Natalia Kałamaja, Alicja Kwaczonek i Jędrzej Tazbir w szkolnym botaniku / Fot. D. Bołka
Chcieli stworzyć miejsce, w którym uczniowie będą mogli odpocząć, wyciszyć się i spędzić chwilę z dala od szkolnego zgiełku. Trójka licealistów z Collegium Salesianum w Bydgoszczy przygotowała projekt, zdobyła grant i razem z całą szkolną społecznością stworzyła Zielony Kącik – mini ogród botaniczny, który ma służyć kolejnym pokoleniom uczniów.
– Wpadliśmy na pomysł stworzenia takiego miejsca, które byłoby zielonym miejscem wyciszenia i relaksu dla uczniów. Chcieliśmy też trochę zadbać o stan zdrowia psychicznego młodzieży. Mamy zajęcia z edukacji zdrowotnej i te wszystkie elementy połączyły się w tym projekcie – mówi Jędrzej Tazbir, jeden z inicjatorów przedsięwzięcia.
Razem z Natalią Kałamają i Alicją Kwaczonek przygotował projekt, który zgłosili do konkursu „Młoda Inicjatywa”, organizowanego przez Stowarzyszenie Młoda Inicjatywa. Otrzymany grant pozwolił im rozpocząć realizację pomysłu. Nie było to jednak tylko napisanie wniosku i czekanie na efekt. Uczniowie musieli dokładnie zaplanować, jak będzie wyglądać ich ogród.
– Musieliśmy określić budżet, powierzchnię, wybrać rośliny i zaplanować, co dokładnie chcemy tutaj stworzyć – opowiadają.
W przygotowaniu projektu pomogli im uczniowie i nauczyciele z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Bydgoszczy. To oni podpowiedzieli, jakie rośliny najlepiej sprawdzą się w tym miejscu i przygotowali koncepcję zagospodarowania przestrzeni.
Wspólna praca się opłaca
Zielony Kącik w rogu szkolnego boiska powstał tuż przed zakończeniem roku szkolnego 2025/2026. W jego tworzenie zaangażowali się uczniowie od szkoły podstawowej po liceum. Pracy było sporo. Najpierw trzeba było przygotować teren.
– Zdejmowaliśmy trawę, przekopywaliśmy ziemię. Wszystko robiliśmy sami, bez żadnych maszyn – wspominają uczniowie.
Pomagało wiele osób. Jak mówią nauczyciele, wspólna praca przy ogrodzie stała się także okazją do budowania szkolnej wspólnoty.
– Był taki moment, że wyglądało to jak taśma. Człowiek przy człowieku. Wszyscy razem pracowali przy tym miejscu – mówi Agnieszka Sobieraj, nauczycielka i opiekunka projektu.
Jak dodaje, uczniowie byli bardzo samodzielni. – Moja rola polegała głównie na tym, żeby być obok i wspierać ich w razie potrzeby. Większość rzeczy sami przygotowali i załatwili – podkreśla.
Rośliny, które zostaną na lata
W Zielonym Kąciku pojawiły się między innymi jeżówki, rozchodniki, kocimiętka i różne gatunki traw ozdobnych. Uczniowie posadzili także trzy brzozy.
– Wybraliśmy rośliny wieloletnie, które będą tutaj rosły przez kolejne sezony i z czasem stworzą większe kompozycje – tłumaczą.
Miejsce wykorzystuje także naturalne walory terenu przy szkole. Drzewa dają cień, a okolica Górek Fordońskich sprzyja odpoczynkowi. Pomysłodawcy chcą, aby ogród nie był tylko ozdobą. Ma stać się miejscem, gdzie uczniowie będą mogli zatrzymać się na chwilę podczas szkolnego dnia. – To może być przestrzeń do odpoczynku, ale też do prowadzenia zajęć biologii, edukacji zdrowotnej czy spotkań z pedagogiem – mówi Agnieszka Sobieraj.
W przyszłości planowane są kolejne elementy – między innymi kącik z ziołami, dodatkowa ławka czy miejsce przyjazne owadom.
Pod naszą opieką
Uczniowie wiedzą, że stworzenie ogrodu to dopiero początek. Dlatego powołali szkolne koło, które będzie zajmowało się jego pielęgnacją.
– W wakacje będą dyżury podlewania, a od września uczniowie z poszczególnych klas będą pomagać w dbaniu o to miejsce – mówią.
Dzięki temu Zielony Kącik ma być nie tylko miejscem odpoczynku, ale także lekcją odpowiedzialności za wspólną przestrzeń. Dla Natalii, Alicji i Jędrzeja ważne jest, że projekt nie skończy się wraz z ich odejściem ze szkoły. Za rok cała trójka będzie zdawać maturę.
– Szkoła to nie tylko miejsce, gdzie przychodzimy się uczyć. Możemy też coś od siebie dodać dla całej społeczności. Ten ogród zostanie dla kolejnych uczniów, którzy tutaj przyjdą – mówią.
Ich zdaniem takich inicjatyw młodych ludzi jest coraz więcej, ale nadal warto pokazywać, że uczniowie mogą samodzielnie zmieniać swoje otoczenie.
– Chcemy pokazać, że można coś takiego zrobić. Wystarczy pomysł i chęć działania – podkreślają.
Zapisz się do naszego newslettera!


