Strony tytułowe albumów poświęconych Brdzie / Mat. Wyd. Pejzaż
– Nad Brdą ludzie pracowali, odpoczywali, kąpali się, uprawiali sport. Chciałem pokazać w tym siódmym już albumie, jak w dawnej Bydgoszczy łączono te różne rzeczy – mówi Tomasz Izajasz, autor albumu „Pozdrowienia znad Brdy i Wisły. Od Rybiego Rynku do Fordonu” wydanego przez Pejzaż.
Pierwszy album z cyklu „Widoki z dawnej Bydgoszcz” ukazywał Brdę i Bydgoszczan od Opławca do Rybiego Rynku. Siódmy poświęcony jest kolejnemu odcinkowi rzeki przecinającej nasze miasto – od Rybiego Rynku po Brdyujście i Fordon. Poprzednie albumy z tej serii poświęcone różnorodnym obrazom z historii miasta wspólnie stworzyli Tomasz Izajasz i Anna Perlik-Piątkowska, posiadacze arcybogatych kolekcji pocztówek i zdjęć z dawnej Bydgoszczy. „Pozdrowienia znad Brdy i Wisły. Od Rybiego Rynku do Fordonu” to samodzielne autorstwo Tomasza Izajasza, kustosza Muzeum Kanału Bydgoskiego.
– Jaka jest idea całego cyklu? Pokazać, jak było i jak się żyło w dawnej Bydgoszczy, tej sprzed stu i więcej lat – mówi Tomasz Izajasz – W siódmym albumie wędrujemy wzdłuż brzegów Brdy od Rybiego Rynku aż po Fordon. Zdjęcia i pocztówki w albumie ukazują, jak mocno splatały się na Brdzie i jej brzegach nasze życie. Był tu przemysł, handel. Bydgoszczanie wypoczywali, pływali w rzece i uprawiali sport – opowiada autor. W swoich zbiorach ma ponad 2 tysiące pocztówek i zdjęć z dawnej Bydgoszczy. – Kupujemy rodzinne albumy, gdzie na fotografiach można zauważyć niezwykłe i oryginalne rzeczy. To skarbnica wiedzy o mieście. Ludzie pokazują to samo miejsce z bardzo różnych perspektyw. One są unikatowe i wyjątkowe. – dodaje Tomasz Izajasz.
W albumie można obejrzeć jak ogromny był ruch na rzece, który dziś trudno sobie wyobrazić. Statki i barki tłoczyły się nawet w kilku rzędach, a między nimi spławiano tratwy z drewnem. Opisano też budynki stojące przy brzegach rzeki m.in. Gazownię Miejską, domy na Babiej Wsi czy dzisiejszy Hotel Słoneczny Młyn. Na unikatowych zdjęciach z międzywojnia pokazano bydgoszczan zażywających kąpieli w Brdzie, spływy kajakowe czy rejsy wycieczkowe do Brdyujścia. Rozdziały poświecono też klubom wioślarskim oraz pierwszemu w Polsce torowi regatowemu, który znajdował się w Brdyujściu. Oprócz Brdy autor zdecydował się także opisać bydgoski odcinek Wisły i nadrzeczne tereny w Fordonie, który nie był wtedy częścią Bydgoszczy. Najwięcej miejsca poświęcił Mostowi Fordońskiemu, który był pierwszym na świecie zbudowanym ze stali zlewnej, a także najdłuższym w ówczesnych Niemczech.

Na album składa się 160 wspaniałych pocztówek i zdjęć z ciekawymi opisami. – Same opisy w całym naszym cyklu tworzonym razem z Anią Perlik-Piątkowską ewoluowały. W pierwszych albumach nie były długie, potem zostały wzbogacone o dłuższe opowieści i ciekawostki. Życie codzienne Bydgoszczan wiązało się mocno z rzeką. W obecnie wydanym albumie jest zdjęcie, na którym widać ludzi kąpiących się w rzece między tratwami flisaków spławiającymi drewno do tartaków także w Bydgoszczy – mówi Tomasz Izajasz.
Wydawnictwo Pejzaż informuje także, że wznowiło część pierwszą „Widoków z dawnej Bydgoszczy” poświęconą Brdzie, czyli „Pozdrowienia znad rzeki Brdy. Od Opławca do Rybiego Rynku”.
Zapisz się na nasz newsletter!


