Kacper i Piotr Damian
Krótkie nagrania zamiast zmanipulowanych zdjęć, poznawanie osób z okolicy i szansa na wspólne wyjście do kina czy na kręgle. Kacper i Piotr Domian stworzyli LuukMe – aplikację społecznościową, która ma ułatwiać nawiązywanie nowych znajomości. Projekt właśnie wystartował w Bydgoszczy, a w pierwszych dniach zgromadził już ponad 200 użytkowników.
Pomysł na aplikację dojrzewał przez kilka lat, a jego początki były dość niepozorne. Bracia, którzy zamieszkali w Bydgoszczy, a pochodzą z warmińsko-mazurskiego, rozmawiali o tym, jak zmieniają się relacje między ludźmi. Zastanawiali się, jak można wykorzystać technologię, by ułatwić poznawanie nowych osób. Dziś sami rozwijają rozwiązanie, którego nie znaleźli wśród dostępnych aplikacji. Chcą sprawdzić, czy przyjmie się w Bydgoszczy i pomoże mieszkańcom znaleźć osoby o podobnych zainteresowaniach.
Braci łączy wykształcenie informatyczne, dzieli różnica wieku 10 lat. Starszy studiował na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, młodszy właśnie ukończył Politechnikę Bydgoską. Nad własnym projektem pracowali przez dwa–trzy lata, łącząc go z nauką i innymi obowiązkami.
– Zastanawialiśmy się, czego ludziom w obecnych czasach brakuje i co powoduje, że zamykają się w sobie, nie są już tak otwarci na innych – opowiadają twórcy LuukMe.
Nie chodziło im o stworzenie kolejnej platformy, w której bez końca podglądamy życie innych. Zależało im, żeby internetowe poznanie doprowadziło do prawdziwych spotkań. Nie chodzi tu wcale o randki. To raczej wspólny spacer, wyjście na kręgle, do kina czy na pizzę. – Chcemy, żeby ludzie stali się bardziej otwarci. Żeby nie tylko siedzieli w telefonach, chociaż wiem, jak to brzmi, bo przecież tworzymy aplikację mobilną – mówi jeden z braci.
O sobie w krótkim filmie
LuukMe to aplikacja społecznościowa, w której użytkownicy poznają się za pomocą krótkich nagrań. Zamiast przeglądać wyłącznie zdjęcia i zastanawiać się, co napisać do obcej osoby, można zobaczyć kilkusekundowy fragment jej świata.
Nagranie może trwać od 3 do 30 sekund. Nie trzeba w nim opowiadać całej historii swojego życia ani nagrywać wystąpienia przed kamerą. Można pokazać swoje zainteresowania, sposób spędzania wolnego czasu albo po prostu coś, co dobrze oddaje charakter.
– Filmy oddają więcej niż zdjęcia. Pokazują, jak ktoś się zachowuje, jak mówi, jaką ma energię. Zdjęcie można dopracować, a wideo pozwala zobaczyć człowieka w bardziej dynamiczny sposób – tłumaczą bracia.
Nie oznacza to, że każdy musi od razu pokazywać twarz. Podczas naszej rozmowy twórcy podkreślali, że chcą ułatwić pierwsze kroki również osobom, które nie czują się swobodnie przed kamerą. Można najpierw założyć profil i obejrzeć nagrania innych użytkowników, a dopiero później zdecydować, czy chce się dodać własne.
W aplikacji można określić między innymi wiek i płeć osób, które chce się poznać, oraz wybrać zainteresowania. Dostępne są również czat i możliwość wysyłania wiadomości głosowych, zdjęć czy nagrań. Można więc zacząć od obejrzenia profilu, a następnie przejść do rozmowy. Aplikacja działa w języku polskim i angielskim. To otwiera dostęp do niej również studentom i pracownikom z zagranicy.
Twórcy podkreślają, że LuukMe ma służyć osobom szukającym nowych przyjaźni czy też kompanów do wspólnego spędzania czasu. Jak mówią, można mieć przecież życiowego partnera i wciąż chcieć poznać ludzi, z którymi wyjdzie się na koncert lubianego zespołu, pogra w siatkówkę albo wyskoczy na kawę.
W aplikacji społecznościowej ważne jest nie tylko to, kogo można poznać, lecz także poczucie bezpieczeństwa. Twórcy LuukMe przewidzieli możliwość zgłaszania profili i weryfikacji użytkowników. Ta ostatnia ma pozwalać na sprawdzenie, czy za profilem rzeczywiście stoi osoba, za którą się podaje. Jak wyjaśniają bracia, weryfikacja odbywa się na żądanie i wykorzystuje sprawdzenie wizerunku w czasie rzeczywistym. Ma to utrudniać podszywanie się pod innych. Zgłoszenia użytkowników mogą być następnie sprawdzane przez twórców aplikacji.
Bydgoszcz i co dalej?
LuukMe wystartowało w Bydgoszczy zaledwie kilka dni przed naszą rozmową. W chwili spotkania bracia mówili o około 220 użytkownikach. Na razie bracia koncentrują się na Bydgoszczy, bo właśnie tutaj chcą sprawdzić, czy pomysł przyjmie się wśród mieszkańców. Nie chcą rozpraszać się na kolejne miasta, zanim przekonają się, jak aplikacja będzie działać na lokalnym rynku. Cały projekt rozwijają i finansują samodzielnie, z własnych pieniędzy.
– Można powiedzieć, że jesteśmy startupem i weryfikujemy możliwości, które daje nam bydgoski rynek – przyznają.
Kacper i Piotr chcą rozwijać projekt także poza samą aplikacją. Rozmawiają z Politechniką Bydgoską o współpracy i planują kolejne działania promocyjne. Ważnym elementem mają pozostać spotkania na żywo, podczas których użytkownicy będą mogli poznawać się również poza ekranem telefonu.
Na razie korzystanie z LuukMe ma być bezpłatne. Bracia nie planują obecnie wprowadzania płatnych funkcji premium. Najpierw chcą zgromadzić społeczność i sprawdzić, jak użytkownicy przyjmą ich pomysł.
Czy aplikacja pomoże mieszkańcom Bydgoszczy znaleźć nowych znajomych? Na taką odpowiedź jest jeszcze za wcześnie. Więcej informacji o niej jest dostępnych na stronie luukme.com oraz na profilach społecznościowych LuukMe.
Zapisz się do naszego newslettera!


