– Pisali, że to prawdziwa fanaberia otwierać kawiarnię skrytą w podwórzu na Śródmieściu. Dziwili się, że jak to może wypalić? A dzisiaj świętujemy dziesięć lat – zaznacza Katarzyna Borkowska-Kiss, dawna właścicielka kawiarni Fanaberia. Lokal ma nowych opiekunów, a jego wyjątkowy charakter pozostał.