Samobieżna armatohaubica K9 też wykorzystuje amunicję 155 mm / Fot. Defense Citizen, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=11390453
Nitro-Chem jest największym producentem trotylu w NATO. Bydgoska spółka planuje podwojenie swoich zdolności produkcyjnych. Podpisała także kontrakt, dzięki któremu znacznie zwiększy możliwości elaboracji pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm.
Elaboracja to inaczej napełnianie ładunkiem miotającym pocisków. W tym tygodniu Nitro-Chem podpisał umowę ze słowacką firmą Konstrukta na dostawę nowej linii technologicznej do elaboracji. Kluczowe dla zdolności polskiej armii, szczególnie istotnej, jak się okazało podczas wojny w Ukrainie, artylerii, jest zwiększenie produkcji pocisków kalibru 155 mm.
Nowa linia zwiększy zdolności elaboracji takiej amunicji służącej artylerii dalekiego zasięgu wykorzystywanej np. w armatohaubicach Krab czy kupionych w Korei Południowej K9 Thunder. Projekt zakłada budowę kompletnej linii technologicznej z napełnieniem metodą ślimakowania wraz z niezbędną infrastrukturą towarzyszącą. – Współpraca z firmą Konstrukta, sprawdzonym partnerem o dużym doświadczeniu, daje nam gwarancję wysokiej jakości realizacji projektu oraz terminowego wdrożenia nowej infrastruktury – powiedział zacytowany w oficjalnym komunikacie prezes Nitro-Chemu Arkadiusz Miszuk.
Nitro-Chem zajmuje się nie tylko elaboracją pocisków, ale przede wszystkim to producent materiałów wybuchowych. Jest największym producentem trotylu w NATO. Wytwarza go ok. 10 tys. ton rocznie. Premier Donald Tusk zapowiedział w firmie kolejne wielkie inwestycje przekraczające miliard złotych. W ciągu trzech-czterech lat Nitro-Chem ma podwoić produkcję trotylu. W połowie marca została podpisana umowa ze spółką PROZAP z Grupy Azoty na wykonanie projektu nowej instalacji produkcyjnej.
Zapisz się na nasz newsletter!


