- Pan Jacek zawsze powtarzał młodzieży w czasie spotkań: nie ma złych i dobrych narodów, są źli i dobrzy ludzie. Zawsze wierzył, że tych dobrych jest więcej - mówią Aneta Plewa i Marzena Wolschlaeger, nauczycielki historii, przyjaciółki Jacka Zieliniewicza.
Jedynymi śladami po kolejce wąskotorowej Bydgoszcz – Koronowo są ulice, czyli wspominamy „ciuchcię”