Pan Herky w Bydgoszczy, czyli jak wygląda wnętrze Herculesa ze skrzydłami [WIDEO]

Jeden z samolotów C-130 Hercules po przylocie do Bydgoszczy i przed rozpoczęciem prac w WZL nr 2 / Źródło: Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2

Kolejny z polskich, potężnych Herculesów modernizowanych i remontowanych przez Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy jest gotowy do oblotów. Bydgoska firma pokazała jego wnętrze.

– Po przebazowaniu jednego z C-130 Hercules pytaliście nas, co się dzieje z drugim Panem Herkym – napisały WZL nr 2 na swoim profilu na Facebooku. – Oto i on, jeszcze w hangarze, szykowany do oblotów, które odbędą się po weekendzie.

Bydgoska firma pokazała wyremontowanego „Pana Herky” w krótkim wideo. Rozmiary samolotu w wersji H remontowanego w WZL nr 2 z czterema silnikami turbośmigłowymi Allison T56-A-15 są imponujące: długość 29,3 m, wysokość 11,4 metra, rozpiętość skrzydeł 39,7. Pokazujemy poniżej kilka kadrów z tego filmiku.

A tak właśnie wygląda wnętrze Herculesa w wideo pokazanym przez WZL nr 2. Można je zobaczyć pod tym linkiem: https://www.facebook.com/share/r/1FGbRsNFyv/

C-130H Hercules pozwala na transport szerokiej gamy ładunków – od helikopterów i opancerzonych pojazdów po standardowe ładunki na paletach i żołnierzy. Samolot ma maksymalną masę startową 69 750 kilogramów, przy czym maksymalna, łączna waga przenoszonych ładunków to 19 090 kilogramów, a masa standardowa – 16 590 kilogramów. Maszyna może przewieźć do 92 żołnierzy lub 64 spadochroniarzy albo 74 pacjentów na noszach i dwie osoby z personelu medycznego.

O tych samolotach mówił m.in. prezes WZL nr 2 Jakub Gazda w rozmowie z portalem Polska Zbrojna. – Owszem, nadal będziemy serwisowali MiGi-29, czy to nasze, czy to z innych krajów. Jednak naszym głównym obszarem zainteresowania będą samoloty F-16 oraz FA 50 [koreańskie maszyny szkolno-bojowe – przyp. red], a także Herculesy do końca ich służby w naszej armii. A w przyszłości, na co mam nadzieję, także ich następcy.

Zapisz się na nasz newsletter!

Udostępnij: Facebook Twitter