„Podpalał” trybuny w Bydgoszczy. Teraz będzie grał dla mistrza Polski – Jakub Andrzejewski odchodzi z Enei Abramczyk Astorii

Jakub Andrzejewski (w środku, w czapce) cieszy się po ostatnim meczu finału z ŁKS / Fot. UMB

Jakub Andrzejewski po dwóch latach w Enei Abramczyk Astorii zmienił klubowe barwy. Będzie grał w ekstraklasie w zespole mistrza Polski, Legii Warszawa.

Wiemy już, że w Orlen Basket Lidze nie zagrają w Enei Abramczyk Astorii Karol Gruszecki, Patryk Kędel i Jakub Andrzejewski. Dwaj pierwsi wybrali dalszą grę w I lidze. Jakub Andrzejewski otrzymał propozycję występów w Legii Warszawa i dołączył do polskiej części składu mistrzów Polski.

21-letni koszykarz, który w minionym sezonie wchodził na parkiet przede wszystkim z ławki rezerwowych dobrze zapisał się w pamięci kibiców. Andrzejewski to gracz energetyczny, który swoimi zachowaniami na boisku potrafił „podpalić” kibiców w Bydgoszczy. W rozmowie z portalem W krainie NBA tak, mówi, czego się mogą spodziewać po nim fani Legii. – Na pewno mogą spodziewać się dużo dobrej energii, zaangażowania i nie odpuszczenia. Kibice z Bydgoszczy wiedzą o czym mówię (śmiech). Przede wszystkim chce się uczyć i dobrze trenować. Mam nadzieję, że dobrze wpasuję się w warszawską drużynę.

Koszykarz na pozycji nr 2 świetnie skacze i rzuca za trzy punkty. Wielokrotnie pokazał, że nie boi się brać na siebie odpowiedzialności. W poprzednim sezonie zdobywał średnio 10,2 punktu na mecz, trafiał 34,6 procent rzutów za trzy i należał do najlepszych obrońców I ligi pod względem przechwytów. Był również drugim najskuteczniejszym rezerwowym rozgrywek, a teraz po raz pierwszy spróbuje swoich sił w PLK.

Idzie śladem swego ojca. Tomasz Andrzejewski zapracował na miano specjalisty od awansów do PLK. Basket Kwidzyn, Stal Stalowa Wola, Start Gdynia, Stal Ostrów Wlkp. i Legia Warszawa – wszystkie te kluby, mając go w swojej kadrze, zdobywały przepustkę do krajowej elity. Z Legią awansował do PLK w 2017 roku.

Bydgoski klub, który poprowadzi nowy trener Anders Sommer, kompletuje kadrę na ekstraklasę. Pozostaje w Enei Abramczyk Astorii Karol Kamiński. Dołączyli Kacper Kłaczek i David Brembly.

Udostępnij: Facebook Twitter