Wieża przy ul. Inwalidów ma w przyszłości służyć mieszkańcom / Fot. nadesłane
Bydgoskie małżeństwo od trzech lat przywraca blask kolejowej wieży ciśnień na stacji Bydgoszcz Wschód. – Chcemy po prostu ją doprowadzić do ładu. Odbyliśmy wiele spotkań z miłośnikami zabytków, pasjonatami i architektami z Bydgoszczy – mówi Kamil Wiśniewski, właściciel obiektu.
– Spacerowałem obok wieży razem z dziadkiem w połowie lat 90-tych. Dużo mi opowiadał o pracy na kolei. Był maszynistą parowozów. Korzystał z wody tłoczonej w tej wieży. Dziadek mieszkał niedaleko, przy ul. Sygnałowej. Już wtedy były powybijane szyby, a wieża nie spełniała swojej funkcji. Była opuszczona i zaniedbana. Zastanawiałem się wtedy, jak może wyglądać jej wnętrze – podkreśla swój sentyment związany z tym obiektem Kamil Wiśniewski, który wraz z żoną zakupił wieżę w 2023 roku od prywatnego właściciela.
Postanowiliśmy się z nim skontaktować, kiedy wieczorem, na początku marca, zauważyliśmy podświetlone okiennice. Widać je dobrze nawet z ul. Kamiennej. To pomysł właściciela, żeby nadać klimatu wieży i zwrócić uwagę na inwestycję o nazwie „Wieża Bez Ciśnień”.
Służyła kolei, a w przyszłości ma być dla mieszkańców
Para z Bydgoszczy chce wyremontować wieżę, aby mogła być w przyszłości otwartym obiektem dla mieszkańców. Mocno wierzą w tę ideę. W ciągu trzech lat z własnych pieniędzy m.in.: uprzątnęli zarośniętą działkę przy ul. Inwalidów, na której stoi wieża ciśnień; odnowili betonowe ogrodzenie; wstawili drzwi do obiektu; zamknęli okna; podłączyli prąd; zamontowali wejście na piętro; wyposażyli wieżę w alarm, bo były próby włamania. Przygotowali też wszelkie formalne rzeczy, by rozpocząć jej remont. Wpisali obiekt do Wojewódzkiego Rejestru Zabytków. Otrzymali pozwolenie na prace konserwatorskie i naprawcze od bydgoskiego Wydziału Administracji Budowlanej. Zlecili i dostarczono im gotowy plan architektoniczno-konstrukcyjny wykonany przez biuro projektowe państwa Świstowskich z Bydgoszczy.

– Wieża jest dziedzictwem przemysłowym naszego miasta. Żal było patrzeć, jak marnieje. Może to miejsce jest ulokowane daleko od centrum, ale z ciekawym pomysłem powinno przyciągnąć mieszkańców, czego przykładem jest chociażby odbudowywana w pobliżu Fabryka Lloyda. Na razie to nie jest etap, żeby mówić o konkretnym pomyśle. Chcemy po prostu wieżę doprowadzić do ładu. Odbyliśmy wiele spotkań z miłośnikami zabytków, pasjonatami i architektami z Bydgoszczy – informuje nasz rozmówca.
Zabytkowy obiekt znajduje się przy towarowej bocznicy stacji kolejowej Bydgoszcz Wschód. Weszliśmy z właścicielem na działkę, na której stoi ten kolejowy zabytek. Gdy spoglądaliśmy na 25-metrową konstrukcję, dochodził do nas dźwięk stukotu kół wagonów posuwających się po kolejowych podkładach. Dzisiaj po pobliskich torach przejeżdżają elektrowozy i pojazdy spalinowe, ale jeszcze w latach 80-tych regularnie korzystały z nich parowozy. Zabytek przy ul. Inwalidów przypomina o tych czasach. Takie kolejowe wieże ciśnień powstawały głównie na przełomie XIX i XX wieku. Służyły magazynowaniu wody, zapewniając jej również odpowiednie ciśnienie i dostarczały ją do żurawi wodnych, z których ta trafiała do zbiorników w lokomotywach parowych. Taki żuraw stoi nadal kilkadziesiąt metrów obok wieży na osiedlu Bydgoszcz Wschód-Siernieczek.
Jest trudno, ale się nie poddają
W tej chwili właściciele skupiają się na dalszym remoncie wieży i pozyskaniu pieniędzy na ten cel. Jest ona już po generalnym sprzątaniu. Pan Kamil zamontował oświetlenie ledowe w okiennicach, które jeszcze są zabite płytami pilśniowymi, by chronić wnętrze przed opadami i zimnem.
W 2025 roku rozpoczęły się pierwsze prace restauracyjne przy konstrukcji wieży, wsparte 20 tys. złotych dofinansowania z kujawsko-pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego. Delikatną chemią wyczyszczono lica cegieł owalnej ściany wieży wraz z parterowymi otworami okiennymi znajdującymi się na wysokości około trzech metrów. Odnowiono fugi między cegłami. Dofinansowanie jednak wystarczyło jedynie na remont jednego metra wysokości muru. Resztę właściciele dołożyli z własnej kieszeni.
Wchodzimy do środka. Obecnie, na piętro, wokół którego znajduje się zbiornik o pojemności 500 metrów sześciennych, można wejść dzięki rozstawionemu rusztowaniu wokół słupa. Kiedyś były przy nim techniczne schody kręcone, ale padły łupem złomiarzy. Została tylko najgrubsza rura, której wycięcie stanowiło zbyt duży problem dla „amatorów” żelastwa. Rura ta kiedyś doprowadzała wodę pod ciśnieniem ze zbiornika do sieci. Stąd też nazwa projektu -„Wieża Bez Ciśnień”.
„Cud, że jeszcze stoi”
Wieża przede wszystkim potrzebuje kompleksowego remontu dziurawego dachu, zainstalowania stolarki okiennej i kolejnej naprawy popękanych murów.
– Wszystko, co możemy robimy we własnym zakresie. Idzie to powoli, bo są to ogromne koszty. Od początku zdawaliśmy sobie sprawę, że nie będzie łatwo. Nie poddajemy się. Mamy nadzieję, że w końcu uda się otrzymać konkretne dofinansowanie, które pozwoli przyspieszyć te prace bądź może znajdziemy jakiegoś większego inwestora z regionu, chętnego na wsparcie naszej inicjatywy. Złożyliśmy w tym roku, tak jak w ubiegłym, wszystkie niezbędne dokumenty do konserwatorów zabytków, wojewódzkiego i miejskiego. – przekazuje Kamil Wiśniewski.
I dodaje: – Przez lata można było wejść do środka wieży, zrobić z nią wszystko. Była dewastowana, rozmontowywana. Przesiadywali w niej bezdomni. Nasiąkała wodą, bo dach jest zniszczony, a przez to korodowała. Patrząc na to, że nic przy niej do tej pory nie było wykonywane, to można uznać za cud, że dalej stoi, i że wytrzymała te lata. To świadczy o solidności tej budowy.
Właściciele przygotowali internetową zrzutkę na pomoc w ratowaniu zabytku. Zapraszają również do kontaktu za pośrednictwem Facebooka lub Instragrama.
Wieża Ciśnień ze stacji Bydgoszcz Wschód Towarowa, wcześniej znanej jako Kapuścisko Małe Tranzytowe, została zbudowana w latach 1930-1931 w ramach rozbudowy węzła kolejowego na magistrali węglowej. Ta strategiczna linia kolejowa łączyła Górny Śląsk z portem w Gdyni. Została zaprojektowana w stylu łączącym neogotyk z modernizmem. Wieża składa się z cylindrycznego trzonu z cegły, który zakończony jest dziesięcioboczną głowicą i latarnią. Dzięki swoim rozmiarom i konstrukcji była w stanie zaspokoić potrzeby wodociągowe dużej, intensywnie eksploatowanej stacji kolejowej. W województwie kujawsko-pomorskim jeszcze znajduje się ponad czterdzieści kolejowych wież ciśnień z przełomu XIX i XX wieku. Jedna, z drewnianymi elementami, jest też przy osobowej części dworca Bydgoszcz Główna. Wieżę przy ul. Inwalidów Polskie Koleje Państwowe sprzedały około 10 lat w prywatne ręce. Poprzedni właściciel ostatecznie nie wyremontował wieży i sprzedał ją.
Więcej informacji dostępnych jest na stronie projektu http://wiezabezcisnien.pl
Zapisz się do newslettera „Bydgoszcz Informuje”!


