chcielibyśmy jednak by był dostępny dla mieszkańców i turystów. Co ciekawe, nie ma dwóch takich samych wież ciśnień. Mamy pomysł jak zagospodarować wieżę, aby dać odwiedzającym fajne wrażenia. Naszym zdaniem to ponadprzeciętny obiekt – mówi właściciel.

Nie tylko zabytek, ale miejsce spotkań

Wizja małżeństwa zakłada, że po remoncie wieża nie będzie jedynie odrestaurowanym zabytkiem, który można oglądać z zewnątrz. -Fajnie, gdyby pełnił rolę swego rodzaju centrum kultury, ośrodka kultury. Miejscem, gdzie można wypić kawę, zjeść ciastko a także obejrzeć wystawę, przyjść na koncert. Chcemy, żeby ten obiekt po prostu żył. Prawda jest taka, że mamy wiele pięknie odnowionych zabytków, na które nikt nie znalazł odpowiedniego pomysłu – mówi Kamil Wiśniewski.

Właściciele są również otwarci na współpracę z osobami i firmami, które chciałyby pomóc w ratowaniu wieży albo mają pomysł na jej przyszłe wykorzystanie. – W obecnej chwili nie zamykamy się na żadną formę współpracy. Jesteśmy otwarci na potencjalnych inwestorów, na firmy, na pasjonatów i ludzi, którym nie jest obojętny tego zabytkowego obiektu i miałyby możliwość nas wspomóc. My ze swojej strony gorąco zachęcamy do kontaktu z nami wszystkich, którzy mają chęci i pomysły na to, w jaki sposób wspomóc remont wieży i jak ją wykorzystywać – mówi Kamil Wiśniewski.

Zapisz się do naszego newslettera!

Udostępnij: Facebook Twitter