Dla kogo jest miasto? Już niebawem piąte Bydgoskie Dni Projektowe z głównym hasłem „Na skraju”

Wcześniejsza edycja Bydgoskich Dni Projektowych / Fot. A. Pawska

Czy można zaprojektować bliskość? – pytamy Martę Frankę Magalską, jedną z kuratorek tegorocznych Bydgoskich Dni Projektowych.

Tegoroczne, piąte Bydgoskie Dni Projektowe odbędą się pod hasłem „Na skraju”. Co znajduje się poza centrum naszej uwagi i wyobraźni? Kto jest w centrum, a kto pozostaje na obrzeżach? I co zmienia się w naszym spojrzeniu na miasto, kiedy przyjmiemy perspektywę tych, którzy na co dzień znajdują się „na skraju”? Hasło to jest zaproszeniem do przyjrzenia się miejscom, ludziom i perspektywom, które często pozostają poza głównym nurtem. To punkt, z którego inaczej można spojrzeć na miasto, wspólnotę i projektowanie, ale też zadać nowe pytania o to, kto jest obecny, kto czuje się u siebie i jakie przyszłości wspólnie tworzymy.

– Podczas Bydgoskich Dni Projektowych będziemy rozmawiać o tym, jak tworzymy przestrzeń, w której żyjemy i kogo do niej zapraszamy. Wspólnie z architektkami, projektantami, urbanistkami i artystami przyjrzymy się temu, co sprawia, że w miastach i domach czujemy się dobrze. Zastanowimy się również, co sposób projektowania przestrzeni do życia mówi o nas samych – o naszych potrzebach, wartościach i wyobrażeniach o przyszłości – zapowiadają organizatorzy.

Program piątej odsłony festiwalu stworzył zespół kuratorski w składzie: Bogna Świątkowska, Marta Franka Magalska, Mila Burchart i Taras Gembik. Bydgoskie dni Projektowe odbędą się od 9 do 11 października w Młynach Rothera. Szczegółowy program na stronie bydgoskiedniprojektowe.pl.

Roman Laudański: – Czym są Bydgoskie Dni Projektowe?

Marta Franka Magalska: – To festiwal myśli projektowej. Chcemy wspólnie zastanowić się, dla kogo jest miasto? W jaki sposób jest projektowane, jakie budujemy w nim relacje?

– Pierwszym skojarzeniem są relacje sąsiedzkie, może grupy osiedlowe.

– W tegorocznej edycji festiwalu postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się tematom społecznym. Myślimy więc o projektowaniu nie tylko pod względem architektonicznym i urbanistycznym, nie tylko pod kątem tworzenia przestrzeni dostępnych, ale także przez pryzmat relacji społecznych. Wśród paneli dyskusyjnych pojawi się między innymi rozmowa „Miłość bez adresu”, która będzie dotyczyła osób w kryzysie bezdomności i ich prawa do intymności. W jaki sposób prawo do bliskości i czułości jest lub nie jest przyznawane przez społeczeństwo? Zastanowimy się również nad tym, czy można zaprojektować bliskość? Czy da się to robić nie tylko pod względem architektonicznym, ale także w taki sposób, by przestrzenią budować relacje i zapewniać poczucie bezpieczeństwa.

– Na czym miałoby polegać projektowanie bliskości?

– Panel poprowadzi Taras Gembik, jeden z naszych kuratorów, a wśród panelistek pojawią się Renata Orłowska i Anna Żurawska, działaczki na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Ta trójka zastanowi się więc, czy w projektowaniu da się wyjść ponad myślenie architektoniczne – przyjmując ludzi, a nie tylko obsługując użytkowników.

Wcześniejsza edycja Bydgoskich Dni Projektowych Fot. A Pawska

– W tym roku festiwal odbywa się pod hasłem „Na skraju”.

– Zdajemy sobie sprawę, że hasło brzmi trochę niepokojąco, może nieco fatalistycznie, ale mamy nadzieję, że odbiorcy zobaczą jego wielowymiarowość. Chcemy przyglądać się „skrajom” z różnych stron. Nie tylko przez pryzmat zderzeń stylów i idei, nie tylko w sztuce myślanej jako kultura, ale też w sztuce… życia. Będzie mowa o coraz bardziej aktualnym skraju poczucia bezpieczeństwa, skraju społecznego zainteresowania… Mamy nadzieję, że dzięki spotkaniu w rozmowie i działaniu uda nam się wspólnie poprzyglądać, na jakim skraju, na jakich skrajach jesteśmy; a przede wszystkim: co z tych skrajów widać.

Postanowiliśmy przyjrzeć się także temu, co znajduje się na skraju zmysłów, skraju odczuwania. Z mojego doświadczenia – osoby zajmującej się zmysłami, szczególnie zmysłem zapachu – widzę, że mamy niewielką świadomość tego, co na skraju percepcji. Wierzę, że warto na chwilę się zatrzymać, skupić się na tym mocniej. Pogłębiać czucie, czyli bycie – czujnie i czule.

– W programie są również rozmowy „na skraju”?

– To panele dyskusyjne i spotkania autorskie, m.in. z Alicją Kobzą dookoła jej najnowszej książki „Graficzki” oraz z Błażejem Ciarkowskim, autorem książki „Remontownia ciał i dusz”. Zapraszamy również na autorskie spacery z Michałem Tabaczyńskim i Mikołajem Buzałą; spacery zaprojektowane specjalnie na piątą edycję Bydgoskich Dni Projektowych. W części warsztatowej dla dzieci, młodzieży i dorosłych proponujemy przede wszystkim działania związane ze skrawkami, bo czyż skrawki to nie są w pewnym sensie skraje? Przyjedzie do nas m.in. Magda Danaj z Porysunków, która poprowadzi warsztat „Świat (na)rysowany, czyli brzydkie też ładne”. Będzie Gosia Konieczna, bardziej znana jako „Wycinki w termosie”; zachęci uczestników spotkania do kolażowego „recyklingu słów i sensów”. Pojawią się warsztaty kulinarne i perfumiarskie, traktujące o architekturze zapachu. Wiele z tych propozycji na swój sposób krąży dookoła pytań: co czujemy, a czego nie czujemy – i dlaczego?

– Będą koncerty, filmy?

– Pierwszego dna zaprosimy państwa na koncert Micromusic Acoustic Trio. Drugiego dnia w kawiarni Velvet artcafe odbędzie się Craft Party. Ostatniego dnia zaproponujemy projekcję filmu „Wszystkie nasze strachy” z Dawidem Ogrodnikiem w roli głównej.

We wrześniu odbędą się dwa wydarzenia zapowiadające Bydgoskie Dni Projektowe, tak zwane PRE-BDP: spotkanie autorskie z Jędrzejem Dudkiewiczem, autorem pierwszej w Polsce książki o domach pomocy społecznej „Inny dom. Ludzie, system i granice wsparcia”. Spotkamy się w Centrum Seniorów „Dworcowa 3” (obowiązują zapisy). Ponad to: warsztaty „Co mówi wzór?” z Katarzyną Sienkiewicz.

– Zaprasza pani na spacer zapachowy „Bydgoszcz pachnie jak…”. Kiedyś był to dla mnie zapach wyrobów Jutrzenki czy nieistniejących już osiedlowych piekarni. Nie mówiąc o zapachu wody – Brdy, Wisły czy Kanału Bydgoskiego. Czy to trafna interpretacja? Czy każdy przechowuje – mam nadzieję pozytywne zapachy miasta? Czym pachnie Bydgoszcz?

– Mam nadzieję, że na to odpowiedzą uczestnicy spaceru. Myślę, że dla każdego Bydgoszcz będzie pachniała inaczej. Ten tytuł spaceru tak naprawdę mógłby brzmieć: Bydgoszcz dla ciebie, dla mnie pachnie jak…? Każdy z nas ma zupełnie inną zmysłowość, inaczej odczuwa rzeczywistość. Spacer, częściowo sensoryczny, będzie oparty na metodzie tak zwanych scentwalks autorstwa brytyjskiej artystki Kate McLean. Całe to doświadczenie polega na mapowaniu zapachowym, czyli tworzeniu map zapachowych przestrzeni, w których się znajdujemy. Będziemy dosłownie wąchać Bydgoszcz podczas spaceru po Wyspie Młyńskiej. Będę zachęcać uczestników, by wąchali wszystko, co wpadnie im pod nos. Zastanowimy się, co zapachy robią z naszą głową, sercem i ciałem. Nietypowa przygoda, bo zazwyczaj marginalizujemy zmysł węchu, szczególnie w kontekście odczuwania miasta.

– W dyskusjach nad miastem mówi się także o potrzebie przestrzeni bezpiecznych.

– A także przyjaznych w tym sensie, żeby każdy czuł się w nich komfortowo. Dla potrzeb Festiwalu przemeblujemy jedną z sal w Młynach Rothera. Sala Młyńska ma zazwyczaj charakter oficjalny, ze sceną i rzędami foteli. Niemal klasyczny, w teatralnym ujęciu podział na artystów i widzów. Zastanawialiśmy się więc, czy da się w tej sali zrobić coś, co sprawi, że każdy jej użytkownik i odbiorca będzie czuł się swobodnie: siedząc, stojąc, leżąc, chodząc… Scenografka Klaudia Laszczyk projektuje więc w tej chwili najróżniejsze obiekty, które mają zastąpić fotele, krzesła – w których zazwyczaj czujemy się bardzo „pomnikowo”.

Wcześniejsze edycje Bydgoskich Dni Projektowych Fot. A. Pawska

– Studenci Politechniki Bydgoskiej przeprowadzą warsztaty „Rzeczy i ludzie. Dla kogo projektujemy?”

– Razem z jedną z kuratorek, Milą Burchart, pracowałyśmy warsztatowo ze studentami Politechniki Bydgoskiej. Zastanawialiśmy się wspólnie nad hasłem tegorocznych Bydgoskich Dni Projektowych, tematami, które nas poruszają, w jakiś sposób aktywują. Okazało się, że część studentów była na tyle otwarta na współpracę z nami, że postanowiliśmy dać im przestrzeń, której – jako studenci właśnie – przeważnie jeszcze nie mają. Mogą więc poprowadzić autorski warsztat o tym, dla kogo rzeczywiście projektujemy; jak rzeczy wpływają na ludzi, a ludzie i ich potrzeby – na proces projektowania użytkowego. Urban Lab, który jest partnerem tegorocznej edycji Festiwalu, wziął ten warsztat pod swoją opiekę – również pod względem zapisów.

– W tym roku na Festiwalu obecna będzie również Strefa Partnerów.

– Przygotowaliśmy tzw. Strefę Chillu, w której w sobotę i niedzielę, czyli 10 i 11 października, w godzinach od 12.00 do 18.00 pojawi się kilka bezpłatnych aktywności, zaproponowanych między innymi przez Politechnikę Bydgoską oraz Liceum Plastyczne. Pojawią się Bydgoskie Gdy Bez Prądu i przestrzeń na to, żeby złapać oddech pomiędzy kolejnymi wydarzeniami. Zaprojektowaliśmy nawet Gazetkę Wytchnieniową – z krzyżówkami, wykreślankami i rebusami. Osobom, które podejmą się rozwiązania tych zadań, chcemy oddać trochę dziecięcej beztroski, którą łatwo nam zgubić na codziennym skraju cierpliwości i wytrzymałości. Zapraszamy do wspólnego festiwalowego świętowania!

Zapisz się na newsletter „Bydgoszcz Informuje”!

Udostępnij: Facebook Twitter