Weronika prowadzi kawiarnię z pomocą koleżanki/fot. B.Witkowski/UMB
Przy ul. Niedźwiedzia w Bydgoszczy pojawiło się nowe, kameralne miejsce z kawą i domowymi wypiekami. Kawiarnia „Między Nami” to spełnienie marzenia 27-letniej Weroniki – z wykształcenia magister inżynier mechaniki i budowy maszyn, z pasji miłośniczka kawy i pieczenia.
Choć zawodowo nie była związana z gastronomią, życie skierowało ją na zupełnie inną ścieżkę. – Chciałam iść w inną stronę, ale przyszedł covid i musiałam czymś zająć się w domu. Wtedy zaczęłam piec. Polubiłam to, a potem pojawiła się miłość do kawy, do metod alternatywnych. Stąd pomysł na kawiarnię. Chciałam robić to, co lubię – mówi Weronika.
Przez rok pracowała jako konstruktor w Świeciu, jednak decyzja o zmianie przyszła naturalnie.
– Stwierdziłam, że wolę robić to, co sprawia mi przyjemność. Zwolniłam się i zaczęłam szukać miejsca pod własny lokal. Oczywiście były pytania, czy to dobry moment, czy jestem pewna. Uznałam, że lepiej spróbować teraz, niż kiedyś żałować. Zawsze mogę wrócić do zawodu – dodaje założycielka „Między Nami”.
W rodzinie siła
Kawiarnia została otwarta pod koniec stycznia, po dwóch miesiącach intensywnych prac remontowych. Większość z nich Weronika wykonała samodzielnie, przy wsparciu brata i rodziny. – Był jeden fachowiec od elektryki, resztę robiliśmy sami: malowanie, instalacje, montaż barów i charakterystycznych łuków – opowiada. Nazwa lokalu również nie jest przypadkowa. – Chciałam, żeby była po polsku i nawiązywała do relacji międzyludzkich. Do tego „Między Nami” to też ukłon w stronę rodziny, która bardzo mnie wspierała – dodaje Weronika.
Przytulnie jak w domu
Wnętrze „Między Nami” jest urządzone tak, by sprzyjać spokojnym spotkaniom. Goście mogą usiąść przy klasycznym stoliku lub na wygodnej kanapie. Dominują różne odcienie zieleni – na ścianach, meblach i dodatkach – a domowy klimat dopełniają półki z książkami i grami planszowymi, z których można swobodnie korzystać. – Starałam się, żeby było tu przytulnie, jak na kawie u koleżanki – podkreśla właścicielka.
Dzień pracy zaczyna się tu bardzo wcześnie. – Pobudka przed piątą rano, a wyjście z lokalu po 22. To długie dni, ale wiem, po co to robię – śmieje się Weronika. Właścicielka sama przygotowuje nie tylko ciasta, ale też bajgle, croissanty oraz ręcznie robione dodatki, takie jak sos malinowy czy sos do bitej śmietany. Sama bita śmietana, dodatek do aromatycznej kawy, również powstaje na miejscu, w syfonie.
Domowe ciasto i metody alternatywne
W kawiarni wszystko powstaje na miejscu. – Nie robię na zapas i nie trzymam w lodówkach. Po kilku dniach mogę powiedzieć, że hitem jest sernik baskijski – schodzi codziennie – śmieje się Weronika.
Kawa pochodzi z lokalnej bydgoskiej palarni, a w menu można znaleźć zarówno klasyczne propozycje z ekspresu, jak i metody alternatywne – drip czy aeropress. – Robienia kawy trzeba się nauczyć i ten proces trzeba kontrolować. Liczy się precyzja – zauważa właścicielka.
W ofercie jest też menu sezonowe, które będzie zmieniane co miesiąc. Zimą w ofercie są m.in. czekolady pitne, orzechowe latte i rozgrzewające napary, latem pojawią się kawy mrożone i chłodzące napoje. W planach są także kameralne wydarzenia tematyczne, m.in. walentynkowe warsztaty dla par. Lokal jest przyjazny także psom. W przyszłości w „Między Nami” ma się pojawić również owoc rodzinnej współpracy – mama właścicielki, z zawodu krawcowa, planuje wystawę i mały butik z autorskimi ubraniami i dodatkami.
– Moim zdaniem, kiedy ktoś otwiera lokal tylko po to, żeby na nim zarobić, to raczej się nie uda. Najważniejsze jest serce do tego, co się robi. Ludzie chcą się czuć dobrze i ugoszczeni – kończy rozmowę właścicielka kawiarni.
Kawiarnia „Między Nami” działa przy ul. Niedźwiedzia. W tygodniu jest otwarta od 7:30 do 20:00, a w weekendy od 9:00 do 20:00. Więcej informacji znajdziecie na Instagramie https://www.instagram.com/miedzynami.coffee/
Zapisz się do naszego newslettera!


