Sprawa Centrum Pulmonologii.  Prezydent Bydgoszczy pisze list otwarty do marszałka Piotra Całbeckiego: To nasz, mieszkańców województwa wspólny garnek

Marszałek województwa Piotr Całbecki zarzucił prezydentowi Rafałowi Bruskiemu i bydgoskim radnym, że nie rozumieją idei połączenie Centrum Pulmonologii ze szpitalami w Grudziądzu i Bydgoszczy. Dodał, żeby nie wtrącali się i „nie zaglądali do czyjegoś garnka”.

Trwa dyskusja na temat przyszłości trzech szpitali, dla których organem założycielskim jest Urząd Marszałkowski. Chce on (w poniedziałek uchwałę intencyjną przyjął sejmik) przekształcić trzy zadłużone placówki: Kujawsko-Pomorskie Centrum Pulmonologii w Bydgoszczy oraz szpitale w Grudziądzu i Inowrocławiu w spółkę. Lecznice są zadłużone w różnym stopniu. Najbardziej – szpital grudziądzki (550 mln zł), inowrocławski ma 154 mln zł długu, a bydgoski najmniej (59 mln).

Projekt powołania spółki wzbudził niepokój załogi Kujawsko-Pomorskiego Centrum Pulmonologii. W środę swój sprzeciw jednogłośnie wyrazili bydgoscy radni przyjmując wspólne stanowisko.

Marszałek Piotr Całbecki, podczas wizyty w Grudziądzu, mocno krytycznie wyraził się o bydgoskim stanowisku. Powiedział, że radni i prezydent nie rozumieją pomysłu ze spółką.

– Chcę uspokoić wszystkich, którzy nie rozumieją tego procesu i mówią o czymś, czego nie znają. Dodał, żeby „nie zaglądali do czyjegoś garnka.

Prezydent Rafał Bruski odpowiedział, pisząc list otwarty do marszałka. Czytamy w nim m.in.

(…) Podstawowym zarzutem przez Pana sformułowanym był fakt wypowiadania się przeze mnie i przez bydgoskich radnych na temat sprawy, której [cyt.] „nie rozumiemy”. Zrozumieniu planów Zarządu Województwa w przedmiocie utworzenia spółki, w skład której ma wejść Kujawsko-Pomorskie Centrum Pulmonologii, miała służyć informacja przedstawiona przez Pana podczas ostatniej sesji Rady Miasta Bydgoszczy. Niestety takiej informacji nam nie przedstawiono. Reprezentująca Pana Dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Agnieszka Lisek-Charkiewicz ograniczyła się do zaprezentowania dostępnych w Biuletynie Informacji Publicznej wybranych danych finansowych w/w placówki medycznej za ostatnie 3 lata. Zestawiając przedstawiony nam podczas sesji zakres informacji z wypowiedzią Pana Marszałka o posiadaniu [cyt.] „gotowego rozwiązania, nad którym latami pracowaliśmy” nie można tego zinterpretować inaczej niż jako ukrywanie istotnych dla całego procesu informacji. Jawność i transparentność powinna być standardem pracy każdej osoby publicznej, tym bardziej podczas tak złożonego i wrażliwego społecznie procesu jak przekształcenia publicznych placówek medycznych. Między innymi w tym celu wczoraj wystąpiłem do Pana Marszałka o udostępnienie pełnego modelu prawnego i finansowego planowanych działań (…).

Dodał: „Garnek, w którym Pan miesza od niemal 20 lat nie jest Pana prywatnym garnkiem. To nasz, mieszkańców całego województwa wspólny garnek o czym, zdaje się, niekiedy Pan zapomina.”

Udostępnij: Facebook Twitter