Teatr Form Różnych „Nasza Klasa” – scena dla seniorów: Nie potrafimy żyć bez teatru i bez siebie.

Teatr Form Różnych „Nasza Klasa”

Jak można uatrakcyjnić życie na emeryturze zwalczając nudę i samotność w starszym wieku? To całkiem proste – wystarczy zostać aktorem.

To jest problem milionów Polek i Polaków, którzy weszli w ten etap życia. W życiu zawodowym mieli mnóstwo zajęć, problemów lepszych lub gorszych, powodzeń, niepowodzeń a życie wartko płynęło. Po przejściu na emeryturę wielu osobom świat się całkowicie odmienił. Życie się uspokoiło (aż za bardzo dla wielu z nich), siły witalne jeszcze pozostały i co dalej? Ileż to można tkwić przy telewizorze, przejmować się problemami dzieci, wnuków? Ileż to można spotykać się z tymi samymi znajomymi i powtarzać znane od lat tematy w rozmowach? Wielu z nich się zastanawia – jak aktywnie żyć w jesieni życia, gdzie pójść, z kim działać?

   Problem ten, choć tylko częściowo, rozwiązali seniorzy działający w Teatrze Form Różnych „Nasza Klasa” przy Kujawsko-Pomorskim Centrum Kultury w Bydgoszczy. Pomysł utworzenia teatru narodził się 18 lat temu gdy Teresa Wądzińska z niestrudzonym Ireneuszem Frelichowskim, ówczesnym dyrektorem Centrum, założyli teatr. Zgłaszały się osoby z inteligenckim rodowodem – bankowcy, pedagodzy, urzędnicy, wojskowi. Przez zespół przewinęło się 25 osób. Reżyserem teatru jest niezmiennie ta sama, niezniszczalna Teresa Wądzińska, która twardą ręką trzyma dyscyplinę w zespole. Jest ona właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Była aktorką w teatrach w Szczecinie, Koszalinie, Bydgoszczy. W naszym mieście wiele lat szefowała „Estradzie” instytucji organizującej imprezy estradowe. Problemy strojów, rekwizytów w Tatrze Form Różnych rozwiązuje Danuta Lewandowska a za sprawy organizacyjne odpowiada Kordian Kaniecki.

W ciągu 18 lat Teresa Wądzińska wyreżyserowała 26 programów o tematyce poetyckiej, kabaretowej, historycznej, bajkowej. W programach często korzystała z tekstów bydgoskiego satyryka, poety Zdzisława Prussa. Były to najczęściej limeryki, tzw. żarty na stronę, wspomnienia z PRL-u. Muzykę do spektakli najczęściej opracowywał Waldemar Knade.

  Członkowie grupy teatralnej spotykają się co wtorek, aby ćwiczyć kolejne programy. Nic nich nie powstrzymuje od aktywnego działania. Jeżdżą po wielu miejscach aby prezentować rodzimą kulturę. Występowali w ośrodkach kultury w Dobrczu, w Białych Błotach, w Kcyni, w Niewieścinie. Współpracują z Uniwersytetem III Wieku w naszym mieście.  Znani są w bydgoskich ośrodkach osiedlowych – w Bartoszu, Orionie, Arce, Modraczku, w bibliotekach na Błoniu czy Londynku. Nie ominęli też więzienia w Koronowie i hospicjum w Bydgoszczy.

Zapraszani są na ogólnopolskie Przeglądy Artystyczne Uniwersytetu III Wieku. Aż sześciokrotnie w nich uczestniczyli i czterokrotnie byli nagradzani w klasie kabaretu oraz teatru.

Intensywność ich działań jest imponująca. Występują w szpitalach dziecięcych, czytali bajki z okazji Dnia Dziecka na Starym Rynku. Brali też aktywny udział w Marszu Kapeluszowym, prezentując na Wyspie Młyńskiej fragmenty swych programów.

W repertuarze mają min.

  – Tajemniczy Wieczór (wigilia), program poetycki

  – One budowały niepodległość, program historyczny

  – Udręki Osęki, program kabaretowy

  – Polsko Ojczyzno Moja, program poetycki.

Dobór tekstów rodzi się w głowach wszystkich zainteresowanych aktorów.    Pieczę nad zespołem sprawują pracownicy KPCK z panią dyrektor Ewa Krupą na czele, o których członkowie teatru mówi z pietyzmem.

   Dewizą seniorów w zespole jest: „Świat to teatr, a ludzie to aktorzy, a tymi najwartościowszymi jesteśmy my seniorzy z dużym bagażem doświadczeń dobrych i złych.”

Ponadto chórem dodają – Nie potrafimy żyć bez teatru i bez siebie. I zapraszamy chętnych Bydgoszczan w swe szeregi.

Udostępnij: Facebook Twitter