Michał Chyliński
Zwycięski pojedynek w finale I ligi był ostatnim meczem Michała Chylińskiego. 40-letni wychowanek Astorii został dyrektorem sportowym klubu. Jednym z jego zadań będzie zbudowanie silnego składu na ekstraklasę.
Miał 17 lat, kiedy debiutował w pierwszej drużynie Astorii, grającej wówczas w ekstraklasie. Po 23 latach wprowadził zespół do elity koszykówki w Polsce. W środę zagrał ostatni mecz. Zdobył swe ostatnie punkty – i to w jakim stylu. Jego wspólna akcja z Marcinem Nowakowskim porwała kibiców. To była 37 minuta finału z ŁKS Coolpack. Warto na nią popatrzeć.
Bydgoszczanie po tej trójce Chylińskiego zwiększyli prowadzenie do 9 pkt (84:75). To był jeden z rozstrzygających momentów. Minutę później Chyliński opuścił boisko fetowany przez kibiców. A już po dekoracji zwycięzców I ligi ogłosił zakończenie kariery. Dziękował m.in. żonie i rodzinie za ponad 20 lat, kiedy grał na boiskach koszykarskich w Polsce i Europie. Poza Astorią występował w Turowie Zgorzelec, Anwilu Włocławek, Stali Ostrów, Czarnych Słupsk. Grał w hiszpańskiej Unicaja Malaga.
– Nie mogłem sobie wymarzyć lepszego zakończenia kariery niż awans do PLK z macierzystą drużyną. Taki sukces, z tymi ludźmi, z tymi chłopakami. Dziękuję wszystkim kolegom z drużyny i prezesowi. Te finały naprawdę kosztowały nas wiele zdrowia i zostaną miłe wspomnienia – podkreślił.
Zostanie teraz dyrektorem sportowym Astorii. Już dwa lata temu prezes klubu Bartłomiej Dzedzej ujawnił na konferencji prasowej przed sezonem, że Chyliński ma zostać w przyszłości dyrektorem sportowym pierwszej drużyny. Gdy w ub. roku drużyna nie awansowała do ekstraklasy, przegrywając piąty mecz finału w Krośnie, powiedział – Bardzo długo “odchorowywałem” porażkę z Miastem Szkła Krosno w wielkim finale I ligi. Musiałem to przegadać ze sobą i z rodziną. Podjąłem decyzję, że nie mogę zakończyć kariery w ten sposób. Podejmę jeszcze jedną próbę awansu do ORLEN Basket Ligi z zespołem Astorii Bydgoszcz.
Teraz zadanie zostało spełnione. Przed nim kolejne, bo jako dyrektor sportowy będzie m.in. odpowiedzialny za budowanie składu bydgoskiej drużyny na kolejny sezon – już w ekstraklasie.


