Piknik z Astorią i cele klubu w ekstraklasie: milion dolarów na zawodników, miejsce w najlepszej dziesiątce i umowa z MVP

Karol Kamiński – na zdjęciu odbiera nagrodę dla MVP finałów I ligi – na pewno zagra w Astorii w ekstraklasie

We wtorkowe (2 czerwca) popołudnie tłocznie i głośno zrobi się przy hali Grupa Moderator Arena. Bydgoska Astoria organizuje specjalny piknik dla kibiców. To okazja do spotkania z zawodnikami Enei Abramczyk Astorii, którzy tydzień temu zapewnili Bydgoszczy koszykarską ekstraklasę. W klubie trwają już rozmowy i przygotowania do kolejnego sezonu.

– Dla mnie teraz nie ma czas na urlop i wypoczynek. Pewnie się taki pojawi we wrześniu po tym, jak zostanie zbudowany zespół – tak Michał Chyliński, dyrektor sportowy Astorii odpowiadał podczas spotkania w ratuszu na pytanie o najbliższe plany. – Teraz już wszystkie telefony od agentów odbiera Michał – dodał Bartłomiej Dzedzej, prezes bydgoskiej Astorii, który oczywiście już myśli o zebraniu pieniędzy i sponsorów na występy w ekstraklasie.

Co wiemy na pewno? Po pierwsze budżet musi być znacznie wyższy niż w I lidze. Gdy Astoria awansowała w 2019 roku, wydała na to 1,4 mln złotych. Obecny awans kosztował już znacznie więcej – ok. 3,8 mln złotych. Mówi o tym prezes Dzedzej w rozmowie opublikowanej na interia.pl. Jesienią ub. roku Anwil Włocławek ujawnił, że budżet tego klubu przekroczył 14 mln złotych (55 proc. poszło na płace zawodników) – dodajmy, że to jeden z najwyższych w Orlen Basket Lidze. Mistrz Polski z ub. sezonu, warszawska Legia, dysponowała kwotą 13.5 mln złotych.

Astoria Bydgoszcz nie ma jeszcze mistrzowskich aspiracji – celem jest miejsce w czołowej dziesiątce – budżet może być i będzie więc niższy niż to, co w kasie miały Anwil czy Legia. – Aby bić się o czołową dziesiątkę – a taki będzie nasz cel na przyszły sezon – budżet na samych zawodników musi wynieść około miliona dolarów – ujawnia prezes Dzedzej w rozmowie z interią. 3,8 mln złotych na wynagrodzenia koszykarzy i pewnie niemal drugie tyle na pozostałe koszty. Taka jest skala wyzwań finansowych bydgoskiego klubu.

Dodajmy, że zmieni się oczywiście skład drużyny. Jak bardzo, to już w dużej mierze zależy od trenera, ale przypomnijmy, że w Orlen Basket Lidze można zakontraktować aż pięciu zagranicznych zawodników (szósty kontrakt jest obciążony dodatkową opłatą). W I lidze istniał limit dwóch obcokrajowców.

– Zbudujemy jednak zespół, który ponownie przyciągnie tłumy na trybuny. Kibice tego wymagają – obiecał prezes Astorii we wspominanej rozmowie. Jeden kontrakt już jest, bo ważną umowę ma bohater piątego meczu z ŁKS Łódź, MVP finałów, Karol Kamiński. Priorytetem na ten moment jest zatrudnienie trenera. Obecnie toczą się rozmowy z Grzegorzem Skibą. To pierwsza osoba, z którą klub toczy negocjacje. Nie wiadomo jednak, czy szkoleniowiec, który po raz drugi awansował z zespołem, podejmie pracę w Orlen Basket Lidze. Siedem lat temu zadowolił się posadą asystenta. Na razie nie padły z jego strony żadne deklaracje.

Na pewno jednak takie pytania padną ze stronu kibiców podczas wtorkowego (2 czerwca) pikniku z Astorią, który klub organizuje na parkingu od strony Brdy przy Grupa Moderator Arenie (początek o godz. 17.30).- Będzie okazja do wspólnych rozmów, zdjęć i podsumowania tego wyjątkowego sezonu – informuje Astoria.

Zapisz się na nasz newsletter!

Udostępnij: Facebook Twitter