Jacek Kwiatkowski przejechał rowerem w czerwcu ponad 11,6 tys. km, mimo problemów ze zdrowiem / Fot. Aktywne Miasta
Pogoda w czerwcu sprawiła rowerzystkom wiele figli. Był tydzień pełen upałów i nie brakowało długich opadów deszczu. Mimo to, wiele osób osiągnęło swoje cele podczas rywalizacji o tytuł Rowerowej Stolicy Polski 2026. Podsumowanie tej edycji odbędzie się w środę, 8 lipca.
O północy z 30 czerwca na 1 lipca zakończyło się zbieranie kilometrów w ósmej edycji rywalizacji o tytuł Rowerowej Stolicy Polski. Kilkudziesięciu śmiałków, mimo błyskawic na niebie, wyjechało tego dnia późnym wieczorem w tradycyjnym rajdzie Bydgoskiej Masy Krytycznej, aby „dokręcić” jeszcze kilkanaście kilometrów.
Przez cały czerwiec rowerzyści zbierali je w aplikacji „Aktywne Miasta”. Dla siebie, samorządów oraz swoich grup – szkół, miejsc prac i innych. Dlatego rywalizacja odbywała się na różnych poziomach. Jednak przede wszystkim trzeba pamiętać, że ta zabawa służy aktywizacji społeczeństwa i zwróceniu uwagi na rower, jako dobry środek transportu, a także możliwość aktywnego spędzenia wolnego czasu.
RSP 2026. Były rajdy i padły rekordy
Czerwiec na rowerze można było aktywnie spędzić z ekipą „Aktywnej Bydgoszczy”, która wraz ze społecznikami z rowerowych środowisk, zorganizowała trzy sobotnie rajdy z Bydgoszczy do: Lubostronia, Złejwsi Wielkiej i Nakła nad Notecią. Przez upały odwołany został rajd do Wierzchucic. Ponadto Bydgoska Masa Krytyczna organizowała również m.in. nocny przejazd z Bydgoszczy do Torunia i inne przejazdy. Do wspólnej przejażdżki mieszkańców zapraszała także Politechnika Bydgoska. Inne grupy z naszego miasta organizowały rajdy do różnych miejsc.
Choć dla większości osób to zabawa i motywacja, by wskoczyć na rower, inni biorą rywalizację całkiem na serio. W końcu wiele osób lubi cyferki i wszelkie rekordy. Ci, którzy aktywnie śledzili swoje przejazdy, na pewno znają już swoje wyniki. Kto jeszcze nie, może się zorientować w zakładce „Rywalizacje” w aplikacji „Aktywne Miasta”. Trwa jeszcze dokładna weryfikacja wyników przez organizatorów.
Raczej nie zmieni się kolejność w rywalizacji samorządów. Wśród miast prezydenckich pierwsze miejsce zajęła Świdnica (woj. dolnośląskie), drugie Puławy (woj. lubelskie), a trzecie Skierniewice (woj. łódzkie). Metropolia Bydgoszcz zakończyła zabawę na 13. miejscu w tej statystyce. Wśród gmin najlepsze okazały się Łysomice (woj. kujawsko-pomorskie), na drugim stopniu podium uplasowały się Kołaki Kościelne (woj. podlaskie), a na trzecim Świekatowo (woj. kujawsko-pomorskie).
Przez trwającą dalej weryfikację, nie można jeszcze oznajmić jakie rekordy dokładnie padły. Na pewno w tym roku w zabawie wzięła rekordowa liczba samorządów, ponad 250. Jeździło dla nich tysiące mieszkańców. Czekamy jeszcze na dokładną liczbę uczestników.
Z kontuzją po rekordy
Na ogłoszenie oficjalnych wyników z niecierpliwością czeka także Jacek Kwiatkowski, który w rywalizacji reprezentował gminę Łysomice. Ultrakolarz podjął się pobicia oficjalnego rekordu WUCA (World Ultra Cycling Association) w przejechanym dystansie na rowerze w ciągu całego miesiąca, który należy do Stevena Abrahama (11 433,26 km). Według sumy rejestrowanych codziennie przejazdów od 1 do 30 czerwca 2026 udało mu się przejechać dystans 11 635,74 km, co potwierdziła nam już ekipa „Aktywnych Miast”. Teraz muszą to uczynić jeszcze światowe organizacje.
Do pobicia pozostał mu zatem jego nieoficjalny rekord 12 008 km z ubiegłego roku oraz absolutny rekord świata bez podziału na kategorie, który od 2021 roku należy do Austriaczki Alexandry Meixner i wynosi aż 13 333,30 km. Już zapowiedział, że w 2027 roku znów stanie do rywalizacji.
– Cele były o wiele wyższe. Absolutny rekord świata, ponad 13 tys. km czy pobicie własnego nieoficjalnego rekordu z ubiegłego roku (12 008 km). Jednak musiałem walczyć z sobą o osiągniecie celu minimum, czyli męskiego, oficjalnego rekordu dystansu według WUCA. Byłem naprawdę mega przygotowany, dużo lepiej niż w zeszłym roku czy dwa lata temu. I nie tylko logistycznie, sprzętowo, mentalnie, ale też fizycznie, siłowo, wytrzymałościowo. Naprawdę czułem się tak silny, że te 13 000 jest w zasięgu, realnie. I tu na dzień dobry noga! Drugi dzień bolała, potem już problem, żeby wstać z łóżka czy stanąć. No i druga połowa czerwca wchodzą upały afrykańskie. Ale dalej walczyłem o wynik i o przetrwanie też, bo obiecałem. Do tego niewyspanie, łamanie, nie mogłem dźwignąć tego braku snu. Chyba gorszego czerwca na bicie rekordu to już nie mogłem sobie wybrać. Tak to niestety jest. Nie zawsze się układa pod nas. Ale nie ma co narzekać. Cieszmy się z tego, co jest. Teraz już tylko jeżdżenie dla przyjemności. No bo przecież bez roweru to się nie da – powiedział Jacek Kwiatkowski dla CentrumRowerowego.pl chwilę po zakończeniu rywalizacji.
Oficjalnie statystyki Rowerowej Stolicy Polski 2026 będą opublikowane za kilka dni. 8 lipca w Teatrze Kameralnym odbędzie się gala podsumowująca. Po niej rozpocznie się także wydawanie gadżetów dla rowerzystów jeżdżących dla Metropolii Bydgoszcz. Za przejechanie 500 km i więcej otrzymają oni skarpetki rowerowe, od 1000 do 1499 km lampki rowerowe, a za minimum 1500 km wręczane będą oficjalnie koszulki RSP tegorocznej edycji. Według aplikacji wynik umożliwiający otrzymanie koszulki osiągnęło 381 osób.
Zapisz się do newslettera „Bydgoszcz Informuje”!


