Kibice piłki w Bydgoszczy czekają na kolejny mecz Zawiszy w Pucharze Polski / Fot.B. Witkowski/UMB
W poniedziałek (23 marca) przed południem informowaliśmy, że na półfinałowe spotkanie Pucharu Polski Zawiszy z Górnikiem Zabrze sprzedano prawie 13 tys. biletów. Po południu okazało się, że padł rekord – sprzedano wszystkie dostępne bilety. W ciągu dwóch dni.
Jeden mecz zdecyduje, czy piłkarze Zawiszy Bydgoszcz zagrają na Stadionie Narodowym w finale Pucharu Polski. Pojedynek z Górnikiem Zabrze odbędzie się 8 kwietnia na stadionie przy ul. Gdańskiej. Sprzedaż biletów rozpoczęła się 21 marca. Po dwóch dniach w poniedziałkowe popołudnie klub ogłosił, że sprzedano wszystkie bilety. Na stadion wejdzie 17600 osób. To współczesny rekord obiektu.
Tempo sprzedaży na mecz, który odbędzie się 8 kwietnia o godz. 18 było błyskawiczne. Choć do tej środy pozostało ponad dwa tygodnie, kibice nie czekali. Od razu po ogłoszeniu przez PZPN daty spotkania tłumnie ruszyli po bilety. W niedzielę klub poinformował, że już 12,5 tys. widzów będzie na trybunach. W poniedziałek (23 marca) po południu Zawisza ogłosił: „REKORD! 17 600 kibiców! Półfinał z Górnikiem Zabrze przechodzi do historii jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Mamy rekord frekwencji i razem tworzymy największe wydarzenie piłkarskie ostatnich lat w Bydgoszczy! Do sprzedaży mogą wracać nieopłacone lub zwolnione rezerwacje. Będą to niewielkie ilości, ale warto regularnie sprawdzać system sprzedaży – zawiszabydgoszcz.abilet.pl. Informujemy również, że sprzedaż stacjonarna w biurze Klubu została zakończona.”
Na to starcie czekają Bydgoszczanie. Ci starsi pamiętają historyczny mecz z Górnikiem Zabrze w sierpniu 1977 roku, kiedy na stadionie Zawiszy padł ówczesny rekord frekwencji – 50 tys. widzów. Teraz oczywiście już nie do pobicia ze względu na przebudowę stadionu i współczesne przepisy.
Zanim jednak dojdzie do starcia III-ligowca z Bydgoszczy z występującym w ekstraklasie Górnikiem, zawiszanie walczą dalej o awans do II ligi. W ostatnim pojedynku grupy drugiej BetClic III ligi tylko zremisowali 0:0 z Kluczevią Stargard. Dla Zawiszy to był pierwszy z siedmiu meczów, które rozegrają w ciągu 21 dni. Nie udało się bydgoskim piłkarzom zdobyć zwycięskiego gola, a najlepszą okazję miał w drugiej połowie Jakub Bojas, ale piłkę po jego strzale wybili z linii bramkowej zawodnicy Kluczevii.
Zawisza po tym remisie stracił pozycję lidera (47 pkt i 2. miejsce). Przewodzi tabeli Wikęd Luzino (48 pkt) po zwycięstwie z Notecią Czarnków 3:0. Na 3. miejscu znajduje się Polonia Środa Wlkp. (46 pkt), która zremisowała 1:1 z Lechem II Poznań. Czwarta jest Elana Toruń (43 pkt).
Kluczevia Stargard – Zawisza 0:0
Zawisza: Oczkowski – Nowak, Golak, Staniak, Wszołek – Kona, Szramowski (46. Urbański) – Bogusiewicz (69. Strzyżewski), Szumilas, Rak – Bojas
Metalkas Pałac w play off
We wtorek (24 marca) siatkarki Metalkas Pałacu rozpoczną grę w ćwierćfinale play off TauronLigi. Bydgoszczanki zajęły ósme miejsce po rundzie zasadniczej, co zapewniły sobie zwycięstwem w ostatniej kolejce 3:1 z zespołem EcoHarpoon Nowy Dwór Mazowiecki – spadkowiczem z ekstraklasy. MVP spotkania została Monika Jagła z Metalkas Pałacu.
Teraz już rywalem będzie drużyna z najwyższej półki – najlepszy zespół rundy zasadniczej Developres Rzeszów. Gra się do dwóch zwycięstw. Pierwszy mecz we wtorek w Rzeszowie, a drugi w sobotę (28 marca) w hali Immobile Łuczniczka w Bydgoszczy o godz. 12.30. Ewentualne, trzecie spotkanie ponownie w Rzeszowie. Awansując do play off i czołowej ósemki bydgoszczanki wypełniły podstawowy cel sezonu i powtórzyły osiągnięcie z poprzedniego sezonu.
Enea Abramczyk Astoria z kolejnym zwycięstwem
Bydgoscy koszykarze zwyciężyli dwunasty mecz z rzędu w I lidze i są oczywiście zdecydowanymi liderami z bilansem 24 zwycięstw i 3 porażek. Osiem przegranych zanotował ŁKS Łódź (w ostatniej kolejce przegrał sensacyjnie z Miners Katowice). Po dziewięć przegranych mają Spójnia Stargard i Sokół Łańcut.
Sobotnie (21 marca) spotkanie z Eneą Basketem Poznań było dla bydgoszczan trudne, szczególnie do przerwy. Koszykarze z Poznania grali bardzo agresywnie w obronie i nie było łatwych pozycji do rzutów. Po 20 minutach prowadzili 42:35. – Mamy już na tyle doświadczenia, że wiedzieliśmy iż nie w stanie tak grać przez cały czas – powiedział na konferencji po meczu Karol Gruszecki, najskuteczniejszy zawodnik Enei Abramczyk Astorii. – Drużyna z Poznania grała bardzo agresywnie. Po przerwie zaczęliśmy grać tak, jak powinniśmy to robić od początku spotkania – tłumaczy trener Grzegorz Skiba. Jego zawodnicy postawili obronę strefową 1-3-1, czym wybili gości z rytmu. Bydgoszczanie szybko nadrobili straty, a potem już nie mieli kłopotów z pokonaniem rywala. Już w środę Enea Abramczyk Astoria zagra w Łańcucie.
Enea Abramczyk Astoria – Enea Basket Poznań 88:67
Kwarty: 13:22, 22:20, 21:11, 32:14
Enea Abramczyk Astoria: Gruszecki 22 (5), Kamiński 13 (2), Nowakowski 11 (2), Kimbrough 10 (2), Kemp 6 oraz Andrzejewski 11 (1), Kędel 10, Chyliński (1), Ptak 0, Kachelski 0, Borkowski 0


