Miała zaledwie kilka lat, kiedy wyjechała z Bydgoszczy do Londynu. Zostawiła tutaj szkołę, koleżanki i dziecięcy świat, a w nowym miejscu została – jak sama dziś mówi – „dziwakiem z Polski”, dziewczynką, która nie znała języka i długo czuła się odizolowana. Dziś Olivia Grant jest londyńską artystką i fotografką. Do rodzinnego miasta wróciła z wystawą, na której pokazuje swoje spojrzenie na miejsca szczególnie bliskie sercu - Nowy Jork i surowe pejzaże Islandii.