Aleksander Łoktajew i Tom Brennan w rozmowie w parku maszyn w Ostrowie / Fot. M. Młodzikowski/Polonia Bydgoszcz
Żużlowcy Abramczyk Polonii pokonali na wyjeździe zespół z Ostrowa, a Wiktor Przyjemski odnalazł wreszcie szybkość i pokazał świetną formę. Koszykarze Enei Abramczyk Astorii muszą wygrać tylko jeden mecz, aby awansować do finału I ligi.
Po trzech zwycięstwach żużlowców Abramczyk Polonii jeszcze jednego tylko brakowało do pełni szczęścia – wystrzału formy Wiktora Przyjemskiego. W pierwszych spotkaniach widać było przede wszystkim, że jego motocyklom brakowało szybkości. Osiągnięcia nie były złe (6 pkt i bonus z Wilkami, 7+3 w Rybniku, 7+2 w meczu z Hunters PSŻ Poznań), ale brakowało błysku, którym czarował kibiców żużla w Bydgoszczy i Lublinie. Już zwycięstwo w Srebrnym Kasku w czwartek (30 kwietnia) było dobrym prognostykiem. Jedenaście punktów z dwoma bonusami zdobyte w Ostrowie to najlepszy wynik Przyjemskiego w sezonie. Zdobył, obok kapitana zespołu Szymona Woźniaka najwięcej punktów.
Z bardzo dobrej strony pokazał się także Aleksander Łoktajew. Po trzech meczach, w których występował Tom Brennan, trener Dariusz Śledź dał szansę zawodnikowi, który czekał w parkingu – Olek bardzo ciężko pracował – powiedział szkoleniowiec Abramczyk Polonii. To się opłaciło – 10 pkt w Ostrowie to doskonałe osiągnięcie. Brennan zdobywał do tej pory 6+1 w spotkaniu z Hunters Poznań, 6 pkt z ROW Rybnik oraz 9+1 przeciwko Wilkom Krosno.
Moonfis Malesa Ostrów – Abramczyk Polonia 39:51
Abramczyk Polonia: Woźniak 11+2 (1, 1, 3, 3, 3), Nowak ns, Huckenbeck 5+2 (2, 1, 2, d), Łoktajew 10 (3, 2, 3, 0, 2), Buczkowski 9+3 (2, 3, 1, 2, 1), Pawełczak 4 (1, 1, 2), Andrzejewski 1 (0, 1, 0), Przyjemski 11+2 (3, 2, 2, 2, 2).
Drugie zwycięstwo w półfinale I ligi zaliczyli w niedzielę koszykarze Enei Abramczyk Astorii. Przyszło trudniej niż w sobotę. Zawodnicy SKS Fulimpex Starogard Gd. stawili twardy opór bydgoszczanom. Prowadzili nawet jedenastoma punktami. Ekipa trenera Grzegorza Skiby złamała rywala w drugiej połowie. Po raz kolejny najlepszym strzelcem zespołu był Martyce Kimbrough. – Gratulacje należą się zawodnikom. Nie sztuką jest wygrać jak nie idzie. Sztuka to zrobić, jak nie idzie. Wygraliśmy charakterem. Bardzo nas wsparli kibice w tych ważnych momentach. Przewaga własnego parkietu się liczy – powiedział trener Skiba. W sobotę trzeci mecz w Starogardzie Gd. W drugim półfinale ŁKS Łódź także wygrał dwa mecze w starciu ze Spójnią Stargard.
Enea Abramczyk Astoria – SKS Fulimpex Starogard Gd. 68:62
Kwarty: 9:16, 22:17, 20:17, 17:12
Enea Abramczyk Astoria: Kimbrough 24 (5), Gruszecki 13, Kemp 7, Kędel 6, Kamiński 10 (2) oraz Chyliński 2, Ptak 0, Nowakowski 6 (2), Andrzejewski 0


