Opowiedz mi Bydgoszcz. Historie, które połączyły pokolenia w Centrum Seniorów Dworcowa 3

Jedni z uczestników spotkania, Władysław Horabik i Wiktor / Fot. Sz. Makowski

Jak wyglądała Bydgoszcz sprzed lat i jakie historie kryją się za dobrze znanymi mieszkańcom miejscami? Odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy projektu „Opowiedz mi Bydgoszcz”, który połączył seniorów i przedszkolaków wokół wspomnień o mieście.

Projekt został zrealizowany przez Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Regionalnego „Możemy” dzięki grantowi przyznanemu w ramach programu „Aktywność w Centrum”. W Centrum Seniorów „Dworcowa 3” spotkały się w czwartek (25 czerwca) osoby z różnych pokoleń, by wspólnie odkrywać i dokumentować pamięć o mieście.

Seniorzy i dzieci przy jednej mapie

Seniorzy dzielili się osobistymi wspomnieniami związanymi z Bydgoszczą, opowiadali o miejscach ważnych dla siebie i swoich rodzin, a jednocześnie rozwijali kompetencje cyfrowe. Uczyli się między innymi nagrywania filmów telefonem komórkowym czy korzystania ze statywu. Efektem tych działań stały się zapisane historie, które otrzymały nowe życie dzięki współpracy z najmłodszymi mieszkańcami miasta.

Do projektu zaproszono dzieci z Przedszkola nr 43 „U Krecika Szybownika”. To właśnie one słuchały opowieści seniorów, tworzyły inspirowane nimi prace plastyczne i pomagały budować wyjątkową mapę wspomnień.

– Na początku ideą naszego projektu było to, żeby seniorzy się otworzyli i zaczęli opowiadać, żeby pokazali, jak ta Bydgoszcz się zmieniała. Nasza prezes, jako nauczyciel z wieloletnim stażem, wymyśliła, że dobrym pomysłem będzie przekazanie tych historii najmłodszemu pokoleniu, czyli przedszkolakom – mówi Aleksandra Malich ze Stowarzyszenia „MożeMy”.

Na podstawie opowieści uczestników powstała mapka pełniąca funkcję gry terenowej dla dzieci. Każda trasa prowadzi śladami innej historii i wskazuje miejsca szczególnie ważne dla jej bohatera. Najdłuższa trasa należy do pani Jadwigi i wiedzie od VI Liceum Ogólnokształcącego do dworca głównego. Pan Władysław oprowadza po Wyspie Młyńskiej i Trakcie Bydgoskich Monet, a pani Violetta zabiera uczestników w okolice Filharmonii Pomorskiej.

Wiktor zapamiętał „tornado”

To właśnie historia pani Violetty szczególnie zapadła w pamięć jednemu z przedszkolaków. Wiktor z przejęciem opowiadał o wydarzeniu, które usłyszał podczas spotkań.

– Zapamiętałem, że pani Violetka uciekała przed tornadem i przed powodzią. Uciekała do domu, bo bała się, że coś ją uderzy w głowę – relacjonował chłopiec.

W rzeczywistości była to opowieść o gwałtownej nawałnicy, która przeszła nad Bydgoszczą i regionem w sierpniu 2017 roku. Tego dnia pani Violetta wraz z rodziną wybrała się na pokaz kolorowych fontann przy Filharmonii Pomorskiej. Spokojny wieczór został jednak przerwany przez żywioł. Ulice zamieniły się w rwące potoki, ludzie szukali schronienia, a wiatr łamał drzewa w śródmiejskich parkach. Choć do domu pozostawały zaledwie dwa przystanki, droga powrotna wydawała się nie mieć końca. Dziś wspomnienie tamtego wieczoru przypomina jej o tym, jak kruche bywa poczucie codziennego bezpieczeństwa i jak ważni są bliscy.

Komiks zamiast zwykłej opowieści

Jednym z uczestników projektu był również Władysław Horabik, który swoją historię postanowił przedstawić nie tylko w filmie, ale także w formie komiksu przygotowanego specjalnie z myślą o spotkaniu z dziećmi.

– W tym filmie wspomniałem rodzinną wycieczkę sprzed dziesięciu lat, którą zorganizowałem dla swoich wnuków i dzieci. Wtedy została oddana ławeczka nad Brdą ufundowana dla miasta Bydgoszczy. To był początek naszej drogi do miejsc związanych z Traktem Bydgoskich Monet i historią miasta – opowiadał uczestnik projektu.

Ilustracje do komiksu wykonał Jacek Przybylski. Ostatnia plansza przedstawia moment, gdy przedszkolaki tworzą własne plastyczne interpretacje senioralnych wspomnień – symboliczne spotkanie dwóch pokoleń wokół tej samej historii.

Wielki finał projektu połączony z projekcją filmu odbył się w czwartek, 25 czerwca, w Centrum Seniorów „Dworcowa 3”. Była to okazja do podsumowania wspólnej pracy i pokazania, że historia miasta nie kryje się wyłącznie w książkach czy archiwach. Tworzą ją przede wszystkim mieszkańcy i ich codzienne doświadczenia, które warto zachować dla kolejnych pokoleń.

Zapisz się do naszego newslettera!

Udostępnij: Facebook Twitter