W czwartek i piątek (8 i 9 stycznia) rolnicy zapowiedzieli m.in. w Bydgoszczy protest przeciwko umowie Unii Europejskiej i Mercosur. Wojewoda kujawsko-pomorski Michał Sztybel ogłosił, że przestrzeń przed gmachem Urzędem Wojewódzkim w Bydgoszczy przy ul. Jagiellońskiej stawia do dyspozycji jako miejsce zgromadzenia.
Zgodnie z zapowiedziami organizatorów, którym nie wydano zgody na przeprowadzenie zgromadzeń w mieście, rolnicy nie wjechali ciągnikami do Bydgoszczy. Utrudnień nie brakuje za to na "wylotówkach" z miasta.
- Działamy zgodnie z prawem tam, gdzie nie dostaliśmy zgody na zgromadzenie tam się nie pojawimy - zapewnia Jan Kaźmierczak, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Obrony Praw Rolników Producentów i Przetwórców Rolnych.
Prezydent Bydgoszczy wydał decyzje zakazującą zgromadzenia rolników, które planowane jest od środy w Bydgoszczy. Podobne decyzje wydali samorządowcy kilku podbydgoskich gmin.
Na środę 20 marca planowany jest Ogólnopolski Protest Rolników. Ciągniki ponownie zablokują drogi dojazdowe do Bydgoszczy i centrum miasta.
Od rana do Bydgoszczy zjeżdżały rolnicze ciągniki z całego regionu. Ruch w centrum miasta odbywa się z trudem, ulica Bernardyńska jest całkowicie zablokowana.
W piątek 9 lutego rozpocznie się ogólnopolski protest rolników. Setki ciągników i rolniczych maszyn przyjadą do Bydgoszczy. Utrudnienia w ruchu gwarantowane.